Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 5 z 9
  • 5 / / 0
Ja po kodeinie miewałem padaczke, ale tylko gdy jechałem w dłuższym ciągu(sam nie choruje na padaczkę).
Czasami też występowała padaczka miokloniczna(tj.nagłe samoistne zrywy nóg i rąk).
Co do samej padaczki to zawsze przed nią nastawał ten dziwny stan niepokoju jak by nagle coś się miało stać.
Do tego ten stan niepokoju pogłębiał się jak zamykałem oczy albo "zamyślałem się".
Owe stany padaczkowe i przedpadaczkowe znikają wraz z czasowym odstawieniem, do tego miks z DXM(nawet w małych dawkach 30-75mg) jest jeszcze bardziej padaczkogeniczny.

peace
  • 1599 / 47 / 0
Ja choruje na padaczkę i biorę kodeinę w dawkach 150 lub 300 mg tylko raz mi się zdarzył napad po kodeinie przynajmniej mi się tak zdaje, że to było przez kodeinę. Ten napad był wtedy kiedy wziąłem 300 mg kodeiny jednorazowo i to był pierwszy napad kiedy przegryzłem sobie język i miałem go szyte, a napad na pewno był przez to, że nie brałem przez ten czas benzodiazepin, bo zawsze do kodeiny biorę benzo głównie clonazepam i Bromazepam.
  • 1196 / 10 / 0
To co się dziwisz?

Wiadomo tylko, że to nie kodeina wywołała atak.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1599 / 47 / 0
W tym wypadku było wiele czynników mogących wywołać atak a kodeina była jednym z nich.
  • 54 / / 0
Witam wszystkich! :-) A ja chciałbym opowiedzieć o swojej sytuacji. Mianowicie jestem w kodeinowym (żeby nie powiedzieć klasycznym ciągu, bo są jednak jakies 2 dniowe przerwy co jakiś dłuższy czas :P) ciagu od prawie 2 lat. Nigdy wcześniej nie miałem żadnych dolegliwości po kodzie o charakterze drgawkowym (zrywy mięśni, utraty świadomości itp). A właśnie niedawno jakoś od 1,5 tygodnia pojawiło się coś nowego. Pojawia się to tylko przy zasypianiu po kodzie. Nawet jak już zejdzie największa bombka i czuć tylko pozostałości ciepełka. W momencie tego przechodzenia do snu (ten próg) mam a to jednokrotny zryw całego ciała nie taki mocny ale jednak bardzo gwałtownie rozbudzający, albo coś w rodzaju huku w głowie (słuyszę taki pojedynczy wybuch), albo coś jakby nabój przeleciał obok ucha :P Tak więc nigdy wcześniej nie miałem tego typu przypadłości. I uważam, że jest to ściśle związane z długotrwałym, regularnym przyjmowaniem kodeiny. Jestem pewny że to przejdzie kiedy tylko zrobię dłuższą przerwę z kodą. Albo przynajmniej jak będę leciał na dawkach "podtrzymujących" to znaczy nie dających jakichś super efektów odurzających, a tylko pozwalających zasnąć w czasie, nazwijmy to, 'absty'. Dodatkowo myślę że na ten stan nakłada się sam Thiocodin a właściwie zawartość w nim sulfogwajakolu, który jest związkiem potasu. A wiem, że długotrwałe przyjmowanie preparatów potasu powoduje zachwianie równowagi elektrolitycznej w organizmie, co sprzyja takim "wyładowaniom" w mózgu. Co o tym myślicie? :huh: Pozdrawiam
  • 22 / / 0
Ziemniaczek pisze:
Witam wszystkich! A ja chciałbym opowiedzieć o swojej sytuacji (...)
Też tak miewam, wczoraj trzeci raz to się zdarzyło ale najsilniej, miałem zryw w prawej nodze, potężna drgawka, że aż mi noga lekko podskoczyła i trochę się wystraszyłem :) A więc jest to możliwe, tylko dlaczego tak sie dzieje? Ziemniaczek, jeżeli to jest prawda że sulfogwajakol jest związkiem potasu to jego nadmiar może powodować takie drgawki, true.

Tnij cytaty. LMR
  • 1196 / 10 / 0
Ja to mam nawet po najmniejszej ilości kodeiny spożytej w ciągu dnia. Nawet walnięcie 150mg rano, nie pozwala mi praktycznie spać całą noc... Oo Czasem mnie telepie jak przy petit malu.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 92 / / 0
Ja raz miałam lekkie drgawki po miksie koda+diphergan, ale ten drugi obniża próg drgawkowy, więc mogłam się spodziewać. Tym bardziej że w dzieciństwie miałam łagodną postać epilepsji. Jednakże były to moje początki z kodą kiedy miałam z 15 lat w wsio w głowie. :nuts: Teraz zanim cokolwiek zażyje czy solo, czy w miksie to edukuję się o ewentualnych "skutkach ubocznych". To daje co najmniej 80% pewności na uniknięcie tego typu sensacji.
  • 669 / 10 / 0
Po kodeinie drgawek nie mam ale zauważyłem mimowolne skurcze i rozkurcze mięśni. Zawsze po >300mg czuję jak dwugłowy uda próbuje prostować i zginać kolano. Nie jest to na tyle silna reakcja aby rzeczywiscie poruszyć kolanem ale ewidentnie czuję tę pracę. Zauważyłem również, że przy 600mg czuję to już dość silnie - na drugi dzień czuję lekkie zmęczenie pewnego wycinka mięśnia dwugłowego. Przy takiej samej dawce i 10-15mg Relanium problem znika.
Rozpad termiczny alkaloidów maku lekarskiego, prawda czy mit?
Vexilla regis prodeunt inferni
  • 27 / / 0
Po kodzie bardzo często zdarzają mi się miokloniczne "szarpnięcia", których nasilenie wyraźnie koreluje z dawką i zmęczeniem. Najbardziej widoczne są w momencie kiedy przysypiając w fotelu główka powoli osuwa mi się do przodu/ na bok, wtedy "szarpnięcie" (umiarkowany podryg nóg, czasem całego ciała) mnie wybudza ... i czasem tak kilkanaście razy ^_^ Na trzeźwo też miewam "hypnic/myoclonus jerk" tyle ze rzadziej i słabiej.

Inna rzecz, która dopada mnie po kodzie (szczególnie na wejściu, przy większych dawkach) to lekkie drżenia (przede wszystkim dłoni). Kiedy kulminacyjny moment mija i przechodzi w sedację drżenia się uspokajają. Najbardziej je odczuwam kiedy na wysokiej dawce za bardzo opale się fajek.

Nie są to raczej jakieś groźne objawy, tym bardziej że padaczki/pojedynczych napadów nigdy nie miałem.
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 5 z 9
Newsy
[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.