Porozmawiajmy poważnie

25 Listopada odbyła się w polskim Sejmie "dyskusja" nad polityka narkotykową. Poziom tej dyskusji był żenujący, podobnie jak i postulaty w niej zgłaszane. O wiele ciekawsza dyskusja odbyła się miesiąc wcześniej, w Sejmowej Komisji Zdrowia. Przedstawiamy jej fragment.

Tagi

Źródło

Sejm RP

Odsłony

1986

25 Listopada odbyła się w polskim Sejmie "dyskusja" nad polityka narkotykową. Poziom tej dyskusji był żenujący, podobnie jak i postulaty w niej zgłaszane. O wiele ciekawsza dyskusja odbyła się miesiąc wcześniej, w Sejmowej Komisji Zdrowia. Przedstawiamy jej fragment.

Dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii Piotr Jabłoński:
W trakcie prac nad poprzednim sprawozdaniem - na forum Komisji i podczas przyjmowania sprawozdania przez Sejm - została wygenerowana znaczna liczba postulatów, które miały - w opinii państwa posłów - usprawnić nie tylko sprawozdawczość z realizacji Krajowego Programu, ale również realizację polityki przeciwdziałania narkomanii. (...) Zadaliście nam państwo również pytania, jak funkcjonuje ustawa w kontekście zapisu art. 48, a więc w kontekście nowelizacji, która w 2000 r. zlikwidowała zapis stanowiący, iż nie podlega karze ten, kto posiada narkotyki w niewielkiej ilości na własny użytek. Dokonaliśmy wstępnej analizy skutków tej nowelizacji. Dysponujemy opinią Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, którą przesłano na ręce ministra zdrowia. W opinii tej sugeruje się powrót do dyskusji nad tym artykułem. Wydaje się, że jako narzędzie walki ze zorganizowaną dystrybucją narkotyków okazał się on mniej skuteczny niż zakładano. Otrzymaliśmy również opinię Forum Społeczeństwa Obywatelskiego oraz niezależną opinię prof. Krajewskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Według tej opinii istnieją obecnie alternatywne sposoby radzenia sobie z tym problemem. (...) Warto wspomnieć, że wyniki badań z 2003 r. po raz pierwszy wykazują zahamowanie tempa wzrostu używania narkotyków - zaznaczam, że nie chodzi o spadek, ale jedynie o zahamowanie - przez młodzież w wieku 15-16 lat. Owa tendencja nie dotyczy jednego narkotyku, czyli konopi indyjskich. W tym zakresie nastąpił wzrost używania. Natomiast lekki spadek - może lepiej mówić o stabilizacji poziomu używania - zaznaczył się w przypadku leków uspokajających, środków wziewnych i amfetaminy. Wystąpił znaczny spadek używania heroiny. W grupie wiekowej 17-18 lat nastąpił znaczny wzrost używania konopi indyjskich. Zaznaczyła się pewna stabilizacja poziomu nieuprawnionego używania leków uspokajających oraz nasennych środków wziewnych. Również w tej grupie wiekowej nastąpił znaczący spadek poziomu używania heroiny. Trudno określić jednoznaczne przyczyny występowania tych tendencji. W tym celu muszą być podjęte badania i działania ewaluacyjne. Wydaje się, że skutki przyniosły wieloletnie wysiłki w kierunku rozwijania profilaktyki, a przede wszystkim fakt, iż władze samorządowe w znacznym stopniu włączyły się w profilaktykę uzależnień. Istotny wydaje się aspekt, iż rozwinięte jest postrzeganie związane z tzw. zrównoważonym podejściem, w którym nie rozpatruje się, czy ważniejsza jest profilaktyka, leczenie czy ściganie sprawców i egzekwowanie prawa, natomiast szuka się owego balansu. (...) W zasadzie, jeżeli chodzi o narkobiznes, to żadna sprawa nie została jeszcze zakończona (...) Tak pokrótce wygląda przegląd realizacji zaleceń, które otrzymaliśmy.

Poseł Alfred Budner /Samoobrona/ :
Pan dyrektor stwierdził, że wzrost spożycia narkotyków został zahamowany. Czy pan zdaje sobie sprawę, jak to wygląda w terenie? Może ja panu powiem, jak to jest u nas pod zwykłą wiejską dyskoteką. Podjeżdża rasowy samochód marki BMV. Stoi pod dyskoteką do północy, a do tej pory nie śmie radiowóz podjechać. Po tej godzinie przyjeżdża radiowóz, zatrzymuje i przeszukuje młodzieńców, którzy coś zażywali, a następnie odbiera prawo jazdy. Tak wygląda rzeczywistość, a pan mówi, że coś zostało zahamowane. Nic nie zostało zahamowane. Narkobiznes ma się coraz lepiej. Proszę nie opowiadać, ze coś zostało zahamowane. Jest to lawina, która się toczy. Jeżeli nie zrobimy czegoś konkretnego, to opowiadanie o zahamowaniu czegokolwiek można włożyć między bajki.

Poseł Andrzej Wojtyła /SKL/ :
(...)W poprzedniej kadencji została znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Obecnie posiadanie narkotyków jest prawnie zabronione. Czy po nowelizacji tej ustawy sytuacja uległa poprawie, czy może się pogorszyła? Pytam o to, ponieważ przeciwnicy nowelizacji tej ustawy twierdzili wówczas, że ona nic nie da, a nawet spowoduje, iż biorący narkotyki znajdą się w trudniejszej sytuacji i właściwie będziemy ich karali za to, że są ludźmi chorymi.

Poseł Władysław Szkop /SDPL/ :
(...) A ponieważ dzisiaj na sali plenarnej rozmawialiśmy o innym uzależnieniu i padło kilka bardzo ostrych stwierdzeń o korupcji - są wśród nas posłowie, którzy zabierali głos w tej debacie plenarnej - to ja chciałbym zapytać, jaką wiedzę ma minister zdrowia, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji lub Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat związku między restrykcyjnością przepisów ustawy antynarkotykowej a kontaktami z mafią. Jak dalece można ten związek wykazać na podstawie badań statystycznych? Obroty mafii rosną, a restrykcje są coraz większe. Im większe restrykcje, tym większe obroty mafii. To już udowodniono około 80 lat temu w okresie prohibicji alkoholowej w USA. Może te moralne aspekty, które legły u podstaw regulacji prawnych wsadzających do kryminału każdego narkomana oraz każdej osoby posiadającej minimalną ilość narkotyków, miały inne podłoże, panie pośle (...)

Podsekretarz stanu w MZ Rafał Niżankowski :
Może ja zacznę, bowiem dwóch panów posłów podnosiło pewną istotną kwestię. Właściwie pan poseł Władysław Szkop już się do niej odniósł. Pan poseł Alfred Budner skonstatował fakt, iż narkobiznes kwitnie. Natomiast pan poseł Władysław Szkop bardzo trafnie odpowiedział na to pytanie, stwierdzając, że narkobiznes kwitnie, ponieważ w tym zakresie obowiązuje restrykcyjny system prawny. Taki był przynajmniej sens wypowiedzi pana posła. Rzeczywiście ów narkobiznes będzie kwitł, jeżeli nie znajdzie się dość dużo decydentów z wyobraźnią i odwagą, którzy spróbują zmienić ten system. W swojej obecnej postaci napędza on narkobiznes. Można oczywiście usprawniać działania Policji i częściej aresztować tych osobników w BMV, ale problemu zlikwidować się nie da, bo na ich miejsce przyjadą inni osobnicy mercedesem lub samochodem jakiejś innej marki. Co najwyżej zmieni się forma, ale treść pozostanie ta sama. Doświadczenia amerykańskie uczą nas, że chociaż ściganie narkomanii trwa od dziesiątek lat, to jednak nie potrafiono sobie poradzić z problemem narkotyków, mimo coraz najnowocześniejszego wyposażenia oraz dużych nakładów finansowych. To się nie udało, bo taka po prostu jest natura zjawiska. Tyle tytułem wstępu. Pozwolę sobie jeszcze skonstatować, że ani rząd, ani tym bardziej minister zdrowia nie są w stanie zlikwidować zjawiska narkomanii. Do tego niezbędne byłoby zupełnie inne podejście. Prosiłbym pana dyrektora, żeby szczegółowo zechciał odpowiedzieć na postawione kwestie. (...)

Dyrektor KBPN Piotr Jabłoński
(...) natomiast obecnie głównym problemem w naszym kraju jest używanie narkotyków bez cech uzależnienia. Różnie nazywa się ten rodzaj brania narkotyków - incydentalne, sportowe, rekreacyjne - ale chodzi o setki tysięcy czy nawet miliony młodych ludzi, którzy nie są uzależnieni i prawdopodobnie nigdy nie będą. Tylko część z nich się uzależni. Ale to właśnie dla tej szerokiej grupy niezbędne są programy edukacyjne, profilaktyczne, wczesnej interwencji oraz wczesnej terapii. Jeżeli zatem środki, które posiadamy na leczenie i profilaktykę, są ograniczone i limitowane, to musimy się zastanawiać, jak te środki sensownie zagospodarowywać. Jestem zwolennikiem leczenia substytucyjnego i naprawdę robię sporo na rzecz jego rozwoju i zniesienia barier w tym zakresie. Wszelkie działanie wymaga jednak myślenia opierającego się na faktach. Jeżeli spojrzycie państwo w statystyki, to zobaczycie, że "kompot", który był dominującym narkotykiem - to dla pacjentów kompotowych stosuje się substytut w postaci metadonu - jest narkotykiem ginącym. Również konsumpcja "brown sugar" spada. Rośnie natomiast spożycie cannabis - marihuana i haszysz - oraz tzw. nowych narkotyków syntetycznych, czyli amfetaminy i ekstazy, a także środków halucynogennych. W przypadku wszystkich tych substancji leczenie substytucyjne po prostu nie istnieje/ (...) Dlatego celem tego programu nie jest nic innego, tylko zahamowanie wzrostu używania narkotyków. To jest nasz pierwszy podstawowy cel. Nie twierdzę, że go osiągamy. Mówię tylko tyle, że występują pewne symptomy tego, że w tej grupie wiekowej uda nam się zahamować tendencje wzrostowe, a może uda nam się to również w innych grupach wiekowych.

Jeżeli chodzi o rezultaty badań na temat dostępności narkotyków, to okazuje się, że wszyscy młodzi ludzie deklarują, że dostępność do narkotyków jest w Polsce łatwa albo bardzo łatwa. Znaczy to, że działania służb, które są odpowiedzialne za ograniczanie podaży narkotyków, ciągle są niewystarczające. Interesujące są również rezultaty analizy cen narkotyków. Okazuje się, że ceny nie rosną. Jest wręcz odwrotnie i w niektórych przypadkach można powiedzieć, że ceny spadają. Oznacza to, że zahamowanie produkcji narkotyków - przypominam, że Polska jest czołowym producentem amfetaminy, na rynek krajowy, ale również na rynek niemiecki i skandynawski - jest niewystarczające. Fakt, że w tym roku Policji udało się zlikwidować znacznie więcej nielegalnych laboratoriów - do września zlikwidowano ich tyle, ile w ciągu kilku poprzednich lat - to wcale nie jest jakiś wielki sukces. To tyko świadczy o tym, że praca Policji poprawia się, ale nie świadczy o tym, że osiągamy jakiś spektakularny efekt w walce ze zjawiskiem narkomanii i narkobiznesem (...)

Mam nadzieję, że praca, którą wykonały Krajowe Biuro oraz Rada będzie kontynuowana przez Sejm i państwo wniesiecie swój twórczy wkład. Przyznam, że trochę boję się tego twórczego wkładu. Cieszę się, że pan poseł się uśmiecha. Chodzi mi o ów słynny art. 48, który uczynił przestępstwem wszelkie posiadanie narkotyków. Wspominałem już, że dysponujemy opinią MSWiA, w której proponuje się rozważenie przywrócenie poprzedniego brzmienia tego artykułu. Rzecz bowiem w tym, że akurat ta nowelizacja nie przyczyniła się w jednoznaczny sposób do skuteczniejszej walki z narkobiznesem. Natomiast pozwólcie państwo, że stanę w obronie swojego ministra. Otóż minister zdrowia jest odpowiedzialny za koordynowanie, ale nie jest odpowiedzialny za całość. Sądzę, że podstawowe pytanie do nas wszystkich dotyczy kwestii: co chcemy zrealizować. Czy chcemy powrócić do poprzedniego zapisu, czy może chcemy modyfikować obecny zapis, szukając zapisu bardziej racjonalnego i uznając, że poprzedni zapis był nieracjonalny. Pewne jest, że zapis art. 48 wprowadzony nowelizacją z 2000 r. nie spełnia naszych oczekiwań. Wobec tego, może trzeba rozważyć ewentualność przedstawienia nowej propozycji tego zapisu.

Poseł Władysław Szkop /SDPL/ :
(...) Chyba nawet żadne państwo nie jest w stanie, niezależnie od zasobności finansowej, uzyskać efektu, który pozwoliłby stwierdzić, że w danym kraju narkomanii nie ma. Panie ministrze, zapewne rząd znajdzie wielu odważnych, może nawet bardziej odważnych niż pan sądzi, którzy będą chcieli poprzeć depenalizację posiadania niewielkiej ilości narkotyków. Mam nadzieję, że to rozwiązanie będzie przez stronę rządową przygotowane w taki sposób, że pan dyrektor nie będzie się musiał obawiać twórczych umiejętności Komisji Zdrowia oraz Sejmu RP. Myślę, że nie rozumiemy się w wielu kwestiach. (...)

Posłanka Barbara Błońska-Fajfrowska /UP/ :
Myślę, że już wszystko zostało powiedziane. Zamykam dyskusję. Czy ktoś z członków Komisji sprzeciwia się przyjęciu sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003? Nie stwierdzam, co oznacza, że Komisja jednomyślnie sprawozdanie przyjęła.

Źródło: Sejm RP- http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/031F2DB72CA89CB6C1256F2E004A4A50?...

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.

Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.

  • Dekstrometorfan

Czailem sie na DXM juz dlugo ale nie bylo okazjii. W koncu stwierdzilem ze

juz czas na nowe doswiadczenie. Siedzialem se w pracy i podjelem decyzje.

Wyslalem kumpla do apteki po Argotussin 20 X 15mg. Chcialem zjesc tylko

polowe. Na pol godziny przed wyjsciem zrobilem se herbatke i zjadlem

pierwsze opakowanie (10 szt.).



  • 4-HO-MET
  • Bad trip

set: podekscytowanie potęgowane doświadczeniami towarzyszy, oczekiwana ekstaza przy słuchaniu muzyki. setting:wieczór, mój pokój, a w nim współlokatorka czysta od zawsze, tripkompan, dwóch kumpli którzy 2 dni wcześniej brali i było im dobrze:)

   Pomysł zjedzenia mahometa był mój. Sporo o nim czytałam 2 dni wcześniej dwóch kolegów (B. i C.) pod moją trzeźwą asystą przeżyło bardzo pozytywne doświadczenie: muzyka sprawiała im niebywałą rozkosz, a spacer po parku był wesołą przygodą.

  Start ok. 17.00. Ja i A. ładujemy pod język, popijamy i czekamy.

Po ok. 10 minutach świat mi zaczyna falować. Pojawiają sie stopniowo OEVy, A. ma ok. 20-minutowe opoźnienie doznań w stosunku do mnie.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Set: Pozytywny nastrój, lekka ekscytacja ale utrzymuję wewnętrzny spokój. Setting: Piątek wieczór, senne kilkutysięczne miasteczko. Miejscówka nr1: kilkuosobowa posiadówa przy browarze w zacisznym miejscu koło szkoły i bliskości lasu. Miejscówka nr2 (docelowa): Miniobóz gdzieś w polach, ok 1 km od miejsca nr1.

Prolog

randomness