Chorzy omijają przepisy, by kupić leki na przeziębienie. A może być jeszcze gorzej

"Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii te dwa opakowania wystarczyłyby, aby się narkotyzować. Dlatego prawo zabrania sprzedaży więcej niż jednego opakowania. Ale jeśli u mnie kupi pani jedno, to w okienku obok u koleżanki może pani kupić drugie."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Magda Mieśnik

Odsłony

542

Dopadło cię przeziębienie? Idziesz do apteki po leki, które postawią cię na nogi. Nie tak prędko. Przygotuj się, że postoisz nie w jednej, a w kilku kolejkach. A może być jeszcze trudniej - aptekarze chcą, by wiele leków na kaszel czy katar było wyłącznie na receptę.

Czytelniczka Wirtualnej Polski opisuje scenę w aptece:

- Poproszę coś na przeziębienie – mówi i wymienia nazwy dwóch leków.

- Mogę pani sprzedać tylko jeden – mówi aptekarka i widząc zdziwienie na twarzy klientki wyjaśnia:

- Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii te dwa opakowania wystarczyłyby, aby się narkotyzować. Dlatego prawo zabrania sprzedaży więcej niż jednego opakowania. Ale jeśli u mnie kupi pani jedno, to w okienku obok u koleżanki może pani kupić drugie.

Czytelniczka skorzystała z rad i bez problemu kupiła drugi lek w tej samej aptece, ale u innej aptekarki. Skąd to zamieszanie? Od 1 stycznia 2017 roku leki na przeziębienie można kupić tylko w jednym małym opakowaniu, maksymalnie 12 tabletek. Jeśli stan zdrowia wymaga dłuższej kuracji, niezbędna jest recepta. Przepisy dotyczą środków zawierających kodeinę, pdeudoefedrynę oraz dekstrometorfan. Leki te zażyte w większej ilości mają bowiem działanie narkotyczne.

Omijanie przepisów

- Jest oczywiste, iż wielu pacjentów omija te zapisy kupując w kilku aptekach lub przy innych okienkach w tej samej aptece. Jednak dzięki regulacji nie są w stanie zaopatrzyć się w te leki na skalę przemysłową. Przed wprowadzeniem zmian odnotowano rekordowy zakup w ciągu roku - 960 000 opakowań – mówi Wirtualnej Polsce Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. I dodaje: - Celem wprowadzanych zmian było z jednej strony pozostawienie dostępności do wielu leków, z drugiej ograniczenie możliwości nabywania, przez między innymi grupy przestępcze hurtowych ilości preparatów, z których następnie wytwarzane zostają popularne narkotyki np. metamfetamina.

Recepta na wszystko

O zmianie prawa zdecydowała też wrastająca liczba osób uzależnionych od środków, które zawierają leki na przeziębienie. W 2014 r. połowa narkomanów w Polsce zażywała pseudoefedrynę. Leki na katar i kaszel były tez popularne wśród dzieci w wieku szkolnym jako łatwo dostępny środek odurzający.

Naczelna Rada Aptekarska postuluje, by przynajmniej część leków zawierających substancje narkotyczne sprzedawać wyłącznie na receptę. - Warto również rozważyć zakaz reklamy takich leków w mediach, co jest obecnie powszechnym zjawiskiem – mówi Tomków.

Oceń treść:

Average: 4.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.

  • Amfetamina

Z góry przepraszam za błędy i surową formę ale mam właśnie zwała, a chce to napisać póki jeszcze pamiętam.


  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.

  • 25B-NBOMe
  • 2C-B
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Trzydniowy festiwal Sadhana Open Air. Nastawienie w 100% pozytywne.

Rzecz działa się na Sadhanie – cokolwiek małokalibrowym (~150 osób) festiwalu na otwartym powietrzu, urządzonym na obrzeżach Domachowa, niedaleko trójmiasta.

Pole, las, mały chill stage, niewiele większy main, stoisko z jedzeniem i piciem. Namioty, lubiani (bardzo) i zaufani ludzie w ilości czternastu + ja. Dużo dragów. Cudnie.