Bez poradni i oddziału psychiatrii młodzieżowej

Kolejny absurd w służbie zdrowia. Młodymi ludźmi w wieku 16-18 lat, który ma depresję albo kłopoty z narkotykami, nie może oficjalnie zająć się psychiatra, bo NFZ nie ma gdzie wykupić takich usług.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2179

Żeby pomóc tym pacjentom, lekarze muszą naciągać dokumentację.

- Leczyłem właśnie chłopaka, który próbował popełnić samobójstwo. Opatrzyliśmy rany na nadgarstkach, odtruliśmy, ale teraz potrzebuje on pomocy psychiatry. I nikt w Kielcach ani województwie legalnie i profesjonalnie nie może mu pomóc - alarmuje jeden z kieleckich lekarzy.

Okazuje się, że niedoszły samobójca jest już zbyt dorosły na leczenie w dziecięcej poradni zdrowia psychicznego, ale za młody żeby awansować do "dorosłej". Ma 16,5 roku - poradnia dziecięca leczy do 16. roku życia, a dla dorosłych przyjmuje od 18.

- Przyszedł nowy rok i znowu wraca ten problem. W dodatku takich pacjentów mamy coraz więcej, a nie ma ich gdzie leczyć - twierdzi Ewa Dominiczak, zastępca dyrektora do spraw medycznych Wojewódzkiego Specjalistycznego Zespołu Opieki Neuropsychiatrycznej na Czarnowie. Działają tam dwie poradnie zdrowia psychicznego - dla dzieci i dorosłych, ale nie ma młodzieżowej.

Takiej poradni nie ma nie tylko w mieście stołecznym, ale i w całym województwie. Ale to nie wszystko. Nie ma również młodzieżowego oddziału psychiatrycznego.

- Nie możemy nie przyjąć takiego pacjenta, skoro się kwalifikuje. Umieszczamy go na oddziale dla dorosłych, ale za każdym razem musimy dostać zgodę Narodowego Funduszu Zdrowia na finansowanie, które i tak jest mniejsze, bo za opiekę zdrowotną nad dorosłymi jest niższa stawka niż za leczenie młodzieży - wyjaśnia Dominiczak.

Dodaje, że pieniądze nie są najważniejsze - nastolatek na oddziale dla dorosłych nie może otrzymać tak fachowej pomocy jak na młodzieżowych. W najbardziej drastycznych przypadkach kieleccy lekarze starają się wysłać pacjenta 80 km od Kielc, na najbliższy oddział psychiatryczny młodzieżowy w radomskiej dzielnicy Krychnowice. - Ale tam trzeba czekać na miejsce, takie jest obłożenie - zauważa dr Dominiczak.

W szachu jest również Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Langiewicza, do którego trafiają tacy pacjenci. - Najczęściej są to zatrucia, próby samobójcze, depresja. Ale my ich musimy traktować jak dzieci. Możemy ich tylko leczyć w ostrej fazie, pacjentowi i jego rodzinie możemy zorganizować rozmowę ze szpitalnym psychologiem i to wszystko. To jest nieprofesjonalne, powinni mieć długotrwałą, specjalistyczną opiekę psychiatryczną - mówi dyrektor Wielgus.

A problem narasta. Z roku na rok zarówno na ul. Langiewicza jak i do Czarnowa trafia coraz więcej młodzieży w wieku 16-18 lat z poważnymi problemami psychicznymi - depresją, narkomanią, alkoholizmem.

- Niewiele możemy zrobić. Nikt nie złożył oferty na taką poradnię ani oddział, choć jesteśmy przygotowani do ich sfinansowania - mówi Beata Ryń, rzeczniczka NFZ w Kielcach.

Może po prostu stawki NFZ są za niskie? Beata Ryń zaprzecza. - Nie chodzi o nasze stawki, ale raczej o koszty zbudowania takiej placówki. Po prostu nikt nie chce się tego podjąć - wyjaśnia.

Potwierdza to dr Dominiczak. - Taka młodzież jest coraz trudniejsza w leczeniu. Napady agresji są tak niebezpieczne, że czasami nie wystarczy tylko policja i trzeba wzywać brygadę antyterrorystyczną. Psychiatryczne oddziały młodzieżowe zaczynają przypominać zakład zamknięty, a nie szpital - dodaje.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

sceptic (niezweryfikowany)

tzn, skonmentuje to w dwoch czesciach: <br>1) jak chca sie zabic to po co im przeszkadzac, w Polsce sie przymyka oczy na wielkie korupcje, na to ze rodza sie takie becwaly jak Lep..., Gie..., wiec czemu nie moga pomoc dzieciakowi sie zabic, kurde. Jak ja bym chcial sie zabic, to nikt nie powinien mi rpzeszkadzac, moje zycie i moja sprawa do z nim robie <br> <br>2)mysle ze skoro maja kase a nei chca wybudowac, to sie w sumie z ta kasa dzieje? nie ma chetnych na budowe?-mysle ze to jedna wielka bzdura, tyle ile firm w Polsce zajmjacych sie budowaniem, tyle chetnych do realizacji projektu. Gupia piz** z NFZ
patrykkutkiewicz

Ich sprawa ,legalizacja uzywek wyjetych spod prawa lub legalnosc tych mniej szkodliwych po badaniach 6-apdb eth cat etylofenidat naprzyklad.
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Ten trip raport jest kontynuacja trip raportu "Tragedia mojego życia". Poprzednie przeżycie, które opisałem w tamtym tripie było zdecydowanie negatywne. Oczywiście nie mogłem tego tak zostawić. Nie ma nic fajnego w dostaniu w mordę i nie oddaniu. Zadra drażniła mnie za paznokciem. Oczywiście bałem się, że scenariusz może sie powtórzyć, jednocześnie wierzyłem, że nie może być tak, że znów horror pojawi sie mojej psychice.

  • MDMA (Ecstasy)

Waga - 50 kg

Po 3 latach MDM–owej abstynencji było mi dane spróbować kryształów MDMA.

Wraz ze znajomymi spotkaliśmy się o 18.30 podekscytowani, że to już dziś będzie nam dane znowu poczuć to wszechogarniające szczęście i tę lekkość. Jemy kilka tabletek witaminy C (jako przeciwutleniacz). Pijemy po 1 heinekenie na początek.

  • Szałwia Wieszcza

nazwa substancji: salvia divinorum


poziom doświadczenia: sweet mary jane, hasz, grzybki (łysiczki lancetowane i mexicany), LSA, gałka muszkatułowa, avio, DXM, tussi, xanax, SD zapodowałem po raz pierwszy.


  • Muchomor czerwony

Pewnego letniego dnia postanowilem spróbować właściwości psychoaktywnych

muchomora czerwonego. Po dokładnym przestudiowaniu wszystkich informacji z

hyperreala i erowida doszedłem do wnisku, iż najbezpieczniej będzie spalić

skórkę od muchomora w zwykłej fifce. Ususzyłem więc czerwoną skórkę zdartą z

kapelusza o średnicy około 10 cm. Nabiłem do fifki i spaliłem całą. Czekałem

godzinę i nic. Nie zwarzając na niepowodzenia następnego dnia postanowiłem