Meksyk coraz bliżej legalizacji marihuany

Tagi

Źródło

Krytyka Polityczna
Mateusz Kowalik

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

184

Projekt ustawy regulującej produkcję i posiadanie marihuany, a także obrót nią, przegłosowali deputowani z niższej izby meksykańskiego parlamentu. Jeśli poprą go jeszcze senatorowie i prezydent, to Meksyk stanie się trzecim krajem z tak postępowymi regulacjami dotyczącymi marihuany.

Meksykański parlament pracuje nad ustawą legalizującą marihuanę od 2018 roku. Wtedy to Sąd Najwyższy orzekł, że konopna prohibicja jest niezgodna z konstytucją, ponieważ prawo do swobodnego rozwoju osobowości daje każdemu dorosłemu obywatelowi możliwość decydowania, jakim zajęciom rekreacyjnym będzie się oddawał. Był to już piąty taki wyrok odnoszący się do sprawy konkretnego obywatela w ciągu trzech lat. Seria takich samych wyroków oznaczała dla Meksykanów tyle, że każde kolejne odwołanie od kary za posiadanie marihuany na własny użytek doprowadziłoby do kolejnego uniewinnienia. Tym samym w 2018 roku Sąd Najwyższy zobowiązał rząd do zainicjowania odpowiednich zmian w prawie w ciągu 90 dni. Ten jednak nie wyrobił się w terminie, a później dalszym pracom przeszkodził wybuch pandemii. W końcu w 2020 roku projekt ustawy trafił pod obrady parlamentu.

Ewolucja zmian

W listopadzie ubiegłego roku prace nad projektem ustawy rozpoczął senat, izba wyższa meksykańskiego parlamentu. Senatorowie zdecydowali, że każda dorosła osoba będzie mogła posiadać do 28 gramów marihuany. Zgodzili się także na publiczną konsumpcję marihuany, z wyjątkiem tych miejsc, w których zabrania się palić papierosów i w których przebywają nieletni. Nad implementacją nowych praw miał czuwać utworzony specjalnie w tym celu Meksykański Instytut ds. Marihuany. Miał on też wydawać podmiotom gospodarczym licencje na produkcję marihuany. Z zastrzeżeniem, że przez pierwsze pięć lat 40 proc. uprawnień ma trafić do społeczności autochtonicznych i historycznie marginalizowanych.

Na początku marca projekt ustawy trafił do izby deputowanych, niższej izby parlamentu. Został przegłosowany i tam, ale deputowani wprowadzili do niego szereg poprawek. Zlikwidowali oni przepis przyznający określony odsetek uprawnień lokalnym społecznościom. Zniknął też zapis zobowiązujący państwo do zapewnienia prawnego i technicznego wsparcia drobnym przedsiębiorcom oraz osobom uprawiającym marihuanę na własną rękę. Umożliwiono za to wszelkim podmiotom uzyskiwanie licencji zintegrowanych, które pozwalają na więcej niż jedno działanie w biznesie, czyli np. na jednoczesne uprawianie i przetwarzanie czy przetwarzanie i dystrybucję. Deputowani zrezygnowali także z utworzenia oddzielnego instytutu do regulowania rynku konopnego. Zadania te chcą powierzyć istniejącej Narodowej Agencji ds. Uzależnień.

Gangi narkotykowe ciągle w siłę

Zgodnie z ostatnimi ustaleniami państwo będzie wydawało licencje na produkcję marihuany i obrót nią. Dodatkowo każdy dorosły obywatel będzie mógł sam uprawiać marihuanę w ilości do sześciu krzaków na osobę, prawo ma zezwalać też na tworzenie konopnych klubów i kooperatyw. Dozwolone będzie też posiadanie do 28 gramów suszu. Powyżej tego prawo wprowadza cztery progi ilościowe i każdemu z nich przypisuje coraz surowsze kary. I tak np. za posiadanie 28–200 gramów suszu ma grozić grzywna w wysokości do 500 dolarów amerykańskich. Ale osobie mającej już ponad 5 kilogramów suszu będzie groziła kara pozbawienia wolności.

Takie rozwiązania nie do końca odpowiadają aktywistom z México Unido Contra la Delincuencia (Meksyk Zjednoczony Przeciwko Przestępczości), organizacji pozarządowej działającej na rzecz poprawy bezpieczeństwa, sprawiedliwości i pokoju w Meksyku.<a href="https://transformdrugs.org/blog/cannabis-legalisation-in-mexicoan-explai...ą oni</a>, że Sąd Najwyższy nakazał całkowite zniesienie prohibicji i utworzenie legalnego obrotu marihuaną, podczas gdy ustawodawca zmierza ku rozwiązaniom zezwalającym na posiadanie określonych ilości i wprowadzającym system kar za ich przekroczenie. Przez skalę nadużyć w meksykańskiej policji istnieje obawa, że takie rozwiązania stworzą kolejną okazję dla funkcjonariuszy do wymuszania łapówek i zawyżania kar za posiadanie marihuany. Proponowany system może oznaczać, że policji ciągle będzie bardziej się opłacało ścigać drobnych sprzedawców niż gangi narkotykowe obracające gigantycznymi ilościami towaru.

Kurs na legalizację

Meksykańskie regulacje proponują legalizację posiadania określonych ilości marihuany przez dorosłych obywateli na własny użytek oraz reguluje jej produkcję i obrót. Dotychczas na podobne rozwiązania na poziomie ogólnokrajowym zdecydowały się tylko Urugwaj i Kanada. Teraz, zgodnie ze ścieżką legislacyjną, projekt ustawy ponownie trafił do senatu, który prace nad jego ostateczną wersją ma skończyć do końca kwietnia – taki termin parlamentarzystom wyznaczył Sąd Najwyższy. Wtedy do jej wejścia w życie będzie potrzebny tylko podpis prezydenta. Andrés Manuel López Obrador jest zwolennikiem zmian, więc zanosi się, że trzy lata po zaleceniu Sądu Najwyższego Meksyk zalegalizuje marihuanę. Jeśli tak się stanie, to nie tylko będzie on trzecim krajem z tak postępowymi regulacjami dotyczącymi marihuany, ale i największym rynkiem konopnym na świecie.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)

Komentarze

g3no

Jaskiniowcy

Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

poziom doswiadczenia:


-marysia duuuzo razy :]


-hasz jak wyzej


-efedryna w zyciu zjadlem dwa opakowania czyli 40 tablet


-speed 4 moze 5 razy


-extaza jeden raz


-grzybki jeden raz


-gaz Ronson jedna 2 godzinna sesja :]





Cel zazycia :


-chec przezycia czegos niesamowitego :]


-badanie tajnikow mojego umyslu :]


-ciekawosc

  • AM-2201
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Szałwia Wieszcza
  • Tabaka
  • Uzależnienie

Wszystko zaczęło się jakoś w październkiu 2013 roku kiedy to z kolegą poszedłem na boisko szkolne, tam spotkaliśmy kilku moich kolegów którzy palili mj, a że ja bardzo lubiłem co jakiś czas zapalić normalne zielsko to się zgodziłem i paliłem razem z nimi, był ze mną kolega którego nie poczęstowali, a bardzo lubił palić i sam nie wiem czy nie był od czegoś uzależniony, dziś tego kolegi nie widziałem dobre kilka dni, ale z tego jak się z nim jakiś czas temu widziałem to wiem że bierze Mefedron...

  • 25B-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, do którego wpada trochę światła przez okno od latarni z ulicy. Nastawienie bardziej na "nic ciekawego", przez co kop był naprawdę miły ;)

Witam.Nie dawno postanowiłem zacząć przygode z RC. Chciałem doświadczyć nowych doznań, padło na 25-NBOMe. Zamówiłem więc 0,25g, nie miałem zielonego pojęcia jak podzielić to na chociaż by 1mg (boltterów nie potrafię zrobić), więc  po tygodniu szperania po hypku, i innych forach postanowiłem nasączyć tabake, rozpuszczonym 25B w spirytusie. Tabake wybrałem winogronową (słodka, nie ścieka szybko). Po całej szopce i przygotowaniem i nasączaniem, postanowiłem na następny dzień spróbować 1mg przed spaniem. Wieczorem byłem ze znajomymi więc poszły 4 piwka.

  • Benzydamina

Zjedlismy po 20 tabletek Benalginu ok. godz. 21.30 . Kupilismy picie, ciastka i piwo (1 na 2och). Nastepnie udalismy sie do parku szczytnickiego, bo halo jest jak jest ciemno. Troche siedzielismy tab i oczekiwalismy na faze. Jak ja tego nie lubie ! Po ok 20 min. czulem sie lekko otumaniony, ale przeszlo mi po kilku minutach. Po godz. i 15 min balem sie, ze ten lek mnie nie zakreci. Wyszlismy z parku na ulice. Wtedy sie zaczelo! Patrze na kolesia, a z niego ida kleby przezroczystego dymu! Ze mna tak samo.