Czasami też występowała padaczka miokloniczna(tj.nagłe samoistne zrywy nóg i rąk).
Co do samej padaczki to zawsze przed nią nastawał ten dziwny stan niepokoju jak by nagle coś się miało stać.
Do tego ten stan niepokoju pogłębiał się jak zamykałem oczy albo "zamyślałem się".
Owe stany padaczkowe i przedpadaczkowe znikają wraz z czasowym odstawieniem, do tego miks z DXM(nawet w małych dawkach 30-75mg) jest jeszcze bardziej padaczkogeniczny.
peace
Ziemniaczek pisze:Witam wszystkich! A ja chciałbym opowiedzieć o swojej sytuacji (...)
Tnij cytaty. LMR
Inna rzecz, która dopada mnie po kodzie (szczególnie na wejściu, przy większych dawkach) to lekkie drżenia (przede wszystkim dłoni). Kiedy kulminacyjny moment mija i przechodzi w sedację drżenia się uspokajają. Najbardziej je odczuwam kiedy na wysokiej dawce za bardzo opale się fajek.
Nie są to raczej jakieś groźne objawy, tym bardziej że padaczki/pojedynczych napadów nigdy nie miałem.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.