Kolumbia: prezydent-elekt zapowiada dalszą walkę z narkobiznesem

Prezydent-elekt Kolumbii Alvaro Uribe oświadczył, że wspierana przez USA walka z narkotykami jest kluczowa w jego planie zakończenia trwającej od 38 lat wojny domowej.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2931
49-letni Uribe powiedział w poniedziałek, dzień po swoim zwycięstwie wyborczym, że walka z narkobiznesem jest "kluczowa", ponieważ zarówno lewaccy rebelianci, jak i prawicowe bojówki finansują swoją działalność z handlu narkotykami.

"Kolumbia musi zwalczyć narkotyki - powiedział prezydent-elekt. - W przeciwnym razie nie uda nam się stworzyć warunków do negocjacji pokojowych. Tak długo, jak ugrupowania zbrojne będą miały źródła finansowania, będziemy dalecy od osiągnięcia porozumienia".

Uribe uzyskał 53 procent głosów w pierwszej turze wyborów prezydenckich, uzyskując tym samym silny mandat do zrealizowania swoich zapowiedzi, zgodnie z którymi chce raczej walczyć z rebeliantami niż z nimi rozmawiać. Jego najpoważniejszy rywal, były minister spraw wewnętrznych Horacio Serpa, otrzymał 31,7 procent głosów.

Zapowiedzi Uribe - zwiększenie liczebności armii i podjęcie twardej linii w walce z partyzantką - uzyskały szerokie poparcie wyborców, którzy są zmęczeni trwającą od 38 lat wojną domową. W poniedziałek zaapelował on do USA, by w dalszym ciągu udzielały pomocy w powstrzymywaniu eksportu kokainy i heroiny z Kolumbii oraz szmuglowaniu broni dla kolumbijskich ugrupowań partyzanckich i grup paramilitarnych.

W ciągu ostatnich dwóch lat USA przeznaczyły na pomoc dla władz Kolumbii w walce z narkotykami 1,7 miliarda dolarów.

Prezydent Andres Pastrana, którego kadencja kończy się w sierpniu, znacznie poprawił stosunki swojego kraju z USA, otrzymując pomoc finansową. Uribe zapowiedział, że pozostawi kolumbijskiego ambasadora w Waszyngtonie, Luisa Moreno, oceniając, że jest on ważną osobą dla stosunków dwustronnych.

Rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Susan Pittman oświadczyła w poniedziałek, że USA chcą współpracować z Uribe "w celu realizacji naszych wspólnych celów - wyeliminowania handlu narkotykami i terroryzmu, poprawienia przestrzegania praw człowieka i zapewnienia pomyślnej przyszłości Kolumbii".

Większa pomoc wojskowa USA może zależeć od tego, czy zapowiadana przez Uribe walka z partyzantami rozciągnie się też na prawicowe ugrupowania paramilitarne. Zapowiedział on, że będzie zwalczał wszystkie grupy zbrojne, ale jest otwarty na rozmowy z ugrupowaniami prawicy, czego nie robili jego poprzednicy. Prezydent-elekt zamierza zwrócić się do sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana o pomoc we wznowieniu rozmów pokojowych.

Ambitne plany Uribe nie ograniczają się do walki z partyzantką i narkotykami. Planuje także referendum w sprawie zmniejszenia o prawie połowę liczebności Kongresu, obiecał wykorzenić korupcję, stworzyć nowe miejsca pracy, budować drogi i zreformować system edukacji i emerytalny.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

armageddon (niezweryfikowany)
czy nie widzicie ze USA was zniszczy?
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka
  • Tytoń

Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")

T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)

               [Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]

  • 1P-LSD
  • Miks

Nastawienie: Beznadziejny nastrój po rozstaniu, brak chęci do ćpania, finalnie chęć wywołana etanolem i clonazolamem Otoczenie: Mieszkanie w bloku, potem centrum miasta

Niestety oznaczenie czasowe będzie dość słabe, bo nieczęsto spoglądałem na zegarek.

  • LSD-25


Kochać! Żyć! Kochać!

czyli kolejny LSD trip-report, o który prosiliście ;)



Zażyte substancje: 4 browary, 1 drops (wisienka) i oczywiście

1 papier (Campbells)

Miejsce: domek letniskowy kolegi

Czas: overnight


  • 4-HO-MET
  • Klonazepam
  • Tripraport

Daleko od domu, tak jakbym po prostu wyszedł na spacer... Nastawienie psychiczne przed zażyciem bardzo pozytywne, ale chyba nie miało to wielkiego znaczenia.

To była bardzo nieodpowiedzialna akcja, która zaowocowała trudnym, aczkolwiek ostatecznie owocnym doświadczeniem...

T+???? : Noc, siedzę na przystanku autobusowym. "Co się, kurwa, stało?", mniejsza z tym. "Która godzina?", mniejsza z tym. Dookoła pusto, nic się nie dzieje. Wstaję, jestem w stanie chodzić. Przez chwilę, bo potem zauważam dziwne przyciąganie od strony wiaty przystanku. To grawitacja, ale wówczas o tym nie wiedziałem. Dziwne uczucie wywoływało poruszanie się dookoła wiaty będąc non stop do niej przyklejonym.

randomness