REKLAMA




LSD popularne w branży IT. "To coś jak psychowitamina"

Czyli - raz jeszcze o mikrodawkowaniu, tym razem w opracowaniu "Focusa".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Błażej Grygiel
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

837

W Dolinie Krzemowej przekonują, że malutkie dawki tej substancji wspomagają kreatywność i produktywność. Czy jeden z najsłynniejszych narkotyków może stać się zwykłą używką jak kawa?

To miejsce skupia jedne z najsprawniejszych umysłów świata, które pracują wciąż na podwyższonych obrotach. Trudno się zatem dziwić, że naukowcy szukają sposobów by je jeszcze „podkręcić”. 3 września 2018 ruszył eksperyment, który ma zbadać wpływ malutkich dawek popularnej substancji halucynogennej na możliwości mózgu.

Badanie jest wynikiem już trwającej od pewnego czasu popularności zarówno LSD jak i halucynogennych grzybów w cyfrowej branży Kalifornii. Niektórzy pracownicy przyznają, że zażywanie malutkich dawek tych narkotyków jest elementem ich cotygodniowego, a nawet codziennego rytmu. W tak niskich ilościach (jedna piętnasta dawki) nie wywołuje halucynacji, a poprawia skupienie – przekonują.

Naukowcy do ekspetymentu rekrutują wyłącznie tych, którzy korzystają z LSD, miłośnicy grzybów na razie nie zostaną zanalizowani. Problem w tym, że sam przedmiot badań jest nielegalny, dlatego tak niewiele o nim wiadomo, ani o konsekwencjach jego stosowania. Za badaniami stoi Beckley Foundation oraz Imperial College London.

Lider zespołu badawczego Balázs Szigeti przekonuje, że będą one przełomowe. To rodzaj „ślepej próby”. Badani mają brać narkotyk oraz placebo nie wiedząc co w danej chwili przyjęli, a wyniki zostaną spisane i podsumowane przez zespół badawczy. Po zażyciu dawki uczestnicy będą wypełniać kwestionariusze, dostaną do testów gry i sprawdziany inteligencji. Celem jest sprawdzić czy rzeczywiście to LSD wpływa na ich koncentrację, czy raczej wiara, że może tak zrobić.

- Ludzie, którzy korzystają z mikrodawkowania nie należą do średniej jaką można spotkać na ulicy – mówi Szigeti – Najczęściej mieli już kontakt ze środkami psychoaktywnymi i mają co do nich pewne oczekiwania.

Albert Hofmann, który jako pierwszy w 1936 roku uzyskał LSD, a potem je przyjmował, korzystał z mikrodawek do późnej starości.

- Zainteresowałem się tym i zajrzałem to literatury naukowej – opowiada Szigeti – Ku mojemu zaskoczeniu nie znalazłem żadnych badań odnośnie mikrodawek. W sieci setki ludzi pisze codziennie o swoich doświadczeniach, ale to zupełnie nowy teren dla nauki.

Przewodnicząca Beckeley Foundation Amanda Feilding zajmuje się badaniami środków psychoaktywnych od pięciu dekad.

- Odkąd dowiedziałam się o istnieniu LSD w 1966 roku, zanim je zdelegalizowane, uświadomiłam sobie jego ogromną potencjalną wartość dla zdrowia i poprawy zdolności poznawczych – mówi.

Przyznaje, że otrzymuje sporo listów z San Francisco, gdzie ludzie chwalą się swoimi doświadczeniami i przekonują, że staje się to trendem.

- To coś jak psychowitamina – podsumowuje – Nie chcemy zachęcać ludzi do mikrodawkowania, ale to bardzo ciekawe zebrać bardziej naukowe dane od ludzi, którzy to robią.

Pierwsza próba ma przebiegać na niewielkiej grupie ochotników. Będą przyjmować żelowe kapsułki, w których losowo będzie się znajdować LSD lub nie.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Zmęczony psychicznie, fizycznie po pracy, lecz pozytywnie nastawiony do nocnego tripa. Pokój, noc, łóżko i słuchawki.

Namaste!

Mój pierwszy TR na Neurogroove, proszę o wyrozumiałość. Gdzie niegdzie mogą się trafić opisy w stylu strumienia świadomości, myślę, że przy opisywaniu doświadczeń psychodelicznych taki sposób zdaje egzamin. Niestety, wiele subtelnych szczegółów jest już nie do odzyskania na następny dzień. To po prostu trzeba przeżyć :)

 

  • Marihuana

Rodzaj substancji: Cannabis




Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.




Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.




  • Dekstrometorfan
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Lekki strach, duża ciekawość, duże oczekiwania, duża wiara w siebie i fazę, spokojne otoczenie,

Godzina 9:30- Łykam 11 kapsułek, w których zamknąłem mieszankę imbiru i pieprzu czarnego. Obie te przyprawy mają za zadanie wzmocnić moje doznania. Kumpel (nazwijmy go Kleofas) łyka 10, ponieważ waży troszkę mniej. A przez "troszkę" rozumiem jakieś 10 kilo :) Moja waga to w chwili obecnej 88 kilogramów.

Całość popijamy sokiem z grejpfruta (ułatwia wchłanianie leków) zmieszanym z AAKG (kolejny wzmacniacz faz). Dodajemy do tego po 12 ml syropu Atussin.

  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.

randomness