Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 530 • Strona 53 z 53
  • 33 / 2 / 0
19 sierpnia 2026Womanpower pisze:
Czy ktoś mógłby mi doradzić jak najlepiej na pierwszy raz zarzucić solpadeine w rozpuszczalnej? Wcześniej brałam kode tylko w thioco, albo ultracod. Wczoraj brałam też 225 mg pregi, I nie wiem czy dziś mogę wziąć tą solpe. Najbardziej chodzi mi w tym o euforię
Hej, sorki za spóźnioną odpowiedź, nie loguje się regularnie.
Jeśli chcesz zażyć solpadeinie po to, żeby się ugrzać, to nic z tego, bo z tabletek musujących nie zrobisz ekstrakcji tak jak z antidolu. Jeśli chodzi o reakcję z pregabaliną, to i kodeina i prega działają sedatywnie, obniżają aktywność OUN i ich połączenie może prowadzić m.in. do depresji oddechowej. Musisz znać swoją tolerancję na obydwa powyższe środki i najlepiej na pierwszy raz z tym mixem obniżyć nieco ich dawki, chyba, że zażywasz pregabalinę regularnie i od dłuższego czasu, to raczej nie powinno się wtedy zbijać dawki.
  • 545 / 110 / 0
@dormicum

No, a w ogóle jakie jest według Ciebie i ogólnie waszych informacji, szacunków ryzyko deprechy oddechowej przy kodzie w porównaniu do innych substancji? Bo generalnie to wszyscy się skupiają zawsze na tym ryzyku wynikającym z sulfo i do tego się ograniczają kwestie charm reduction i tutejsze spekulacje, a przecież jest też w teorii ten apsekt i zastanawiam się, gdzie plasuje się prawdopodobieństwo, że wystąpi taki problem. Znacie jakieś przypadki, słyszeliście? Bo ja osobiście nie kojarzę takowych i nawet tutaj ludzie walą hurtowe dawki w miksach z alko czy innymi rzeczami i wciąż się pojawiają. Gdzieś mi się tu obił o oczy chyba jeden przypadek zatrzymania po kodzie. Nie chcę teraz skłamać, ale chyba to było u jakieś bardzo drobnej laski, co zażyła bardzo dużą dawkę, ok 1 g. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Pytam, bo nie powiem, ale przy czytaniu o takich rzeczach ja osobiście od razu obsrywam zbroję jak to na analityczną, rozkminiającą wszystko, lękową stuleję przystało. Od razu zaczynam się bać i rozmyślać. Do tej pory pojawiał się tylko temat zakłucia w boczku przez sulfo, takiego "ała", potem wycia z bólu.

Ja sobie czasami zażywam samą kodę, czasami z pregabą, czasami samą pregabę. Dawki raczej niewielkie, bo od lat wiszę na dawce kody ok 300 i więcej mi nie potrzeba. Z pregabą biorę raz na jakiś czas to pregaby też mała dawka, ok 225-300. No i tak se zarzucam nadal na sportowo, raz na kilka tygodni.

Tylko ja np. nie biorę tego jakoś późno na wieczór, tylko sobie zarzucam tak późnym popołudniem zawsze i generalnie to wolę tripy w terenie, więc sobie chodzę na spacery po tym. Potem kładę się spać około 1-2 w nocy no to chyba już też sporo działania schodzi, co nie?

Z drugiej strony tak se myślę, że jest np. mnóstwo pacjentów nawet takich starszych, że im lekarze jakoś zapisują i benzo jednocześnie i opio na różne bóle i jakoś na tym jadą. Sam znam kilka takich starszych, schorowanych osób. Co myślicie? Jak tu koda wypada?
  • 718 / 141 / 0
Przy kodzie jak przy każdym opio masz ryzyko depresji OUN, natomiast moim zdaniem jest ono znacznie większe przy zażyciu opio z wyższej półki np morfiny, fentanylu, ox
Sam osobiście chyba nie znam kogoś kto by się przekręcił lub miał jakieś większe problemy fizyczne po kodzie, a po mocniejszych opio tak i to nie jedną.
Ale nie traktuj tej wiadomości jako, a jest mniejsze ryzyko to mogę walić do oporu i nic nie będzie. W końcu pewnie będzie, tyle że jest to po prostu minimalnie mniej prawdopodobne niż przy mocniejszych substancjach
I thought I was God's own drug addict
And if God hadn't meant for me to get high
He wouldn't have made bein' high so much, like, perfect


:tabletki:
  • 11 / 1 / 0
30 kwietnia 2026Swiezzy pisze:
Mam 3 plastry 20mg 35ug co godzinę. @Grzejnik800 ziomuś mi doradził żeby ciąć i do mordy na godzinkę a nawet dwie. Tylko nie wiem jak najlepiej to rozgryźć bo rodzinny powiedział żebym z tym do psychiatry poszedł i może bupre da ale siana na razie nie mam. I czy mogę wgl robić tak że np. jeden/dwa dni jem te bupre, a powiedzmy w trzeci dzień nie wezmę bupry tylko te 500mg kody. Czy za bardzo tak nie kombinować, jak tam trochę tego skręta będzie czuć to to nie wielki problem, gorzej jest z chęcią przykurwienia.
Najważniejsze jak je pociąć bo nie wiem, w sensie na ile części.

fusion - g3no
bupra ma czas półtrwania około 24h a do tego powinowactwo do receptorów większe od fenta, więc jak ją weźmiesz to nie ma nawet sensu się przebijać przed minięciem 72h z reguły. A do tego jeszcze dość mocno działa na, chyba, receptory kappa (o ile dobrze pamiętam, nie chce mi się teraz sprawdzać), więc jak wrzucisz na bombie po innych opio, to skończysz na psychodelicznym skręcie. have fun.

Nie zrozum mnie źle: to świetna rzecz na zejście z opio, szczególnie że dla większości osób ma prawie zerowe wartości rozrywkowe, ale to raczej droga w jedną stronę. Jest niby szkoła "monachijska" (chyba), gdzie redukujesz jedno opio, a dodajesz więcej bupry, ale nigdy tego w praktyce nie widziałem. Najlepiej się wysycić z tego co masz w systemie na ile się da, a potem bupra do zera, zanim rozwinie zależność (trochę inna farmakokinetyka sprawia, że można na nie dość bezboleśnie zejść, bo mija trochę czasu zanim dorobisz się skręta na tym syntetyku).

W każdym razie, wrzucanie kody raz na 3 dni to kiepski pomysł.
  • 46 / 6 / 0
Odstawiłem parę lat temu kodę za pomocą mianseryny. Waliłem kodeinę 6 lat po 550 mg codziennie i narobiłem długów w banku, straciłem pracę i siadzi na mnie komornik :( mianseryna fajnie utula w dawkach 30 - 40 mg. Zmula trochę, ale nie tak jak po starożytnych neuroleptykach, tylko miło i przyjemnie się leży i marzy - zbija głody i odstawienne syfy. Z problemem uzależnienia poszedłem do psychuszki, która była very kumata w temacie. Na początku byłem wkurwiony, że mi tylko Lerivon przepisała, ale z czase zaskoczyłem o co biega w terapi mianseryną w odstawieniu tej kapryśnej jędzy. Liczyłem na benzo, ale to by było z deszczu pod rynnnę - chuj nie terapia... POLECAM chcącym się NAPRAWDĘ leczyć.
  • 10 / / 0
też macie tak po kodzie że jak zarzucie tą swoja dawke docelową to na początku jest jakoś nieprzyjemnie,jakieś napięcie itd dopiero gdzieś po godzinie od zjedzenia robi się tak przyjemnie jak powinno być?
  • 6 / 1 / 0
Ja to miewałem raczej odwrotnie :D tzn na poczatku jak wchodziło to czułem tą rozlewającą sie przyjemność i euforię i zajebiste działanie, które jak już schodziło przeradzało się w opio-wkurw :D
Ba! Nawet wczoraj tego doświadczyłem, zarzuciłem sobie 120mg wieczorem (po długiej przerwie, teraz biorę bardzo rzadko, okazyjnie wręcz) i weszło zajebiście, ale po kilku godzinach jak już ewidentnie schodziło to wtedy poczułem napięcię i wkurw, w efekcie nie mogłem zasnąć heheh.
  • 115 / 9 / 0
Jakby się ktoś zastanawial, to w CHUJOWYM stanie fizycznym 260mg kody zmiata w chuj. Na początku jak jeszcze nie weszło to supi, ale w peaku piekly mnie az policzki i uszy. Balam się, że zemdleje, ale obeszło się bez. W zlotych kutasach bylam i az musialam zjesc gałkę lodów siedzac na podłodze przy filarze, bo TAK chujowo sie czulam. Jeden z bardziej meczacych tripów i spalam prawie cały następny dzień. Nie polecam anorektykom pracujacym na noc dawki wiekszej niz 150mg. Pozdrawiam
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 1 / / 0
Mam pytanie odnośnie działania kodeiny z antidolu i thiocodinu.
Dlaczego 750mg kodeiny z thiocodinu ledwo na mnie działa i oprócz lekkiego ciepła nie czuje nic więcej i podobnie ma się sprawa w przypadku antidolu po ekstrakcji, ale działa wyraźnie lepiej, choć nadal bez szału? Dodam, że mieszkam w Wielkiej Brytani i zjechałem do Polski na pól roku, ale w tam grzeje czystą kodeine w postaci tabletek po 60mg w jednej bez dodatków. Stosuje tam dawki 400-500mg i mam po niej mega mocne nody, podobne w działaniu do zjedzenia mst 200mg bez gryzienia. Dodam, że nie grzeje często ok. 2-3 razy na miesiąc.

Ktoś wie o co chodzi, że nie mogę się porobić dużo wyższymi dawkami z Polskiego towaru bez recepty?
  • 45 / 3 / 0
25 września 2026twojextc pisze:
też macie tak po kodzie że jak zarzucie tą swoja dawke docelową to na początku jest jakoś nieprzyjemnie,jakieś napięcie itd dopiero gdzieś po godzinie od zjedzenia robi się tak przyjemnie jak powinno być?
Tak, dokładnie tak jest weź pod uwagę wysiłek fizyczny (latanie po aptekach) plus gorąca pogoda dają się teraz we znaki i też zaraz po zarzuceniu i zapięciu monsterem robi mi się tak trochę takie napięcie też miewałam ostatnio, dopiero później przyjemne rozleniwienie tak to prawda .
myj wodą ryj ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 530 • Strona 53 z 53
Artykuły
Newsy
[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.