O tym, jak wojna z narkotykami niszczy kultury tubylcze

W cieniu globalnej wojny z narkotykami rozgrywa się nieustająca i niedostatecznie nagłośniona tragedia ludów tubylczych, których prawa są notorycznie gwałcone.

Tagi

Źródło

TalkingDrugs
Ryan Hesketh

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

1019

W cieniu globalnej wojny z narkotykami rozgrywa się nieustająca i niedostatecznie nagłośniona tragedia ludów tubylczych, których prawa są notorycznie gwałcone.

W tym roku przypada dwunasta rocznica Deklaracji Narodów Zjednoczonych o Prawach Ludów Tubylczych ( United Nations’ Declaration of the Rights of Indigenous Peoples, UNDRIP), pierwotnie mającej na celu zapewnienie «minimalnych standardów [koniecznych] dla przetrwania, godności i dobrostanu rdzennych ludów świata».

Artykuł 5 UNDRIP stanowi, że ludy tubylcze mają prawo „utrzymywać i wzmacniać swoje odrębne tradycje kulturowe”, ale prawo to jest rutynowo łamane za sprawą wojny z narkotykami, szczególnie w obu Amerykach. Kransodrzew - z którego produkowana jest kokaina - jest od dawna wykorzystywany do celów leczniczych i kulturowych przez rdzennych mieszkańców Andów, jednak ze względu na międzynarodowe traktaty antynarkotykowe, które zakazują takich praktyk, społecznościom tym grozi kryminalizacja i utrata środków do życia. Pola koki są w Kolumbii i innych krajach Ameryki Łacińskiej systematycznie zatruwane, palone i niszczone przez podmioty państwowe i międzynarodowe.

Art. 7 UNDRIP przewiduje prawo ludności tubylczej do „życia, integralności fizycznej i psychicznej, wolności i bezpieczeństwa osobistego”, i to tutaj najbardziej widoczna jest brutalność wojny z narkotykami. Utknąwszy w pułapce między producentami narkotyków a organami ścigania, rdzenni mieszkańcy zamieszkujący tereny z żyznymi gruntami uprawnymi należą do najbardziej pokrzywdzonych.

Od obu Ameryk po południowo-wschodnią Azję, rdzenni mieszkańcy są regularnie zmuszani do opuszczania swoich ziem przez kartele, zatruwani toksycznymi opryskami przeznaczonym do niszczenia upraw narkotyków i - w niezliczonych przypadkach - zabijani przez władze, które mają ich chronić. Wojna narkotykowa niszczy życie, wolność i bezpieczeństwo rdzennej ludności na całym świecie.

Rdzenni mieszkańcy są również w wielu krajach w ramach wojny z narkotykami nieproporcjonalnie karani. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie ludność tubylcza okazała się w znacznym stopniu nadreprezentowana w ogólnej populacji osadzonych - ale szczególnie w ogólnej liczbie osób ściganych za przestępstwa narkotykowe bez użycia przemocy.

Kryminalizacja niszczyła już społeczności tubylcze na całym świecie; strukturalny rasizm, marginalizacja i historyczne nadużycia, z którymi się zetknęli, niewątpliwie przyczyniły się do znacznej traumy międzypokoleniowej.

Rdzenni mieszkańcy regularnie cierpią z powodu naruszenia art. 31: prawa do własności intelektualnej (IP). W 1985 r. Światowa Organizacja Własności Intelektualnej oszacowała, że ​​roczny światowy rynek leków pochodzących z roślin leczniczych odkrytych przez ludy tubylcze wyniósł 43 miliardy USD, a liczba ta jest z pewnością dziś znacznie wyższa.

Nawet dzisiaj, gdy rozwija się nowa „rewolucja psychodeliczna”, rdzennym mieszkańcom często odmawia się korzyści z komercjalizacji ibogi, ayahuaski i innych tradycyjnych tubylczych leków. Niektórzy rdzenni mieszkańcy zaczęli czerpać korzyści z tak zwanej „turystyki narkotykowej” w Ameryce Łacińskiej, szczególnie tam, gdzie ayahuaskowe ceremonie przyciągają wielu turystów, ale wiele takich placówek jest nadal prowadzona przez organizatorów niemiejscowych.

We współczesnej globalnej historii, ludność tubylcza często była tą najbardziej poszkodowaną przez siły globalizacji. UNDRIP było próbą zatrzymania tego trendu i zadośćuczynienia za niektóre z tych szkód, przez ustanowienie ram w celu dla poszanowania rdzennej ludności, ochrony ich kultur i wartości życia. Jednakże wojna z narkotykami rzadko szanowała, chroniła lub ceniła życie.

W dwunastą rocznicę UNDRIP, widzimy, że polityka prowadzona w ramach globalnej wojny z narkotykami nadal bezkarnie narusza prawa rdzennej ludności. Nadszedł czas, aby prawa ludności tubylczej nie były postrzegane jako drugorzędne w stosunku do praw innych grup, a ONZ i jej członkowie zobowiązują się do faktycznego przestrzegania prawnie wiążącej konwencji - a nie tylko deklaracji. Ludność rdzenna cierpiała z powodu wojny narkotykowej od pokoleń; nadszedł czas, aby przerwać ten cykl.

Oceń treść:

Average: 9.1 (10 votes)

Komentarze

ledger

Gdzie się podziali nasi multikulturaliści i obrońcy praw zwierząt

Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)

  • Bad trip
  • LSD-25

Set: stan psychiczny - stabilność psychiczna/emocjonalna raczej poniżej przeciętnej, nastrój - neutralny, myśli i oczekiwania - żadnych, kwas jak kwas, biorę fazę taką jaka jest. Setting: miejsce - mieszkanie przyjaciela, w którym czuję się na maxa komfortowo ludzie - grono najbliższych przyjaciół, z którymi przerobiłem dziesiątki kwasów i masę innych substancji eksperymentalnie.

Witam,

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę ten badtrip raport głównie dla moich przyjaciół, bo nie podzieliłem się z z nimi jeszcze wrażeniami po tym tripie i chcę być z nimi otwarty, a w formie pisanej mogę zawrzeć o wiele więcej szczegółów niż w przypadku opowiedzenia im tego na poczekaniu.

  • Amfetamina
  • Kodeina

O sobie: 19 lat, waga: 79 kg, wzrost: 183 cm

S&S: Mój pokój, okazało się że dostałem od kumpla jedynke fety i jako że nastrój od paru dni mi nie dopisuje zabijam sie czym mogę. Z resztą mam wrodzony sentyment do narkotyków i ciężko mi powiedzieć samemu sobie "nie".

Doświadczenie: kokaina, amfetamina, marihuana, kodeina.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Bardzo pozytywne nastawienie, ciekawość z nutką strachu, ale również z dużą dozą optymizmu. Pokój oczyszczony, sam w mieszkaniu.

Witam. Jest to mój pierwszy TR, zatem z góry proszę o wyrozumiałość oraz oczywiście zapraszam do lektury!

Słowem wstępu: