REKLAMA




Pod wpływem LSD włamał się do domu sąsiadów, by uratować ich psa z wyimaginowanego pożaru

43-latek najwyraźniej halucynował, gdy przejechał samochodem przez płot sąsiadów i rozbił szybę w tylnych drzwiach ich domu, a następnie zabrał z niego ich psa w przekonaniu, że właśnie go uratował.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Daily Telegraph
Mark Molloy

Odsłony

2078

Obywatel stanu NY, mający wg policji działać pod wpływem narkotyków, włamał się do domu swoich sąsiadów, by uratować ich psa przed wyimaginowanym pożarem.

Przed incydentem, który miał miejsce 13 października w miejscowości Halfmoon (NY), Michael Orchard miał zmieszać LSD z lekiem na kaszel.

43-latek najwyraźniej halucynował, gdy przejechał samochodem przez płot sąsiadów i rozbił szybę w tylnych drzwiach ich domu, a następnie zabrał z niego ich psa w przekonaniu, że właśnie go uratował.

"Policjanci zastali go stojącego na środku jezdni z dużym, białym psem" – taką informację przekazał funkcjonariusz Mark Cepiel lokalnemu serwisowi informacyjnemu.

Policjantom, którzy zastali go stojącego na miejscu zdarzenia w bohaterskiej pozie z psem w ramionach, przyznał się do zmieszania LSD ze środkiem na kaszel.

"Był przekonany, że rezydencja płonie, a on musi uratować psa." – powiedział mediom Mark Cepiel. Dodał, że podejrzany "nie zachowywał się jak włamywacz" i spokojnie przekazał psa funkcjonariuszom.

Orchard, który wg policji miał wcześniej walić w drzwi innych sąsiadów alarmując ich o pożarze, został oskarżony o włamanie drugiego stopnia oraz występek stopnia trzeciego. Nie postawiono mu żadnych zarzutów związanych z narkotykami.

"Przejechał przez podwórko i płot. W żadnym momencie nie znajdował się na jezdni, nie znaleziono też przy nim żadnych nielegalnych substancji" – dodał Cepiel.

Za Orcharda wyznaczono kaucję w wysokości 15,000 $ i przewieziono go do aresztu w Saratodze. 28 października ma stawić się w sądzie.

Oceń treść:

Average: 9.9 (8 votes)