REKLAMA




Ludzie listy piszą, a listonosz nosi narkotyki

700 porcji amfetaminy, marihuany, tabletek ekstazy i rewolwer z amunicją. To wszystko znajdowało się w samochodzie jeleniogórskiego listonosza.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Wrocław

Odsłony

2501
700 porcji amfetaminy, marihuany, tabletek ekstazy i rewolwer z amunicją. To wszystko znajdowało się w samochodzie jeleniogórskiego listonosza. Mężczyzna przyjechał do pracy i szybko dało się zauważyć, że jest pod wpływem narkotyków. Kiedy policja zrewidowała samochód, okazało się, że jest tam kilkaset porcji środków odurzających. 27-letni listonosz tłumaczył, że to wszystko posiada na własny użytek. Trudno było w to uwierzyć. Szybko ustalili, że jest znany jako diler - przynajmniej kilkakrotnie sprzedawał marihuanę w Szklarskiej Porębie. Teraz odpowie teraz przed sądem. Za posiadanie tak znacznej ilości narkotyków i ich sprzedaż grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

proch (niezweryfikowany)
szit hapens
Endorfino (niezweryfikowany)
jako żywo listonosz ze starej piosenki śpiewanej przez Kazelota
astaroth (niezweryfikowany)
sam se jest winien w sumie, bo przypałowo se poczynał, ale i tak szkoda chłopa...
Anonim (niezweryfikowany)
dokładnie. jak dilluje, to niech tego nie żre - przynajmniej w czasie "pracy". sam jest sobie winien głupi ćpunek i będzie teraz za kare pierdział wakacje na koszt państwa. i tyle
Anonim (niezweryfikowany)
dokładnie. jak dilluje, to niech tego nie żre - przynajmniej w czasie "pracy". sam jest sobie winien głupi ćpunek i będzie teraz za kare pierdział wakacje na koszt państwa. i tyle
Anonim (niezweryfikowany)
jak na listonosza przystało nosił liście, koperty, paczki itd:) szkoda ze ma rympał.
Anonim (niezweryfikowany)
heh po tytule myslalem ze ktos pana S rozkminil
Andrzej88 (niezweryfikowany)
Nic nie napisali co grozi mu za rewolwer... no bo przecież ważne jest to, że miał narkotyki...
Anonim (niezweryfikowany)
Świat ma co najmniej tysiąc wiosek i miast List w życiu człowiek pisze co najmniej raz Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Zamknij gaz, to co, że za granicą wujka masz Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie A mój motorower ten każdy tutaj dobrze zna Dostaniesz od wujka list Ja wiem kto w życiu myśli nie pisze nic Kto bardzo kocha pisze długi list Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Ciężka jest od listów torba listonosza dziś Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Może ktoś na ten list czeka kilka długich lat Dostanie go może dziś Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone Piszą, że kochają, nie śpią lub całują cię Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce Listy szare, białe, kolorowe Kapelusz przed poczta zdejm czy ktos wie co to??;d
Anonim (niezweryfikowany)
Pan S sprzedaje legalne rzeczy i grozi mu tylko fiskus :)
Anonim (niezweryfikowany)
Już nie bo zaczął płacić ZUS a działalność gospodarcza już wcześniej była zarejestrowana
Tolek (niezweryfikowany)
Wtf, co się w moim mieście dzieje ;dddddddd
Anonim (niezweryfikowany)
byłeś na szczycie teraz będziesz pościł
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

 

Psychoanalityczna reasumpcja podświadomości czyli bad trip i jego interpretacja

 

Czas: noc z 13 na 14 lutego 2012 roku

Materiał: LSD 180 µg

Przebieg:

Start ~ 23:30

Wejście ~ 01:10

Koniec ~ 05:30

 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Jak zwykle podniecenie i ciekawość przed zarzuceniem czegoś nowego, nastrój pozytywny. Miejsca: Dom koleżanki, początkowo ja + 3 kumpli i 2 koleżanki, potem kumple się zwinęli zostaliśmy we 3 (na dole brat koleżanki robił grubą imprezę). Ogólnie decyzja podjęta w 5 minut (niespodziewanie możliwość nie wrócenia do domu na noc) aczkolwiek do bezny przygotowywałem się już od jakiegoś czasu.

Ok. Godziny 21:00 rozpuściłem 2 saszetki w połowie kubka wody (jak się potem dowiedziałem troche za dużo tej wody dałem ale nieistotne) 
Dużo się nasłuchałem o paskudnym smaku benzy, jednak nie zrobił na mnie większego wrażenia – oczywiście paskudny ale nie taki zły jak sobie wyobrażałem. Miałem na zagryzanie zrobioną zupkę chińską – pomysł okazał się spalony do zupka była słona, a słone rzeczy to ostatnie na co miałem ochotę po wypiciu 1/3 szklanki. 

  • Grzyby halucynogenne


Zjadłem 26 . 06. 2004 30 par suszonych Psilocybe semilanceata. Oto opis jeszcze dziwniejszego tripu od delfinów.Nie można zaliczyc go do "bad trip". Gadałem z kimś w myślach. Ten ktoś pokazał mi moje zachowanie . Byłem z nim i obserwowalem siebie w roznych sytuacjach ,ktore mialy miejsce w moim zyciu.Bylem jako osoba postronna ,widzialem jak się kłuce, jaki jestem w stosunku do innych.


  • DiPT

Substancja i dawka: 60-70 mg DiPT (diizopropylotryptamina)





Pewnego słonecznego dnia w wakacje 2004 roku zażyłem z rana mniej więcej 60 - 70 mg DiPT\'a. Miałem to od znajomego, który zamówił tą dziwną substancję z research chemicals. Nie chciałem z początku pisać tego TR, bo DiPT wydał mi się na początku mało ciekawą substancją. Z perspektywy czasu jednak wspominam to jako zabawne, nietypowe doświadczenie.


randomness