Najniebezpieczniejsza używka świata

David Nutt, szef wydziału neuropsychofarmakologii Imperial College London opublikował w piśmie Lancet wyniki swoich najnowszych badań dotyczących narkotyków.

Konkormir

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy

Odsłony

8254

David Nutt, szef wydziału neuropsychofarmakologii Imperial College London opublikował w piśmie Lancet wyniki swoich najnowszych badań dotyczących narkotyków. Wynika z nich, że najniebezpieczniejszymi na świecie używkami są alkohol, heroina i kokaina. W takiej właśnie kolejności.

Profesor Nutt badał 20 używek, w tym tytoń, marihuanę, metaamfetaminę, ekstazy, heroinę czy alkohol. Każda z badanych substancji była punktowana pod kątem możliwości wyrządzenia krzywdy użytkownikowi. Sprawdzano zagrożenie związane z odniesieniem ran, uzależnieniem się, uszkodzeniem mózgu czy stratami społecznymi takimi jak utrata pracy czy zniszczenie związku. Prowadzono też badania na poziomie społeczeństwa szacując takie problemy jak wzrost przestępczości, upadek społeczności lokalnych, problemy w rodzinach i inne koszty, jakie poszczególne używki generują w społeczeństwie.

Badania wykazały, że najbardziej niebezpiecznymi używkami z punktu widzenia osób indywidualnych są heroina i crack. Gdy jednak wzięto pod uwagę zagrożenia dla osób indywidualnych i dla społeczeństwa, najbardziej niebezpieczny jest alkohol. Na kolejnych miejscach uplasowały się heroina, crack, metaamfetamina i kokaina w proszku. Szóste miejsce zajął tytoń, a siódme amfetamina. Marihuana uplasowała się na ósmej pozycji, a posiadające złą sławę ecstazy, na... czternastej, wraz z czuwaliczką jadalną i sterydami anabolicznymi. Najmniej niebezpieczne w zestawieniu Nutta okazały się grzyby halucynogenne.

Profesor Nutt za swoje opinie naukowe zapłacił rządowym stanowiskiem. Zaleca on bowiem, by marihuana została przesunięta w rządowej klasyfikacji z grupy C do bardziej niebezpiecznej grupy B i uważa, że esctazy powinno trafić z grupy A do B lub C. Na swoim blogu pisze on także, że rozważając kwestie legalizacji używek politycy powinni brać pod uwagę badania naukowe. Bez tego bowiem ryzykujemy, że spowodujemy więcej szkód ścigając użytkowników, niż spowodowałby legalny narkotyk. Dowody na szkodliwość narkotyków nie powinny być poświęcane na ołtarzu politycznej i medialnej presji.

Oceń treść:

Average: 6.6 (5 votes)

Komentarze

Nightmare240493 (niezweryfikowany)

<p>Ja tam ogólnie przeciwny narkotykom halucynogennym nie jestem, ale ten człowiek uznał, że alkohol będzie na pierwszym, bo najwięcej ludzi go pije i najwięcej umiera. Bo tak na prawde mało który człowiek bierze heroinę. Na 10 polaków pije 7, a na stu 1 bierze here.</p><p>Więc proszę: przestańcie mówić, że narkotyki nie są szkodliwe, bo są.</p>
szperajacyzolw (niezweryfikowany)

<p>Alkohol to też narkotyk idoto. Kto Ci powiedział, że ten człowiek uznał tak, nie inaczej?</p>
Sab0taZ (niezweryfikowany)

<p>alkohol i fajki są łatwo dostępne ponieważ nasze Państwo - Super Dealer czerpie z tego niezłą kasę... przemyśl to</p>
Roro (niezweryfikowany)

<p>Ale zaraz, zaraz.</p> <p>Niektórzy chyba nie zrouzmieli co profesorek stwierdził.</p><p>&nbsp;</p><p>On nie ustalał kolejności według tego jaki procent wypadków które się zdarzają, są spowodowane substancją X.</p><p>"Zagrożenie" znaczy tu, jaki procent użytkowników substancji X, spowodował takie a takie konsekwencje dla niego samego i dla społeczeństwa.</p>
spirito (niezweryfikowany)

<p>Nightmare patrzac na to wszystko z dystansu, i tak sie mylisz.</p><p>na 10 polakow pije 7, slusznie zauwazyles.</p><p>na 100, jeden grzeje kompot. slusznie zauwazyles.</p><p>ale po kompocie nie spotkalem sie jeszcze z jaka kolwiek szkodliwoscia narkotykowa, cpun szkodzi tylko sobie, i dobrze nagrzany nie jest w stanie oderwac nog od ziemi, a jak jeszcze go stac na igle(nie rozumiem tutaj ludzi ktorzy z jednej x czasu korzystaja, to kosztuje mniej niz mozna znalesc na ulicy) to jest to osoba calkowicie nie szkodliwa.</p><p>bez porownania do psychodelikow czy alkoholu po ktorych osobiscie procz siebie, niszczysz wszystko do okola.</p><p>&nbsp;</p><p>nie mowie tego zlosliwie czy cos, czy na podstawie tego co od kolegow slyszalem.</p><p>grzalem i cpalem kilka lat, chyba wszystko co ten swiat wymyslil i sugerujac sie szkodliwoscia spoleczna cpania, i spustoszeniem mozgu jakie narkotyki powoduja to na pierwsze miejsce wale wodke i deksometrofan, potem kwasy i grzyby.</p><p>od hery to gina ludzie.. jak zjada albo ich popierdoli na glodzie. ale innej szkodliwosci ten narkotyk dla mnie nie ma.</p><p>co Cie obchodzi co ten czlowiek robi dla przykladu? powinno sie patrzec na to z tej strony.</p><p>&nbsp;</p><p>narkotyki kiedys byly na recepte, pamietaj czlowieku. to byly leki.</p><p>to ze sa szkodliwe to wina medii i glupoty jaka zapanowala w ostatnim stuleciu.</p><p>&nbsp;</p><p>niby wyleczony, ale okresowo wciaz lubie sie zabawic \m/</p>
Nixan (niezweryfikowany)

Nie potrafię patrzeć poważnie na Twój komentarz w którym można ZNALEŹĆ błędy z podstawówki.
Zajawki z NeuroGroove
  • GBL (gamma-Butyrolakton)

Kwas gamma-hydroksymasłowy (GHB) i jego lakton (GBL) - groźne związki psychoaktywne, właściwości i metabolizm



Bogdan Szukalski1,Dariusz Błachut2, Marta Bykas2, Sławomir Szczepańczyk2, Ewa Taracha1


1Zakład Biochemii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie


2Zakład Kryminalistyki i Chemii Specjalnej Urzędu Ochrony Państwa





Wstęp


  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ogromne podekscytowanie perspektywą pierwszego tripa, nastawienie na głębsze, mistyczne doznania. Chęć zajrzenia wgłąb siebie, dotarcia do najgłębiej skrywanych warstw własnej psychiki, zmotywowania się, przeżycia czegoś przełomowego. Pragnienie przemyślenia dotychczasowego życia w innym stanie świadomości, wyciągnięcie wniosków. + odzyskanie i pogłębienie kapryśnej weny. Dom, głównie mój pokój, momentami na dworze. Właściwie cały trip w samotności, chwilami obecny jedynie Kot.

21.03.2013

Dopiero teraz, prawie rok od opisywanych zdarzeń, zebrałam się na odwagę, aby wrzucić tego trip raporta na neuro. Relacja jest dokładna i rzetelna, bo dużo pisałam w czasie tripu, a opis na jej podstawie ogarniałam przez następne 2-3 dni. Wersja pierwotna ma 28 stron i zawiera bardzo dużo osobistych kwestii, dlatego też wrzucam wersję znacznie okrojoną.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Apteka i pierwsza próba zakupu tabletek (wcześniej naczytaliśmy się ze znajomym w internecie że ich sprzedaż jest ściśle kontrolowana, aptekarki proszą o dowód itp - guzik prawda ;p Pani oznajmiła że może sprzedać maksymalnie jedno opakowanie więc zdecydowaliśmy się na największe dostępne) / 4h postu

Rok 2019

Poznań

Piątek

(UWAGA DODAJĘ JESZCZE ŻE TYDZIEŃ PRZED OPISANYM WYDARZENIEM ZROBILIŚMY TO SAMO Z OPAKOWANIEM 10SZT JEDNAK NIE WYSTĄPIŁA ŻADNA FAZA)

20:30 - Z moim drogim przyjacielem po długiej naradzie w autobusie o numerze zaczynającym się od cyfry "1" zdecydowaliśmy że wprawimy w życie pomysł ze spróbowaniem, jak nam się wtedy wydawało, boskiej kodeiny która przyciągnęła mnie na 2 noce do lektury na jej temat (w tym głównie trip raportów z neurogroove które pewnie ocaliły kilka istnień, w końcu człowiek uczy się na błędach i to nie tylko swoich ;) )

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Słoneczny dzień nad morzem, nastawienie pozytywne, chęć spróbowania nowej substancji

Hometową podróż planowałam już od dawna. W końcu, gdy warunki pogodowe zaczęły sprzyjać (mam na myśli słońce) postanowiłam zamówić z przyjaciółką ''Z.'' wizytę proroka. Paczka przyszła bardzo szybko, podekscytowane  faktem zbliżającej się podróży ustaliłyśmy jak najszybciej termin. Jako że był to pierwszy raz z tryptaminami zabrałyśmy ze sobą ''opiekunkę'' , która będzie nazywała się ''S.''. Dołączyła do nas jeszcze jedna osoba, ''K.'' , która jednak zrezygnowała z tripowania i była obecna jako towarzysz. A więc do rzeczy.