Wiem Czougu że to szeroki temat i troche wstyd sie przyznać ale ćpałem dopki w czasach gdy nie wiedzialem o istnieniu tego forum czy narkopedii. Nie wnikalem za bardzo co to jest, jedynie wiedziałem że mówią na to ciurma. Młody i głupi nie dopytywalem, a że cholernie chvialem akceptacji od srodowiska w tamtych czasach to skoro kumple cpali to ja też.
A tak poza tym to myślę że marihuana, bo w społeczeństwie jest tak z góry przyjęte, że od tego nie idzie się uzależnić i nie przynosi żadnych szkód i ludzie rzeczywiście tak myślą.
Ja już się pogodziłem z tym że bedę to brał do końca życia bo mam insomnię - taką fest. bez wspomagacza po prostu nie zasne i chuj. A jak nie śpię z 3 doby to zaczyna mi się poważnie w baniaku pierdolić. Więc codziennie wieczorem muszę wziąść 1 do 1.5 mg klona albo alpry. Po tylu latach brania cieszę się że starcza mi tak mała dawka. Ale BYĆ MUSI.
Reasumując poznałem naprawdę wiele nałogów- ze wszystkich udało mi się ostatecznie wyjść. A benzo mnie pokonały, wpadłem w ich sidła i jestem na nie skazany do końca życia. - także moim zdaniem nie ma nic gorszego od tego. Pomyśl se jeden z drugim o tym jak następnym razem będziecie se klonika rekreacyjnie zarzucać. ;)
W dodatku jest bardzo społecznie tolerowany i ekstremalnie łatwo dostępny za stosunkowo niewielką cenę.
Resztę ceny płaci się potem.
A z takich których nie doświadczyłam na własnej skórze to wydaje mi się że hazard i pornografia są straszne.
Mogę też powiedzieć że marihuana ja z ziołem skończyłem po 7 latach jarania codziennie i skutki odczuwam do dziś. Miałem kiedyś znajomego co jarał dzień w dzień, po czasie po prostu bał się samego siebie i jara do teraz "bo mu pomaga" dodatkowo nabawił się schizofrenii przez ciągłą paranoje.
I od razu mówie nie twierdze że lecznicze używanie zioła jest czymś złym. Jaranie dzień w dzień bo "ziółko nie szkodzi" jest dla mnie pojebane bo 9/10 użytkowników marihuany twierdzi "zioło to nie alkohol i nie uzależnia" z resztą pewnie wiecie o co chodzi, po prostu zioło powoduje tak minimalne skutki uboczne że są dla osób palących są praktycznie nie zauważalne i nawet rozmowa z typowym jaraczem jest taka że on kurwa wie wszystko najlepiej xD
Z tych co praktykowałem to chyba bk
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
