Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
03 marca 2018AlienForms pisze: Teraz, to już zbieram i kolekcjonuje filtry w jednym miejscu, choć w sumie nie potrzebnie, bo zmieniłem system filtrowania tzn. od razu przepłukuję ten użyty filtr zasysam do strzału.
Swoją drogą, nigdy już nie zaufam tej pierdolonej Poczcie Polskiej. Paczka wysłana w piątek po 13 i mająca w teorii być u mnie w sobotę do max. 13-14 oczywiście wcale nie była. Rozhisteryzowana polazłam z kolegą na pocztę i udawaliśmy zmartwioną stanem zdrowia swojego (wyimaginowanego) dziecka parę, która musi dostać tę przesyłkę, bo tam są leki dla tego naszego parcha. Dostaliśmy dwa numery od pani na poczcie, numery do typów z sortowni, ale przecież sobota, więc nikt w wojewódzkim mieście nie odbiera. Myślałam, że umieram z histerii, bo zachodziłam się z płaczu, ledwo mówiłam i przez mróz, i przez to, że po prostu wyłam. Z jednej strony kolega próbujący wydzwaniać zamiennie na dwa numery, z drugiej strony ja chodząca wzdłuż apteki obok przystanku i wyjąca do telefonu, ludzie schodzący mi z drogi. Musiałam wyglądać jak totalny degenerat po całej nocy na techno balecie i po ponad 24 h bez snu oraz z tym zapłakanym ryjem i drąca mordę do telefonu, i nie wiem co jeszcze, bo w tamtym stanie słabo kojarzyłam co się dzieje. A dodatkowo nigdy w życiu w tak krótkim czasie całe życie mi się nie spierdoliło. I nie mówię tutaj o tym, że morfina nie przyszła na czas, tylko o spierdolonym życiu, które zaczęło pierdolić się kilka lat temu, a od stycznia zaczęło jakby mocniej, ale w sobotę i niedzielę nastąpił taki wybuch gównianości, przegrywu życia pod każdym względem i zrobiło się ze mnie kompletne zero, że zaczynam rozważać zrobienie sobie przerwy od życia. I zdaję sobie sprawę z tego, że na to mogło się złożyć to, co przyjęłam od piątku, bo przyjęłam różne rzeczy - od fenibutu (2 g) przez mikrokreskę koksu i ilość "na oko" speeda iv oraz alkohol po 450 mg kodeiny i znów speeda iv "na oko" oraz zopiklon na sen. Ale to raczej miałoby wpływ tylko na moje odczucia, psychikę, a nie wydarzenia.
Chyba zrobiło się słabo na temat. Spieprzam.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
A co do 'samoistnego' wypadania zębów to H z pewnością pomaga, jednakże nie jest warunkiem konieczniem. Większość ludzi, którzy przeżyli wybuch poduszki powietrznej w twarz, może mieć pozrywane korzenie, a takie ząbki o wiele łatwiej wypadają.
Jak nie wierzycie to spytajcie doświadczonego dentysty.
Btw, czuję spokój, jakiego nie czułam od zdaje się dwóch miesięcy. Od wczoraj, po dwumiesięcznej przerwie od opio, a zwłaszcza opio iv, mam w sobie wreszcie morfinę. Spokój i harmonia.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
26 lutego 2018SandS pisze:A który to był Twój raz z morfiną?01 stycznia 2018Uroboros pisze:Ja na tolerce 600mg kody (a nawet i 450, bo szejsed brałem jak chciałem mieć fajniej) puknąłem 200mst iv i wielki chuj, najwyżej 1.5 razy mocniej od kody + nieuchwytne od dawna przy kodzie ciepełko :).06 czerwca 2017SandS pisze: @twsoul71 - nie trzeba podgrzewać. Reszta się zgadza. 20mg na początek będzie ok, ja też tyle waliłam, mając tolerkę na kodę, czy tam buprę i było spoko.
Jeżeli to początki, to jest to norma, ja też za pierwszymi razami nic nie czułam - nie wiem, czemu tak to jest (podobnie, jak niektórzy z kodą mają).
03 marca 2018Jamedris pisze: Parcie na słodkie to na skręcie jak zaczyna się cokolwiek jeść. U mnie problemy z zębami biorą się z wodowstrętu, który obejmuje też spożywanie wody najwyraźniej... Nie nawadniam się wystarczająco, mam popękane i suche usta i dziąsła, próchnica ładnie tam się wżera. Staram się pamiętać też o ładnym myciu ząbków, ale czasem strzał na sen jest ważniejszy, wiecie i tak...
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
ja dzisiaj plukalam filtry ( w jakies male naczynko to poszlo i bylo super placebo), no jak mi pare dni temu nozka zasiniala po tych roznych syfach i wypelniaczach to myslalam ze znow zakrzepica sie zaczyna, juz tego nie powtorze, to co apteczne i w ampulkach tak, helene się jara jak sie ma zniszczone zyly, wjazd juz mi majka lepszy daje, wiadomo ze to co innego dluzej trwa, konkretne noody, ale nie ryzykuje amputacją (odpukac)
//czekam na majke, trzymajcie kciuki aby okazala sie pewna i zadna sciema!
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie
by kometh
A tak nawiasem, to dostałem kiedyś zdjęcie z współrzędnymi geograficznymi
Mówiąc krótko, to dla nich są łatwe sprawy, a jelenie same się podstawiają.
Robię tak, ze nigdy jeszcze nie zamawiałem na swoje dane lub adres. Korzystałem z bezrobotnych babek albo alkoholiczek. Jedną to w kolejce do psychiatry poznałem :) One do siebie zamawiały przesyłkę - morfinkę
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.