Prawda o "pierwszym przedawkowaniu marihuany"

Tak, chodzi o nagłośnioną ostatnio śmierć niemowlęcia. Po raz kolejny opis zdarzenia rozpowszechniony w mediach okazał się przeinaczeniem faktów i słów osób badających przypadek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Science Alert
ELLIE SILVERMAN

Komentarz [H]yperreala: 
Tłumaczenie stanowi (nieznaczny) skrót oryginału.

Odsłony

1205

Opis przypadku śmierci 11-miesięcznego dziecka powiązanej z konopiami indyjskim spowodował, że gęsto pojawiały się w tym tygodniu nagłówki o "pierwszej śmierci z przedawkowania marihuany".

Rzecz w tym, że lekarze bynajmniej nie to chcieli przekazać.

"Absolutnie nie twierdzimy, że marihuana zabiła to dziecko" - powiedział Thomas Nappe, autor raportu, obecny dyrektor toksykologii medycznej w St. Luke's University Health Network w Bethlehem (Pensylwania).

Nappe, który współtworzył raport z Christopherem Hoyte'em, wyjaśnił, że lekarze po prostu zaobserwowali tę niezwykłą sekwencję zdarzeń, udokumentowali ją i zaalarmowali społeczność medyczną, że warto zbadać możliwy związek między pochodnymi konopi a przyczyną śmierci dziecka, tj. zapaleniem mięśnia sercowego.

Ich obserwacje pojawiły się w sierpniowym wydaniu czasopisma "l Clinical Practice and Cases in Emergency Medicine" jako opis przypadku, która to formuła znacząco różni się od badania naukowego lub raportu badawczego, które można wykorzystać do ustalenia związku przyczynowego.

raport stwierdza, że ​​dziecko doświadczało "niestabilnej sytuacji życia w motelu", a rodzice przyznali się do posiadania narkotyków, w tym konopi indyjskich. Nappe powiedział, że ​​autorzy zachęcają rodziców do zachowania czujności i trzymania marihuany poza zasięgiem dzieci.

Raport stwierdza:

"W stanach, w których marihuana jest zalegalizowana, ważne jest, aby lekarze nie tylko doradzali rodzicom w kwestii zapobiegania narażenia dzieci na kontakt z konopiami indyjskimi, ale także, w niewyjaśnionych przypadkach dziecięcego zapaleniu mięśnia sercowego i zgonów związanych z chorobami serca, brali pod uwagę [ewentualne] toksyczne działanie marihuany, traktując je jako uzasadnienie dla [zlecania] w takich sytuacjach przesiewowych badań moczu. "

Autorzy dodali, że

"Na ten moment jest to pierwsza zgłoszona śmierć dziecka związana z ekspozycją na konopie indyjskie".

Nappe podkreślił, że słowo "związana" nie powinno być interpretowane jako wskazujące na związek przyczynowo-skutkowy.

Aktywiści polityki narkotykowej i eksperci ds. zdrowia również ostrzegają przed wyciąganiem z raportu zbyt daleko idących wniosków:

"Nie można tak po prostu wygłaszać takich oświadczeń, ponieważ wtedy ludzie niezorientowani mówią:" O mój Boże, słyszałeś o tym dzieciaku, który umarł na skutek zatrucia marihuaną?" co łatwo może stać się sensacją"

- powiedział Noah Kaufman, lekarz z Kolorado..

Jonathan Caulkins, profesor z Heinz College w Carnegie Mellon University, powiedział, że nie może wykluczyć, że śmierć opisana w raporcie może być powiązana z marihuaną.

"Wiadomo z całą pewnością, że marihuana może przyspieszyć bicie serca" - powiedział Caulkins, który nie jest lekarzem, ale bada politykę narkotykową i ich ekonomię. Zgodził się również, że rodzice powinni trzymać marihuanę poza zasięgiem swoich dzieci.

DEA twierdzi , że nie odnotowano żadnych zgonów spowodowanych przedawkowaniem marihuany.

Nawet jeśli po dalszych badaniach okaże się, że śmierć tego dziecka została spowodowana przedawkowaniem marihuany, byłoby to "bardzo nietypowe wydarzenie", powiedział Humphreys, profesor psychiatrii Uniwersytetu Stanforda, który pracował w Białym Domu jako doradca ds. polityki kontroli narkotyków za czasów administracji Obamy.

"Byłoby nonsensem, gdyby to zdarzenie miało zapoczątkować ogólną panikę związaną ze śmiertelnym niebezpieczeństwem stosowania konopi indyjskich, ponieważ coś takiego po prostu, nie istnieje"

- powiedział Humphreys, dodając

"Nie, to nie jest omen nadchodzącej katastrofy."

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.

 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: urodziny syna / poranna wycieczka do odrealnionego miejsca Setting: Taras / wanna / łóżko

Set: dzień siódmych urodzin naszego syna, kwas wkręca się podczas gry w makao…

  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)
  • Pozytywne przeżycie

Szczerze mówiąc, to trochę się bałem przed spożyciem tak dużej dawki piołunu. 20g używa się do produkcji pół litra absyntu, a ja wyekstrahowałem to pod ciśnieniem zapełniając tym 1 szklankę.

Ponieważ nie miałem pod ręką czystego spirytusu, postanowiłem poradzić sobie z tym, co miałem pod ręką. Do tzw. włoskiego ekspresu wsypałem 20g zmielonego na proszek piołunu. Wlałem tam piwo zamiast wody i wstawiłem na gaz. Po kilku minutach uzyskałem mętną, brązową ciecz. Zapach był tak intensywny, że aż zmrużyłem oczy odurzony parą, która wydobywała się z naczynia. Wypiłem wszystko na raz.

  • Amfetamina
  • MDMA (Ecstasy)

Set&Setting : Ciepły sierpniowy wieczór 2005 roku, poprzedzony pięknym sierpniowym dniem. Ja, na trwającym bardzo długo (już około 2 lat) ciągu amfetaminowym, w swoim pokoju, zaopatrzony w papierosy oraz dobrą muzykę.

Dawka: 1 pigułka koloru jasnokremowego z wyrytą kropką pośrodku

Wiek i waga: obecnie 20 lat, 87kg

Doświadczenie: MJ, Hash, amfetamina, met amfetamina, kokaina, xtc, LSD, brown sugar, Psylocibe Semilanceata, gałka muszkatołowa, efedryna, kofeina, alkohol