REKLAMA




111 rocznica urodzin Alberta Hofmanna!

... bo jakże moglibyśmy o tym nie napisać? :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Redakcja [H]

Odsłony

1378

Jako Redakcja Hyperreala z najoczywistszych względów nie możemy nie wspomnieć o tym, że 111 lat temu urodził się Albert Hofmann — nie tylko chemik, odkrywca i badacz LSD oraz wielu innych substancji psychodelicznych, ale także po prostu mądry człowiek, o którym można chyba powiedzieć, że dał wzór wszystkim tym, którzy do potencjału psychodelików podchodzą dziś bardziej refleksyjnie i racjonalnie. W odróżnieniu od kontrkulturowych guru i wszelkich tyleż entuzjastycznych co samozwańczych reformatorów i mistyków, Hofmann proponował podejście wyważone, oparte o możliwie rzetelny rachunek zagrożeń i korzyści, co w niczym nie ujmowało mu głębi duchowej i na pewno nie miało nic wspólnego z oschłością i zimnym racjonalizmem – o czym możecie się przekonać czytajac wuwiady z Nim, tudzież zaglądając do Jego książek, wystarczy tu choćby rzucić okiem na mocno osobisty wstęp do "LSD. Moje trudne dziecko".

Ten skromny facet niewątpliwie zmienił świat — niektórzy powiedzieliby wręcz, że otworzył przed nami nowe – i wygląda na to, że to, jak bardzo ta zmiana okaże się znacząca, może wyjść w praniu (tudzież skanach fMRI i MEG) już niebawem. Kto wie, z jaką wiedzą na temat działania i zastosowań LSD zastanie nas kolejna rocznica Jego urodzin?








Oceń treść:

Average: 9.8 (18 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Extasy to mój ulubiony środek. Próbowałem wielokrotnie i prawie zawsze miał takie samo, euforyzujące działanie. Pierwszy raz brałem na Sylwestra. nie pamietam, którego roku...

  • Marihuana


Ach, życie jest słodkie. Albo Ech, życie jest gorzkie. Albo oba naprzemian. Tak mi sie wydaje :)




Wakacje po maturze długo będe pamiętał, jak wszystkie zresztą odkąd jako młody szczurek poczułem pierwszy raz zapach trawy...A potem przydusiła mnie w płucach.



O czym to ja miałem...


  • Inne

Bezgraniczna ciemnosc, cisza wkolo

Nic, tylko czern! Beznadziejna
sytuacja, strach, lek. Wokol czuc
zapach bezsilnosci, smak katastrofy.
Nicosc!
Ciemnosci otaczaja moje cialo. Widze
jedynie czern. Sam nie wiem czy mam
jekies cialo poniewaz nie czuje go, nie
widze go.
Slysze wiatr w oddali, lecz nie czuje go.
Jedynym moim pragnieniem jest czuc.
Gdzie jestem? Czyzbym umarl?
Czyzby ta bezsilnosc
mialaby towarzyszyc mi do konca? Do
konca czego? Mnie? Swiata? A moze
swiat juz sie skonczyl?

  • LSD-25


Start :



Wieczor zapowiadal sie mily i spokojny, ksiezyc na niebie jasno swiecil i "nadszedl czas aby dotknac nieznanego"
.... to znaczy moze lekko znanego / ale z cala pewnoscia byl to moj 1-szy kwasik i zdecydowalem
dobrze sie nastawic do niego ...



Byla pelnia, poswiata ksiezycowa dawala jasne i wyrazne swiatlo, chociaz wokol "zaroweczki nocnej"
piekne swiatlo sie rozpraszalo dajac naprawde niesamowity efekt lekko rozmytej bialej poswiaty.



Otoczenie :