My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wolne Konopie | Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

140

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała nam kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

Drogi panie dyżurny, czyli jak wycenić absurd

Głogowska policja już wcześniej rzuciła kwotą 1025,01 zł za tę jedną, epicką interwencję. Teraz jednak dostaliśmy szczegółowy cennik tej imprezy. Uszczuplenie budżetu państwa rozkłada się następująco:

  • 115 zł – koszt pobytu zatrzymanego w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych (PdOZ).
  • 879,45 zł – koszt pracy funkcjonariuszy,
  • 30,56 zł – koszt paliwa w radiowozie,

Prawdziwa magia ukrywa się jednak w roboczogodzinach. Uwaga: zabezpieczenie 0,06 grama suszu pochłonęło łącznie 13 godzin pracy systemu! Na ten spektakularny wynik złożyły się 2 godziny patrolu (w akcji brało udział dwóch policjantów), godzina pracy speca z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego oraz … 10 godzin pilnowania groźnego przestępcy przez dyżurnego PdOZ. 13 godzin! W tym samym czasie, gdy w miastach brakuje patroli, a na przyjazd policji czeka się godzinami, system marnuje ponad pół doby roboczej na uganianie się za okruszkiem na dnie kieszeni.

Tajemnicza substancja, której nikt nie bada

W tym całym festiwalu procedur najśmieszniejsze (albo najsmutniejsze) jest to, za co właściwie NIE zapłacono. Otóż w tej sprawie:

  • nie powołano biegłego,
  • nie wykonano badań fizykochemicznych,
  • zrezygnowano z jakiejkolwiek analizy substancji.

Rozumiecie to? Państwo odpala gigantyczną machinę biurokratyczną, uruchamia cele, rozlicza paliwo co do grosza, angażuje zastęp ludzi, ale na koniec … nawet nie sprawdza laboratoryjnie, czy to, co znaleźli, to w ogóle konopie. Liczy się sam fakt, że wizerunkowo i statystycznie „coś” zabezpieczono, a cała reszta nikogo nie obchodzi. Machina działa dla samego działania.

Efektywność? „A weź, daj spokój…”

Jeśli myślicie, że ktoś na komendzie usiadł, podsumował te koszty i złapał się za głowę, to jesteście w błędzie. Głogowska policja z rozbrajającą szczerością napisała w oficjalnym piśmie: „Komenda Powiatowa Policji w Głogowie nie prowadzi analizy efektywności takich interwencji”.

Czyli system przepala pieniądze podatników kompletnie w ciemno. Nie wiadomo, jakie to przynosi skutki, nie wiadomo, ile to realnie kosztuje w skali roku, ani czy zatrzymanie faceta z pyłkiem doprowadziło do czegokolwiek poza załamaniem nerwowym zatrzymanego. Po prostu: robimy to, bo tak nakazuje ślepy automatyzm.

Co więcej, komenda bez owijania w bawełnę przyznaje, że nie stosuje modelu odstępowania od zatrzymania przy ilościach śladowych, nie prowadzi w tym kierunku żadnych szkoleń dla funkcjonariuszy i w ogóle nie analizowała alternatywnych rozwiązań. A co z zasadą celowości i ekonomiką procesową? W Głogowie najwyraźniej nikt o tym nie słyszał, choć prawo już dziś daje im taką możliwość. Wolą twardo klikać w systemie kolejne zatrzymania, marnując czas i pieniądze. Oczywiście piszemy to sarkastycznie, nie chcemy znęcać się nad Policjantami, ale będąc ofiarami tej degrengolady systemowo-umysłowej nie możemy tego nie krytykować.

Drążymy dalej – piszemy kolejny wniosek!

Tego typu odpowiedzi to dla nas czyste złoto, bo pokazują, że problemem w Polsce nie są wyłącznie złe przepisy, ale przede wszystkim skostniała, urzędnicza mentalność. Skoro policja w Głogowie tak chętnie dzieli się uśrednionymi kosztami, ale „nie gromadzi” i „nie przetwarza” danych o realnej skuteczności tych działań, to my im w tym pomożemy.

Właśnie przygotowujemy kolejny, uzupełniający wniosek o informację publiczną. Tym razem zapytamy o dokładne statystyki dotyczące spraw o ilości poniżej 0,1 grama z ostatnich lat. Chcemy czarno na białym wykazać, ile z tych 25 zeszłorocznych interwencji skończyło się w koszu i ile setek tysięcy złotych kosztowały podatników puste, statystyczne rubryczki.

Dopóki oni puszczają z dymem nasz budżet, my nie przestaniemy patrzeć im na ręce.

Więcej o tym, jak policja mogłaby działać z głową i zgodnie z prawem, przeczytacie w naszym wcześniejszym tekście: Policjant nie musi zatrzymywać za małe ilości marihuany. Prawo już dziś na to pozwala

Całą odpowiedź KPP w Głogowie znajdziecie TUTAJ, czyli na stronie Wolnych Konopi

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • TMA 2 (trimetoksyamfetamina)
  • Tripraport

Od dłuższego czasu planowany trip z partnerem (M) i znajomymi (L, H i C, razem było nas 5 osób), L z cudownym psem - J; wynajęty domek w lesie, las, sad, łąka; nastrój ogółem pozytywny;

T+0h  4:20AM

  • Inne
  • Tripraport

Tego dnia czułem się spełniony jak nigdy. Nawet nie wiedziałem że taki trip nagle się nasunie. Była idealna pogoda, słonecznie, cieplutko. Nie miałem żadnych intencji ani oczekiwań.

To było jakieś 2 lata temu. Szedłem akurat do garażu po jakieś nieistotne narzędzie i rzuciła mi się w oczy ona - 3 kilogramowa pomarańczowa świeżo napełniana butl gazu. "Trippowałem" wcześniej po izopropanie, ale izo przy tym to chuj. Sprawdziłem dokładnie czy nie ma nikogo, kto może mnie nakryć albo zdemaskować i przystąpiłem do obrzędu. Siadłem po turecku na betonowej posadzce i zacząłem ceremonię. Wziąłem jednego strzała. Nie wiedziałem że po tym ma się tak zajebisty głos.

  • Efedryna

Na wstępie powiem, że mam 17 lat, waże pond 90 (huh) i spożyłem całą

buteleczkę Tussipectu podczas Tripu (tak jak ktos chciałby policzyć dawkę)



Był słoneczny (bardzo) dzień lipcowy, wakacje, a ja chwilowo siedze w W-wa,

więc nudy.... o Tussim dowiedziałęm się z listy [u],

początkowo nieprzypuszczałem, ze będe go próbował, ale z barku perspektyw

ciekawszego spędzenia czasu zdecydowałem się na to.