kezer@ pisze: czyli jesli nic nie posiadamy i do niczego sie nie przyznamy/odmowim zeznan to zeznania innych osob/smsy/rozmowy/zdjecia nie sa wystarczajace do wydania wyroku skazujacego?
Usiłowanie zakupu nie jest karane.
Dla takich cweli powinny wciąż dymić kominy w Auschwitz
POLICJI SIE NIGDY NIC NIE MOWI. dlaczego? bo i tak w wiekszosci, zdecydowanej wiekszosci gowno to daje a tylko pogarsza sytuacje (im nie chodzi o to zeby komus pomoc, ale zeby jak najwiecej ludzi udupic). a nawet jak cos niecos da to robisz z siebie szmate gorsza niz dziwka na centralnym
Don't nobody know my troubles but God
Pawel84 pisze:
POLICJI SIE NIGDY NIC NIE MOWI.
ps i jasnym jest że to nie chodzi o to by zgrywać kozaka - jeśli ktoś jest już udupiony w stylu - znaleźli coś przy mnie, to najlepiej jest opowiedzieć ze szczegółami o tym jak to się stało ,oczywiście w taki sposób że jakakolwiek identyfikacja osoby która Ci to sprzedała jest nie do ustalenia.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.