Przedwojenne recenzje "Narkotyków" Witkacego

"W jednej recenzji przestrzegano, że to prawdopodobnie Niemcy zalewają Polskę narkotykami, żeby nas zdegenerować, jednocześnie recenzent dodawał, że Witkacy napisał znakomitą książkę"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PolskieRadio.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Zachęcamy do odwiedzenia strony Dwójki (źródło), gdzie audycję można odsłuchać!

Odsłony

1300

- W jednej recenzji przestrzegano, że to prawdopodobnie Niemcy zalewają Polskę narkotykami, żeby nas zdegenerować, jednocześnie recenzent dodawał, że Witkacy napisał znakomitą książkę - mówił w Dwójce Tomasz Pawlak, autor publikacji "Pierwsza książka abstynencka, która nie jest nudna".

Badacz twórczości Witkacego opowiadał w audycji o swojej książce, dotyczącej recepcji twórczości Stanisława Witkacego w przedwojennej prasie oraz ówczesnych recenzji jego dzieła "Nikotyna. Alkohol. Kokaina. Peyotl. Morfina. Eter". - Recenzenci podkreślali, że to nie jest książka propagująca narkotyki, lecz jest to książka abstynencka - zauważał gość "Poranka Dwójki". - Jednocześnie zachęcali do lektury i zwracali uwagę na wątek peyotlu, który był wtedy legalny - dodawał.

Tomasz Pawlak mówił, że choć Witkacy napisał "Narkotyki" przede wszystkim dla pieniędzy, to jest to doskonałe wprowadzenie w świat jego filozofii. W audycji przytaczał fragmenty najciekawszych przedwojennych recenzji tej publikacji. Przypomniał też sposób Witkacego na rzucenie nałogu nikotynowego.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzi: Paweł Siwek

Gość: Tomasz Pawlak (witkacolog)

Data emisji: 14.12.2016

Godzina emisji: 8.10

Oceń treść:

Average: 7.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)

W swoim pokoju, matka śpi obok w pokoju, brata akurat nie ma w domu. Postanowiłem spróbować czegoś nowego. Byłem w bardzo dobrym humorze (chlapnąłem 4 browarki :D). Pozytywne nastawienie.

23.01.2008

Godzina 22:00

Matka już leży w łóżku, więc udałem się do kuchni, aby dokładnie oddzielić 150mg DXM. To był mój pierwszy raz z DXM, więc zaczełem od małej dawki, aby zobaczyć, czy nie jestem zbyt wrażliwy na tę substancję.

Godzina 23:30

Pojawiają się pierwsze efekty. Wszystko jest bardzo ciekawe. Rozglądam się po swoim pokoju, jakbym był w nim pierwszy raz. Ruchy rękoma pozostawiają lekkie smugi. Moje ręce wyginaja się w każdą stronę i ciągną przez cały pokój, ale jak dla mnie to za słabe efekty. Dorzucam 150mg DXM.

Godzina 1:00

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Zmienne.

Moja "przygoda" z dragami potoczyła się dość szybko. Zaraz po
pierwszych próbach z marihuaną, z braku środków i nadmiaru dostępu do
informacji (ukłony w stronę hajpa, choć nie tylko) swoją fascynację
skierowałem na szersze tory. Najpierw sięgnęłem po gałkę
muszkatołową(po pierwszej wątpliwej próbie, kolejne przyniosły
zaskoczenie) i gaz zapalniczkowy, następnie DXM i powój błękitny -
ipomoea violacea. Był to dość specyficzny okres mojego życia, żeby nie
powiedzieć trudny. Ostatnia gimnazjalna, ja dotychczas "grzeczny"

  • Pierwszy raz
  • Pregabalina

Dobry humor, dużo energii, piękna pogoda, w sumie zajebisty dzień to był.

Był piękny dzień, wyspałem się, zjadłem śniadanie, poszedłem na zakupy, ale mniejsza z tym, bo chociaż jakoś to wpłynęło na trip, to do niego niewiele to wnosi.

 

Była godzina 15, gdy zacząłem otwierać kapsułki i wrzucać ich zawartość do szklanki. Po wydobyciu całego proszku z kapsułek zalałem go coca-colą, po czym wymieszałem, było to pierwsze 1200mg. Gdzieś wcześniej wyczytałem, że bez tolerki pregabalina powoduje dysocjację, w tym cevy i oevy, więc chętnie spożyłem miksturę, jednocześnie połykając złożone z powrotem kapsułki, żeby nic się nie zmarnowało.

 

  • Bad trip
  • LSD-25

Na spokojnie w domu z przyjaciolmi. Plan byl troche sie zrelaksowac, cos tam przerobic. Jestem swiezo po rozstaniu z facetem i mialam nadzieje troche rozluznic ten temat.

 

Faza wyjątkowo gładko się ładuje. Czuję rozluźnienie w emocjach, w ktorych jestem, jest mi milo, czuję że mam więcej miejsca na oddychanie, więcej przestrzeni w sobie.

T+1h Dalej jest miło. Spiewam sobie jakieś icarosy, rozmawiam ze znajomymi. Bawię się jest fajnie.