Częstochowa: Policja złapała narkotykowego hurtownika

Poszukiwany od ponad roku listem gończym handlarz narkotyków z Dąbrowy Górniczej został złapany w Częstochowie

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1840
Precyzyjną operację przygotowali funkcjonariusze z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Została przeprowadzona w czwartkowe popołudnie.

- Policjanci mieli wcześniej informację, że 25-letni Wojciech B. jedzie ze Śląska taksówką w kierunku Częstochowy i ma przy sobie narkotyki - mówi aspirant Jacek Pytel z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej.

Policja zatrzymała taksówkę na jednej z częstochowskich ulic. Przy B. znaleziono prawie 10 tys. tabletek ekstasy o czarnorynkowej wartości 100 tys. zł. Wojciech B. był poszukiwany od 2004 r. przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach i śląskie Centralne Biuro Śledcze za posiadanie i handel narkotykami. Prowadzący śledztwo sprawdzają teraz, komu w Częstochowie i okolicach dostarczał środki odurzające.

Pion do walki z przestępczością narkotykową śląskiego CBŚ w ciągu pięciu miesięcy tego roku przejął 120 tys. działek amfetaminy, ekstasy, kokainy, haszyszu. M.in. w styczniu policjanci odkryli największy w Polsce przemyt 90 tys. tabletek ekstasy oraz zlikwidowali dwa laboratoria amfetaminy w Katowicach. W marcu zatrzymali 16-kilogramowy transport głównie amfetaminy, kokainy i tabletek ekstasy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

k.t. (niezweryfikowany)

No, no, ależ się CBŚ obłowił. W sumie, to oni powinni sami się utrzymywać. Po co państwo jeszcze daje im kasę. Sprzedadzą co skonfiskowali i już...
juri (niezweryfikowany)

no kurwa 10 zl za pigla to przegiecie, jak oni sie maja utrzymac sami jesli takie kwoty sobie zycza
Anonim (niezweryfikowany)

Pozdrawiam z UK Pana Prezydenta Tadeusza Wrone (ty chuju)!
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

myślałem, że marihuana na mnie nie działa XD

Nie umiałem się zaciągać, debile mi nie wytłumaczyli. Pytałem jak się to robi, o co chodzi, próbowałem np połykać dym... Słyszałem tylko "po prostu się kurwa zaciągnij!". A ja myślałem: "no przecież jak trzymam to w ustach, to ciągnę ten dym". Z powodu właśnie takich debili, którzy nie potrafili wyjaśnić, że chodzi o zassanie dymu z jamy ustnej do płuc, żeby mógł zadziałać... wierzyłem, że jestem odporny na marihuanę.

  • Grzyby halucynogenne

Jednej jesieni przyszedł do mnie kuzyn. miał ze sobą litrowy słoik grzybków i zapytał mnie (i moich braci), czy

chcemy spróbować. jak nie jak tak. wzięliśmy chleb, masło :) i grzyby i poszliśmy na siłownię miejscowego

budynku stowarzyszenia kulturalno oświatowego. oczywiście nigdy tu nie ćwiczyliśmy ale o tej porze nikogo tu

nie było. przygotowaliśmy sobie kanapki (po pięćdziesiąt) i po zjedzeniu poszliśmy do baru. tu po piwku i prosto

ze słoika jeszcze po 20. do tego paluszki :).


  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

wolny wieczór, nikogo w domu, chęć poznania "co siedzi w grzybach"

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Mieszkanie na 4 piętrze. Niezbyt mądry pomysł. 3 zaufanych kumpli, muzyka i ja. Oczekiwania były spore... nie przeliczyłem się. Ale szczegółowo to na dole ;)

Witam wszystkich tripowiczów. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że niczego tutaj nie wyolbrzymiam i nie bagatelizuję. Przekazuje Wam czystą prawdę. Przepraszam za długość, ale ciężko jest streścić 6h w 2 strony ;) Mam nadzieję, że się spodoba.

Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wyrozumiałość, ale postaram się Wam przybliżyć wszystko w najmniejszych szczegółach.

Całą przygodę mieliśmy przeżyc w 4 osoby. 3 moich przyjaciół i ja. Nazwijmy ich Fred, Sid i Narciarz (czemu tak, to później).