REKLAMA




Gdzie podziewają się miliardy wydawane na zwalczanie produkcji narkotyków, która tymczasem rośnie?

No właśnie - gdzie? Dwa opublikowane ostatnio raporty wskazują na osobliwe zjawisko. Niezwykle kosztowne amerykańskie programy zwalczania narkotyków niezmiennie idą w parze z ogromnym wzrostem produkcji narkotyków

Dwa opublikowane dzisiaj raporty wskazują na pewne osobliwe zjawisko. Niezwykle kosztowne amerykańskie programy antynarkotykowe idą w parze z ogromnym wzrostem produkcji narkotyków.

Raport Generalnego Inspektora ds. Odbudowy Afganistanu pt. Counternarcotics: Lessons from the U.S. Experience in Afghanistan [Zwalczanie narkotyków: Lekcja płynąca z doświadczeń USA w Afganistanie] stwierdza:

Od roku podatkowego (FY) 2002 do 2017 rząd USA przeznaczył około 8,62 miliarda dolarów na wysiłki w zakresie zwalczania produkcji i handlu narkotykami w Afganistanie. Jednocześnie, w latach 2002-2017 afgańskie uprawy maku wzrosły.

W roku 2002 uprawy szacowano na 31 000 do 74 000 hektarów - w porównaniu do 328 000 hektarów w roku 2017. Produkcja opium również wzrosła do historycznych poziomów, od około 3400 ton metrycznych w 2002 do około 9 000 ton w 2017. Żaden z programów zwalczania narkotyków wdrożonych przez Stany Zjednoczone, ich koalicjantów lub rząd afgański nie doprowadził do trwałych redukcji upraw maku czy produkcji opium.

Z relacji The Washington Post na temat zainstalowanego ostatnio w Kolumbii amerykańskiego pachołka: Konserwatywny "Kolumbijczyk z DC" wygrywa prezydenturę swojego kraju

BOGOTA, Kolumbia - Konserwatysta Ivan Duque zdobył w niedzielę prezydenturę Kolumbii. Dojście do władzy wykształconego w USA 41-latka zapowiada nową erę agresji w wojnie z narkotykami i może zniweczyć historycznego porozumienie pokojowe, które zakończyło najdłuższą rewoltę w Ameryce Łacińskiej.

Wygrana Duque może zwiastować powrót do bardziej siłowej taktyki. W ciągu dwóch dziesięcioleci Stany Zjednoczone wydały 10 miliardów dolarów na zwalczanie upraw koki - tylko po to, by ich rozmiar było obecnie większy, niż na początku kampanii.

Od momentu swojego powstania CIA było zaangażowane w produkcję narkotyków i handel nimi. Wydaje się, że w wielu przypadkach było to "efektem ubocznym" innych operacji, takich jak wspieranie prawicowych "Contras" przeciwko lewicowemu rządowi w Nikaragui. Contras potrzebowali pieniędzy, które zapewniał im przemyt narkotyków. CIA pomagało w nim, w celu osiągnięcia "wyższego celu" - obalenia nikaraguańskiego rządu. Nie znam żadnych wiarygodnych dowodów na to, by sama CIA czerpała zyski finansowe z handlu narkotykami.

Dla obecnych programów zwalczania narkotyków brak takiej wymówki. Nie ma "wyższego celu", który można dziś osiągnąć. Sumy wydane na te programy są jednak obecnie tak duże, a ich efekty tak znikome, że należy przyjąć, że pieniądze nie są używane zgodnie z przeznaczeniem. W programy zwalczania plonów w Afganistanie i innych krajach zaangażowano ogromne siły. Koszty liczone są w milionach. Jednocześnie efekty są tak znikome, że trudno sobie wyobrazić, jak można wydać na to kilka miliardów dolarów.

Nie jestem w stanie znaleźć rozliczeń tych programów. Gdzie są te wszystkie pieniądze? Kto z nich korzysta?

Niektóre z komentarzy do powyższego artykułu:

Kiedyś obawiałem się, że rządy pozbędą się gotówki. Teraz wiem, że NIE MOGĄ tego zrobić i NIE ZROBIĄ.
Jedynym sposobem, w jaki mogą ukryć pieniądze, które uzyskują z narkotyków, są transakcje gotówkowe.
Korupcja w USA nie jest podobna do prymitywnego rodzaju, jaki mamy w Ameryce Łacińskiej, to DUŻE liczby i prawdziwe pieniądze.
Skorumpowane jednostki ludzie nie zużywają pieniędzy na kupowanie kolejnych domów, jachtów czy biżuterii dla jednej z wielu kochanek CIA buduje firmy, kupuje całe rządy i organizuje wojny.
Nie oddajesz mocy tego rodzaju, używasz jej i nadużywasz.

Wysłane przez: Fernando Arauxo

b pisze, że wysiłki wydają się bezproduktywne. Oto dlaczego:

https://www.rollingstone.com/politics/news/afghanistan-the-making-of-a-n...

Jeśli spojrzymy na rząd afgański jako na państwo narkotykowe, to fakt, że produkcja opium rzeczywiście wzrosła - choć USA wydały miliardy na przeciwdziałanie a liczebność oddziałów wojskowych wzrosła - zaczyna mieć sens. Całkowicie niewydolne państwo - Afganistan w roku 2001 - nie może naprawdę dobrze prosperować na polu handlu narkotykami. Handlarze nie mają powodu, by opłacać się bezzębnemu rządowi lub nieistniejącej policji. W takim libertariańskim raju niezależni aktorzy - tacy jak Saleem, heroinowy kucharz – rozkwitają.

Kiedy jednak rząd buduje pewien potencjał, urzędnicy mogą zacząć żądać swojej działki. Nie chodzi o jakiś wielki spisek w centrum rządu, ale raczej o to, że w sytuacji braku odpowiedzialności i rządów prawa urzędnicy zaczynają orientować się wedle linii sił ekonomii politycznej. Wielcy baronowie narkotykowi powiązani z rządem przejmują handel. Ludzie, którzy nie płacą lub brużdżą urzędnikom państwowym, mogą zostać zabici lub aresztowani.

W tym świetle amerykańskie programy walki z narkotykami, które do tej pory kosztowały prawie 8 miliardów dolarów, oraz ogólnie projekt odbudowy Afganistanu są przewrotnie częścią wyjaśnienia rosnącego zaangażowania rządu w handel narkotykami. Nawet nowo odbudowane Afgańskie Siły Powietrzne zostały prześwietlone przez wojsko USA w związku z domniemanym handlem. W wielu miejscach wzrost ten spowodował wyrwanie dochodów spod kontroli talibów z opium i przekazanie jej urzędnikom państwowym. Na przykład w dzielnicy Garmsir w Helmand, która znajduje się na kluczowych szlakach przemytniczych między resztą prowincji a Baramchą, duża ofensywa morska w 2011 roku ostatecznie wyparła talibów i przekazała dystrykt rządowi afgańskiemu. Wynik? Policja zaczęła pobierać swoją dolę za utrzymanie tych szlaków narkotykowych."Istnieją rodziny, trochę w stylu mafijnym, które podzieliły się handlem, a kiedy ktoś z zewnątrz spróbuje się podpiąć, szybko posłuży jako przykład sukcesu w walce z narkotykami."

Wysłane przez: librul

Jak zauważył Ken (komentarz 5), talibowie prawie wstrzymali produkcję opium, kiedy rządzili krajem. Zrobili to, ponieważ taki był ich zamiar. Nie jest to, rzecz jasna, intencją amerykańskich sił zbrojnych. Możliwe, że pieniądze te po części CIA, ale bardziej prawdopodobnie jest, jak sądzę, że gromadzone są jako aktywa militarne. W ciągu tych wszystkich lat rekordowych upraw maku uzależnienie od heroiny znacznie wzrosło w wielu krajach na północy, w szczególności w Rosji. To może wyjaśniać nadprodukcję, ale prawdopodobnie w niektórych bazach amerykańskich potajemnie przechowywane są [narkotyki], na pewno w Afganistanie, ale teraz już może i na całym świecie. Wydane pieniądze w znacznym stopniu podsyciły korupcję w Afganistanie i prawdopodobnie znaczna ich część trafiła bezpośrednio do rolników i właścicieli ziemskich, którzy produkują opium.

Wysłane przez: Justin

Wojna z narkotykami zawsze polegała na tym, aby umożliwić 1% elity zarabianie na, cóż, sprzedaży narkotyków, kontrolowaniu ich produkcję i dystrybucji - głównie opioidów i alkoholu, sprzedawanego przez rządowych dilerów narkotykowych. Fakt, że wiadomości o wzroście produkcji opium w Afganistanie nie są szeroko omawiane przez korporacyjne media – a przecież wiadomo o nich od ponad dekady - sugeruje, że leży to w interesie władz. Konglomerat bankowy HSBC powstał w wyniku wojen opiumowych w Chinach. Litery oznaczają Hongkong i Shanghai Banking Corporation. Popierali zniewalanie ludności chińskiej opium w XIX wieku. Są jednak niereformowalni, nie zrezygnowali z ułatwiania handlu narkotykami na masową skalę. https://bryanhemming.wordpress.com/the-myth-peddlars-the-war-on-drugs-ha...

Wysłany przez: Bryan Hemming

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)

Komentarze

ach ta rzeczywistość (niezweryfikowany)

"War on drugs" to od początku jedna wielka mistyfikacja, zasłona dymna dla operacji uzyskania jakiejś kontroli przez rząd USA nad sprzedażą narkotyków i zysków z nich. Wszelkie zdrowotne czy społeczne powody do "wojny" to bujda i to doskonale widać z perspektywy. Każda wojna ma jakieś cele, a to imperium osiągnęło mistrzostwo w propagandzie, nawet III Rzesza i ZSRR takich jaj nie wciskały. Wojny o pokój, przynoszenie demokracji na bombach i bagnetach, globalna wojna z terroryzmem, która tylko tworzy więcej terrorystów i oczywiście nasza wojna przeciw narkotykom, która oficjalnie ma je unicestwić z powierzchni ziemi, a rzeczywiście daje tylko coraz więcej władzy i pieniędzy dla usa i wiernych sojuszników.

randomness