Popularny syrop prawie jak adrenalina

Krakowscy aptekarze nie chcą sprzedawać po więcej niż jednym opakowaniu Tussipectu. Wszystko przez studentów, którzy "wspomagają" się syropem lub tabletkami podczas rozpoczętej właśnie sesji egzaminacyjnej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

28167
- Załamałam się - mówi Magda, studentka UJ. - Kobieta w aptece powiedziała mi, że sprzeda mi jeden syrop, a tabletki w ogóle są na receptę. To nie wystarczy, żeby się porządnie przygotować.

W jednej z aptek w centrum próbuję kupić dziesięć opakowań tabletek "Tusipka" - taki zapas podobno wystarcza na pół sesji. Mogę dostać tylko jedno opakowanie, w celach leczniczych. A syrop? Dwie buteleczki maksimum. Idę do kolejnej apteki. Tam dostanę tylko jedną sztukę tego i tego. Więcej? Raczej nie, bo "studenci używają tego leku nie tylko do łagodzenia objawów chorego gardła". W kolejnej, po podaniu nazwy leku, słyszę komentarz: "Tak, wiem, studenci często korzystają z tego w sesji. Jedna butelka".

Kop w sesji jak znalazł

Korzystają od dawna. - Polecił mi go kolega. Mówił, że po tym wszystko wchodzi do głowy dwa razy szybciej, nie chce się spać no i zapamiętuje się więcej materiału - opowiada Wojtek, student UJ. - Nie wierzyłem mu za bardzo, przecież to zwykły syropek od kaszlu, ale spróbowałem. Efekty rzeczywiście były od razu widoczne.

- Ja nigdy sobie nie pomagam w nauce niczym poza mocną kawą, znam studentów, którzy biorą narkotyki, żeby się szybko nauczyć. A Tussipect zaproponował mi w poprzedniej sesji znajomy - tłumaczy Magda. - Zadziałało, zwłaszcza w połączeniu z kawą. Nie spałam całą noc, a mimo to dużo zapamiętałam i na egzaminie byłam w pełni sprawna.

Takich studentów jak Wojtek i Magda jest dużo więcej. Czy wiedzą, jak działa Tussipect? - Jasne, zawiera efedrynę, która daje niezłego kopa! W sesji jak znalazł - uśmiecha się Wojtek.

Przez syropek na pogotowie

Efedryna działa podobnie jak hormon adrenaliny. - Pobudza centralny układ nerwowy, przyspiesza akcję serca i powoduje wzrost ciśnienia tętniczego oraz skurcz naczyń krwionośnych - wyjaśnia lekarka Janina Karaś. - Wywołuje też bezsenność, nadpobudliwość i przyspieszenie oddechu. A w większych dawkach może wywoływać niepokój, drżenie rąk, bóle i zawroty głowy.

- Biorę 10-15 tabletek i uczę się kilka godzin. Taka adrenalinka pomaga. Później jeszcze raz to samo. Jedno opakowanie z 20 tabletkami wystarcza na jeden wieczór - opowiada o przygotowaniach do egzaminu Paweł.

- Jedna tabletka Tussipectu zawiera 15 mg efedryny. Dawka dopuszczalna przy jednorazowym spożyciu wynosi 75 mg. 15 tabletek to absolutnie za dużo. Skutki takiego stosowania tego leku mogą być tragiczne - ostrzega dr Karaś. - Może nastąpić przyspieszone bicie serca i wzrost ciśnienia, a wówczas taki delikwent trafia na pogotowie. Po przekroczeniu dopuszczalnej dawki zdecydowanie przeważają objawy niepożądane, jak drżenie rąk i nadmierna suchość w gardle i w nosie.

Mądry jak aptekarz

- Jeżeli ktoś przychodzi i chce kupić dziesięć opakowań, to rozumie pani, że nie mogę tego sprzedać. Pomimo, że to dorośli ludzie i powinni wiedzieć, że nawet nadmiar syropu na kaszel może zaszkodzić, to ja i tak ponoszę za nich w pewnym sensie odpowiedzialność. To przecież uzależnia - tłumaczy mi farmaceuta w jednej z aptek w centrum miasta. - A głupota młodych ludzi jest w tym względzie ogromna.

Czy syropek na kaszel może uzależniać? - Oczywiście, że tak. Jeżeli ktoś zażywa efedrynę regularnie, stopniowo zwiększa się zapotrzebowanie jego organizmu na tę substancję i dawki przyjmowanego leku - tłumaczy dr Karaś. - Studenci sami robią sobie krzywdę. Tussipect - wbrew powszechnemu przekonaniu - w żaden sposób nie wspomaga koncentracji ani nie pomaga w myśleniu. Tylko pobudza organizm, a to daje znikomy efekt, jeżeli chodzi o naukę.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

leonardo (niezweryfikowany)

prosze o wypowiedz jakiegos specjalisty: czy po dlugotrwalym zazywaniu fryty, efedryna dziala tak jak przed uzywaniem gowna?
NiViX (niezweryfikowany)

Wartałoby się zastanowić nad przestaniem stosowania quasi-legalnej efedryny, a zainteresowaniem się amfetaminą, która tak naprawdę toksycznością nie przebija tej pierwszej. Jeżeli ktoś myśli, że efedryna jest bezpieczniejsza od amfetaminy, bo sprzedawana jest w aptece, to się grubo myli. <br> &quot;Wybór należy do Ciebie &quot;
rudy (niezweryfikowany)

&quot; Pobudza centralny układ nerwowy, przyspiesza akcję serca i powoduje wzrost ciśnienia tętniczego oraz skurcz naczyń krwionośnych - wyjaśnia lekarka Janina Karaś. - Wywołuje też bezsenność, nadpobudliwość i przyspieszenie oddechu. A w większych dawkach może wywoływać niepokój, drżenie rąk, bóle i zawroty głowy... &quot; <br> -to chyba tak jak kawa, nie.. :/ <br> <br>ale wiadomo, że nie chodzi o raelną szkodliwość substancji, musimy spojrzeć na ten problem szerzej, my (użytkownicuy narkotyków uznanych za nielegalne) padamy ofiarą dyktatury większosci ludzi prostych, którzy za <br>
rudy (niezweryfikowany)

wybaczcie, niechcący wrzucił mi sie niepełny tekst... :/ <br> <br>padamy więc ofiarą ludzi, którzy za wszelką cenę dążą do pełnego zdefiniowania rzeczywistości w ten sposób, żeby było wiadomo, co jest dobre, a co złe, zeby sprowadzić do minimum potrzebę procesu myslowego, wtedy nie dotyczą ich już rozterki i wątpliwości. <br> howgh.
Manio (niezweryfikowany)

Wartałoby się zastanowić nad przestaniem stosowania quasi-legalnej efedryny, a zainteresowaniem się amfetaminą, która tak naprawdę toksycznością nie przebija tej pierwszej. Jeżeli ktoś myśli, że efedryna jest bezpieczniejsza od amfetaminy, bo sprzedawana jest w aptece, to się grubo myli. <br> &quot;Wybór należy do Ciebie &quot;
. (niezweryfikowany)

Wartałoby się zastanowić nad przestaniem stosowania quasi-legalnej efedryny, a zainteresowaniem się amfetaminą, która tak naprawdę toksycznością nie przebija tej pierwszej. Jeżeli ktoś myśli, że efedryna jest bezpieczniejsza od amfetaminy, bo sprzedawana jest w aptece, to się grubo myli. <br> &quot;Wybór należy do Ciebie &quot;
. (niezweryfikowany)

Wartałoby się zastanowić nad przestaniem stosowania quasi-legalnej efedryny, a zainteresowaniem się amfetaminą, która tak naprawdę toksycznością nie przebija tej pierwszej. Jeżeli ktoś myśli, że efedryna jest bezpieczniejsza od amfetaminy, bo sprzedawana jest w aptece, to się grubo myli. <br> &quot;Wybór należy do Ciebie &quot;
NiViX (niezweryfikowany)

Po chuj oni kupojapo 10 opakowan i jedza takie ilosci pomiajam tu wzgledy zdrowotne ale przez wlasnie takie zachowanie zwracaja uwage Aptekarzy i reszty spoleczenstwa (Ten art w gazecie jest tego przykladem) jesli tak dalej bedzie to wkoncu wycofaja ten lek z rynku (a wtedy duza czesci przezuci sie na fete :((( ) nie lepeij kupowac po 1 opakowaniu w kazdej innej aptece?? i po jaka cholere zrec 15 tussi sporadycznie lub dla ciekawosci mozan sobie cos takiego zarzucic ale ja nie wyobrazam sobie uczenia sie po takiej ilosci efy (probowalem) no chyba ze juz maja taka wielka tolerke
nvm (niezweryfikowany)

Po chuj oni kupojapo 10 opakowan i jedza takie ilosci pomiajam tu wzgledy zdrowotne ale przez wlasnie takie zachowanie zwracaja uwage Aptekarzy i reszty spoleczenstwa (Ten art w gazecie jest tego przykladem) jesli tak dalej bedzie to wkoncu wycofaja ten lek z rynku (a wtedy duza czesci przezuci sie na fete :((( ) nie lepeij kupowac po 1 opakowaniu w kazdej innej aptece?? i po jaka cholere zrec 15 tussi sporadycznie lub dla ciekawosci mozan sobie cos takiego zarzucic ale ja nie wyobrazam sobie uczenia sie po takiej ilosci efy (probowalem) no chyba ze juz maja taka wielka tolerke
Anonim (niezweryfikowany)

japierdole jakie huje w tych aptekach pracuja
GERO6663E (niezweryfikowany)

1 RAZ jebłem 600 mg efy w postaci leku apselan do szklanki wjebałem 100 g kawy powiem tyle..eeeeee tylko do niespania jak dla mnie słaba substancja .... Kapitan ACO<--DXM....z podkarpacia pozdrawia {czemu Kapitan..rekordzista świata dxm->12700 mg we krwi w ciągu 24 godzin...} pozdrawiam Dla niedowiarków PODKARPACIE miasto SANOK -->Nowy Szpital prosze dzwonić a tak poszedłem by mieć udokumentowane
%$!# (niezweryfikowany)

Zaczynałem od tussi do nauki a skończyłem na twardych dragach z rokiem studiów w plecy :/
juzek (niezweryfikowany)

ech...dragi,dragi... tusipect nie jest niestety najlepszym przyjacielem nauki.ani feta ani żadna inna podnieta moi drodzy nie zastapią porządnego wkucia.fakt,pomagają poczuć się pewniej w niektórych sytuacjach ale jak dla mnie to tylko przeszkadzają w uczeniu się.A jesli już chodzi o naukę po dragach to lepiej jednak uczyć się po środkach halucynogennych.tyle że już nie czegoś co mamy przed sobą lecz tego co jest w nas. <br> <br>www.adrenalin.republika.pl
fc wojtul (niezweryfikowany)

Jak dla mnei do nauki dawką maxymalną jes 6 tablet. Dobre wyniki osiągałem po połączeniu 6 tussipectów z 3 tabletkami Tussidexu [DXM]. Wkręcił się bardzo pozytywny klimat i przede wszystkim można było łatwiej sie skupić. Tussipect powala na dużo szybsze zapamiętywanie, i w przeciwieństwie do fety można po nim spać! Tylko trzeba dokąłdnie trafić na moment zjazdu [u mnie wyczuwalny], trwa on tak koło godziny, po nim następuje bezsenność. [na zjeździe czuje dyskomfort fizyczny, tzn. coś jakby lekki ból mieśni, trudno to określić]. Jeśli trafi się akurat na moment zjazdu, warto jest siepołożyć do łóżka i próbować zasnąć. [teoretycznie substancją wspomagajacą chwytaniu snu mógłby być DXM, który przy niskich dawkach działa zamulająco].
blebleble (niezweryfikowany)

Efa jest super : ) <br> <br>Sam brałem pare razy podczas nauki ... tylko strasznie sie po tym pociłem i ręce dygaly ;)
lol. (niezweryfikowany)

jakim trzeba byc kretynem zeby isc do aptekki i brac 10 opakowan <br>nawet gdyby to byla vit C by to wzbudzilo moje podejrzenia. i bym nie sprzedal <br> <br>przez takich kretynow przypal sie robi. i sie super express rozpisuje. pajace.
arm (niezweryfikowany)

Jak dla mnei do nauki dawką maxymalną jes 6 tablet. Dobre wyniki osiągałem po połączeniu 6 tussipectów z 3 tabletkami Tussidexu [DXM]. Wkręcił się bardzo pozytywny klimat i przede wszystkim można było łatwiej sie skupić. Tussipect powala na dużo szybsze zapamiętywanie, i w przeciwieństwie do fety można po nim spać! Tylko trzeba dokąłdnie trafić na moment zjazdu [u mnie wyczuwalny], trwa on tak koło godziny, po nim następuje bezsenność. [na zjeździe czuje dyskomfort fizyczny, tzn. coś jakby lekki ból mieśni, trudno to określić]. Jeśli trafi się akurat na moment zjazdu, warto jest siepołożyć do łóżka i próbować zasnąć. [teoretycznie substancją wspomagajacą chwytaniu snu mógłby być DXM, który przy niskich dawkach działa zamulająco].
snake (niezweryfikowany)

po co jakies lekarstwo? nie lepiej fete?
stophors (niezweryfikowany)

ech...dragi,dragi... tusipect nie jest niestety najlepszym przyjacielem nauki.ani feta ani żadna inna podnieta moi drodzy nie zastapią porządnego wkucia.fakt,pomagają poczuć się pewniej w niektórych sytuacjach ale jak dla mnie to tylko przeszkadzają w uczeniu się.A jesli już chodzi o naukę po dragach to lepiej jednak uczyć się po środkach halucynogennych.tyle że już nie czegoś co mamy przed sobą lecz tego co jest w nas. <br> <br>www.adrenalin.republika.pl
juzek (niezweryfikowany)

ile kosztuje tussipek? 4-5 zł? x 10 to 50 złotych, nie lepiej jkupic za wszystko dubrego wlada? ale jak ktos durny to jego sprawa.........
arm (niezweryfikowany)

Jak dla mnei do nauki dawką maxymalną jes 6 tablet. Dobre wyniki osiągałem po połączeniu 6 tussipectów z 3 tabletkami Tussidexu [DXM]. Wkręcił się bardzo pozytywny klimat i przede wszystkim można było łatwiej sie skupić. Tussipect powala na dużo szybsze zapamiętywanie, i w przeciwieństwie do fety można po nim spać! Tylko trzeba dokąłdnie trafić na moment zjazdu [u mnie wyczuwalny], trwa on tak koło godziny, po nim następuje bezsenność. [na zjeździe czuje dyskomfort fizyczny, tzn. coś jakby lekki ból mieśni, trudno to określić]. Jeśli trafi się akurat na moment zjazdu, warto jest siepołożyć do łóżka i próbować zasnąć. [teoretycznie substancją wspomagajacą chwytaniu snu mógłby być DXM, który przy niskich dawkach działa zamulająco].
Kenaz (niezweryfikowany)

Jak dla mnei do nauki dawką maxymalną jes 6 tablet. Dobre wyniki osiągałem po połączeniu 6 tussipectów z 3 tabletkami Tussidexu [DXM]. Wkręcił się bardzo pozytywny klimat i przede wszystkim można było łatwiej sie skupić. Tussipect powala na dużo szybsze zapamiętywanie, i w przeciwieństwie do fety można po nim spać! Tylko trzeba dokąłdnie trafić na moment zjazdu [u mnie wyczuwalny], trwa on tak koło godziny, po nim następuje bezsenność. [na zjeździe czuje dyskomfort fizyczny, tzn. coś jakby lekki ból mieśni, trudno to określić]. Jeśli trafi się akurat na moment zjazdu, warto jest siepołożyć do łóżka i próbować zasnąć. [teoretycznie substancją wspomagajacą chwytaniu snu mógłby być DXM, który przy niskich dawkach działa zamulająco].
Biotechnolog (niezweryfikowany)

Efa jest super : ) <br> <br>Sam brałem pare razy podczas nauki ... tylko strasznie sie po tym pociłem i ręce dygaly ;)
Matus (niezweryfikowany)

Efa jest super : ) <br> <br>Sam brałem pare razy podczas nauki ... tylko strasznie sie po tym pociłem i ręce dygaly ;)
Włodek (niezweryfikowany)

Kupujcie Włoda.Po tussim ostro się rzyga. <br>Zwłaszcza gdy dla efektu trzeba zeżreć całe opakowanie drażetek.
korona (niezweryfikowany)

Co to jest ten Włodi???
jóżek łobóżek (niezweryfikowany)

CO TO??
Anonim (niezweryfikowany)

Włodi (władek) to feta
Anonim (niezweryfikowany)

I po co żreć fete, ogranicza koncentrację, zresztą jak wszystkie dopalacze. Tussi zawiera amoniak i jak się dużo nałykacie to jest szkodliwe, wymioty te sprawy. Kupcie sobie Yerba Mate (Iyerba Mate) to taka herbatka, daje kopa jak feta i ogarnia się lepiej. Trzeba tylko odpowiednio ją zaparzyć, żeby nie straciła właściwości (poczytajcie wikipedię). Robi się jak czaj długo parzyć i pół na pół z wodą. Na dodatek jest legalne i tańsze ok 15PLN na 20-30 razy
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, swój własny pokój. Bez muzy.

Piszę tego Raport Tripa "pod bardzo miłym wpływem" będąc w stanie zawieszenia gdzieś pomiędzy zamuleniem z trawy i podniesionego nastroju z DXM. Zakładam, że będę w stanie dokładnie i w szczegółach opisać to, co naprawdę czuję. Teraz.

Polecam przetestowaną na sobie mieszankę.

Raport Trip składa się z 2 części. Porannej i wieczornej. Dlaczego tak? Aby sprawdzić, czy działanie nie jest przypadkowe.

Godzina 7:00

Zarzucam 20 tabsów Acodinu. Teraz w aptekach coś się zmienia i zaczynają sprzedawać Acodin po 10 tabsów i za taką samą cenę. Masakra.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobre samopoczucie, obcowanie ze wspaniałymi i zaufanymi ludźmi, otoczenie to piękna i zielona kraina w środku lasu nad jeziorem.

Opisane poniżej wydarzenia nie miały miejsca… przecież to zbyt piękne by było prawdziwe…

 

Żyłem wyjazdem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że będę mógł się tam pojawić. Jednak przedostatnie dwa tygodnie to był istny mindfuck. Myślami byłem już na miejscu, wyobrażałem sobie okolice, ludzi i to co będziemy tam robić, jak będziemy wspólnie spędzać czas.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Set & settings : Wieczór, mieszkanie znajomego, pozytywny nastrój - jego urodziny.

Wczoraj miałem kolejne spotkanie z Lady S. i po raz kolejny pokazała mi co potrafi
umówiłem się z moim dobrym znajomym z którym zawsze tripuje mi się doskonale, przygotowaliśmy co trzeba. Wymieszaliśmy mj i Lady S. w proporcjach 1:1 i skręciliśmy dwa lolki. Mieliśmy już uprzednio doświadczenie, że salvia z baczką działa wyśmienicie, i przedłuża działanie samej salvii (przynajmniej w moim wypadku).

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.