Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Poprzedni psychiatra pisał mi buprę przez jakiś czas, później nagle przestał tłumacząc się, że NFZ się z nim kontaktował i zabronił tego wypisywać, a jeszcze później mówił (choć wg mnie to ściema w 100%), że nie przepisuje nikomu żadnych opiatów, bo musi wypełniać jakieś dodatkowe dokumenty. Chodzi o dr. Tomasza U z Katowic, podobno w Sosnowcu też przyjmuje. Obecny psychiatra nie wie co to jest (sic !), a o czymś takim jak program buprenorfinowy w Polsce jeszcze nie słyszałem, dojeżdżać xx kilometrów też nie mam zamiaru, bo byłoby po dla mnie bardzo uciążliwe (m.in. fobia społeczna)
edytowano na prośbę autora - nv13
Z góry dzięki za odpowiedź
z preparatem Bunondol doświadczenie mam sporawe, a otrzymuję go nawet do dzisiaj i to już z POZ-u -lek ten działał na mnie dobrze jedynie wtedy, gdy rozpoczynałem nim ciąg po przerwie/zażyłem go po długim okresie abstynencji w relatywnie długiej dawce. a już z kolei, przykładowo, po ciągu na silnych opioidach (morfina), jedyne, co potrafił zdziałać, to zatrzymanie fizjologicznych obj. odstawiennych do jakichś 60-70%, gdzie psychicznie głody nadal były kłopotliwe. i zaznaczam tu, iż świadom jestem, że to nie jest środek substytucyjny i z tego wzg. zażywałem wówczas stosowne dla okoliczności dawki (2-4 mg buprenorfiny), co przynosiło właśnie w/w efekty. można było zebrać się do kupy, zjeść kawałeczek czegoś lekkiego i wyjść z domu po łyknieciu rolki-dwóch, ale nie tego oczekuję po opioidzie, który ma być substytutem. to jest właśnie kwestia tych specyficznych właściwości farmakodynamicznych/farmakokinetycznych i ogólnego profilu działania, która powoduje, że nie każdy jest z niej zadowolony i było paru użytkowników poza mną o podobnych doświadczeniach.
z Bunorfinem (2 mg oraz 8 mg), a także preparatem produkcji zagranicznej Suboxone (2 mg buprenorfiny/0.5 mg naloksonu - o ile dobrze kojarzę), również miałem do czynienia jednorazowo, bowiem przyniósł mi je jednorazowo (razem z op. plastrów Transtec) pewien medyk, gdy akurat był niedaleko mnie, abym sobie te różne wersje przetestował i poprawa nastąpiła jedynie w wymiarze technicznym, bowiem łatwiej mi było rozpuścić jedną tab. 8 mg pod językiem, niż równoważnik chociażby połowy tej dawki pod postacią Bunondoli 0,4 mg. natomiast ulgę przynosi to mierną w moim przypadku - co jest zadziwiające, bo mnóstwo opiatowców chwali ten narkotyk nawet do celów rekreacyjnych i leci im po tym normalnie głowa. mnie takie 2-4 mg buprenorfiny zaleczą po jakimś krótkim ciągu na niskich dawkach lżejszych opioidów, aby sobie tym jakoś później stopniowo zejść przy delikatnej obstawie.
dużo powyżej pisałem o swoim przypadku, ale było to niezbędne, aby oddać ogólny zarys sytuacji. osobiście nie wyobrażam sobie jak częściowy agonista mógłby mi pomóc, jeśli ostatnie miesiące stukałbym 1200 mg oksykodonu na dobę. ciężko mi po prostu zobrazować sobie sytuacje przejścia na program w ogóle, a co dopiero buprenorfinowy. jeśli jednak kolega wyżej dobrze toleruje buprenorfinę i daje mu stosowną ulgę po tego rodzaju ciągach, to nie mam prawa go odciągać od tej decyzji i namawiać tutaj, aby zrezygnował. bardzo dobrze postąpił, że znalazł placówkę i zaczął się leczyć.
tylko też nie wiem jak z tym jest? dzisiaj dali ci 10 mg Bunorfinu, abyś wziął je jutro? takie praktyki są stosowane na programach? dawniej, na moim, to cała dawkę syropu trzeba było wypić w okienku i przepić wodą, aby "pokazać", że się nie odchodzi z metadonem w ustach, co było dla mnie absurdalną paranoją z ich strony.
w twoim przypadku mamy tyle szczęścia w nieszczęściu, o ile tak może powiedzieć, że brałeś ten oksykodon i to głównie dożylnie, a on jest opioidem krótkodziałającym, tym bardziej stosowanym iniekcyjnie - dlatego buprenorfinę można inicjować stosunkowo szybko, ale ja bym radził odczekać odpowiednią ilość czasu, żeby czasem sobie nie zrobić "ała". spróbuj wziąć tę dawkę jak najpóźniej, gdy już poczujesz, że opioid cię "puścił", a organizm zacznie wykazywać pierwsze oznaki zespołu odstawiennego - wówczas mamy pewność, że lek z programu zadziała tak, jak należy.
generalnie nietrudno jest przekładać ekwiwalencję klasycznych opiatów, ale w przypadku syntetyków, a już w ogóle buprenorfiny, to naprawdę może być kłopot z przeliczeniem równoważnych dawek. tego oksykodonu zażywałeś bardzo dużo i myślę, że 10 mg, to może być dawka nieznacznie za mała. jednak tutaj musisz już obserwować swój organizm po pierwszych 45-60 min. po podjęzykowym zażyciu i jeśli załagodzi nieprzyjemne efekty całkowicie, to powiedzieć personelowi, że wszystko w porządku, a dawka wycelowana idealnie - jeśli jednak nadal będziesz czuł się delikatnie "nieswojo", to musisz zrelacjonować to lekarzowi z programu i poprosić, aby coś zaradził - co on pocznie, to ci nie powiem, bo nie mam pojęcia. ja, będąc na podobnym programie, ale innym substytucie (jak mówiłem - metadon) nie mogłem się doprosić o podwyższenie dawki o choćby 5 ml, ale tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bowiem wszędzie jest inaczej.
tabletki Bunorfinu akurat rozpuszczają się dosyć szybko, po prostu czekaj, aż nic tam nie będziesz miał dłużej i wtedy wiesz, że się wchłania.
pozdrawiam, przodownik
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
