Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 1970 • Strona 11 z 197
  • 1033 / 7 / 0
@pill, też nie rozumiem. Słyszałem, że dobra ćwiara nie jest zła :gun:
  • 134 / / 0
pilleater pisze:
Wilcze jagody rozumiem, bielunia też jakoś zrozumiem, ale heroina?
Morfina też jest przecież dobra :cheesy:
Uwaga! Użytkownik Dead Kennedys nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 106 / 0
pill to bardzo dobrze wie, wytłumacz to chaotycznej ;) Albo i nie tłumacz; rzeczywiście nie każdy powinien testować wszystkiego, zwłaszcza silnych depresantów
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 394 / 7 / 0
Wszystko oprócz fety i inhalantów
  • 271 / 8 / 0
A co jest zlego w fecie, raz na ruski rok? Toz to nawet malym dzieciom na ADHD daja %-D

Nigdy nie sprobuje inhalantow i wszystkich atropino-podobnych. Teraz nie bede probowal tez hery, fenta i innych takich hardcore opio
  • 510 / 14 / 0
U mnie póki co ponad postanowieniami jest wszystko metodą i.v.
Na samą myśl o naczyniach krwionośnych wykręca mnie niemiłosiernie, na pograniczu spazmów, a hasło np. żylaki, zapalenia żył przy głębszym zastanowieniu powodują zjazd saturacji kolorów na twarzy niemal do zera. Widziałem gdzieś nazwę tej swoistej fobii.
Także raczej tego nie przeskoczę ;]. Natomiast postanowienia:
Hmm... Takowych poza górnolotnymi opiatami i silnymi benzo w ciągach brak ;)
  • 2518 / 28 / 0
1. Jenkem (jakoś fekalia mnie nie kręcą)
2. Kora kruszyny j.w.
3. Kompot wydzielany z pompy dworcowego dilusa. Cholera co takie coś może zawierać oprócz HIVów, HCVów i innych rzeżączek przenoszonych drogą żyłową

Kiedyś za gówniarza stawiałem sobie takie wyraźne granice. Co mogę, a czego mi nie wolno, ale z czasem się to zatarło i zaczęły śmieszyć takie dziecięce dyrdymały. Wszystko jest dla ludzi, problem tkwi tylko w dojściach.
  • 3248 / 3 / 0
wilczej jagody i bielunia, reszta jakoś przejdzie. Po prostu bieluniowe fazy mnie nie kręcą, nie chcę palić nieprawdziwych fajek, gadać z kimś kogo nie ma itd.
heroina, morfina, kokaina, które wiele osób skreśla spróbowałbym gdyby tylko była okazja i pewność, że to to, teoretycznie helenę jeszcze w każdej chwili mogę mieć, ale co do jakości... nie mam tej pewności dlatego na razie dałem sobie z nią spokój.
  • 7 / 1 / 0
- heroina
- jakies kleje
- clony, rolki, difki

do tego jestem zrażony strasznie, przez najblizsze otoczenie... pozdro 4all
  • 124 / 15 / 0
Nie zamierzam próbować stymulantów (za wyjątkiem kofeiny), benzodiazepin i opiatów. Zerowy potencjał poznawczy, wysokie ryzyko rozpierdolenia zdrowia i uzależnienia - co za bezsensowne gówno.

Widziałem pozytywnie wykręconych ludzi po psychodelikach, ale po tych trzech powyższych jakoś nie bardzo.
ODPOWIEDZ
Posty: 1970 • Strona 11 z 197
Artykuły
Newsy
[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.