Nikotyna pod każdą postacią. W tym dziale odbywa się dyskusja o jej efektach i skutkach ubocznych (w tym: odstawienie).
Więcej informacji: Nikotyna w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 52 • Strona 5 z 6
  • 11 / / 0
Rzucam fajki drugi raz w ciągu 6 lat palenia. Jak jeszcze siedzę w domu to jest okej, ale jak gdzieś wyjdę zaczyna mi brakować czegoś w dłoni. Poprzednim razem nie paliłem trzy miesiące, pierwsze dwa tygodnie są najgorsze, po miesiącu już nawet się o tym nie myśli. Nawiasem mówiąc tytoń nie był pierwotnie używany tak jak dziś powszechnie się go używa, polecam poczytać o mapacho.
  • 3092 / 1053 / 0
ja dzisiaj zacząłem "kurację" preparatem Recigar zawierającym cytyzynę i pokładam w nim spore nadzieje - być może uda mi się choć na chwilę rzucić palenie, bowiem obecnie przebywam na oddziale detoksykacyjnym i niezbyt można tu palić, poza urządzeniami elektronicznymi.

przez pierwsze dni, według ulotki, winno się stosować jedną tabletkę, co dwie godziny i tak zamierzam robić. z urządzenia elektronicznego muszę przestać korzystać do pięciu dni od rozpoczęcia stosowania.

jednak pewnie i tak, jak to zwykle u mnie bywa, życie mnie zdradzi i nastąpi powrót do nałogu. szczególnie, że po odtruciu szpitalnym zamierzam dalej używać opiatów, a one bez papierosów nie są tym samym...
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 2047 / 336 / 0
Ja świeżo rzuciłem ZYN'y (11mg). Duża dawka, ok 2 lata stosowania dochodziłem czasem do 1 nawet 2 paczek. Nie muszę dopowiadać, że rzucenie tego świństwa jest okropne. Wcześniej jak rzucałem supportowałem się Nicorette ale teraz widzę, że farmakologiczne wsparcie to przedłużanie agonii i uzależnienie od preparatu.

Cold Turkey, pierwsze 5 dni ciężko a potem z górki. Jestem właśnie na etapie "z górki", tydzień bez nikotyny i nie zamierzam wracać bo to kilka stów miesięcznie wychodziło, a przyjemność niskolotna
jezus_chytrus w wątku o Medycznej Marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
  • 208 / 4 / 0
No mi się (na razie, ale oby forever) udało dość spontanicznie e-fajka. Wstałem, nie zaciągnąlem się przez 5 minut, 10, 15, 20, godzinę, dwie i stwierdziłem, że to może mój dzień. Miałem Recigar kupiony już prędzej i od pierwszego dnia nie chmurzyłem, a kurację skończyłem na listku przed czasem. Wybrałem na szczęście letnią porę i za każdym razem (najgorszy pierwszy tydzień), gdy mnie zaczynało nosić, to szedłem na rower, 10, 20, 40 minut, tylko dlatego, że na rowerze nigdy nie mam ochoty palić.
  • 3092 / 1053 / 0
ja chciałem tu zamieścić mały update, iż cały ten Recigar (cytyzyna), nic a nic nie pomogła mi w rzucaniu palenia. smak papierosa nie zostawał stopniowo obrzydzany, a efekt nikotyny i jej przyjemne właściwości pozostały niezmienione. jeśli chodzi o sam głód nikotynowy, to również chęć zapalenia pozostawała bez zmian. być może zmniejszyła się nieco częstotliwość palenia, a co za tym idzie - nieznacznie ilość dziennie spalanych papierosów.

trudno było pogodzić stosowanie tego z codziennym funkcjonowaniem, gdzie człowiek ma przed sobą inne rzeczy, niż pamiętać o rygorystycznej rozpisce stosowania cytyzyny. i w tenże sposób zacząłem zapominać o ich połykaniu, aż tak samoistnie, po paru dniach, odstawiłem cały ten Recigar całkowicie i palę nadal i wiem, że nałóg ten ze mną zostanie. póki co chociaż cokolwiek daje - tytoń jednak ma udowodnione działanie prokognitywne, nootropowe oraz antydepresyjne. skutki długofalowe wiadome, ale tym na razie nie zaprzątam sobie głowy.

niemniej jednak, jakoś tak w sposób samoistny udało mi się ograniczyć palenie i wcale dużo mnie to nie kosztuje - porównując jeszcze te kilka miesięcy do tyłu. są dni, gdzie zdarza mi się w stresie odpalać jednego od drugiego, ale na ogół, to zachowuje 1-2 godzinne interwały pomiędzy zapaleniem i staram się ten nałóg utrzymywać w miarę oszczędnie, bowiem kręcę papierosy maszynką typu "ultra-slim", czy nawet "micro-slim" - w każdym razie tą najmniejszą, a jedyny tytoń jaki kupuję to "P&S" kol. czarny, czyli jeden z mocniejszych. mimo, że papierosek jest cienki, to taka tabaka pozwala się dobrze napalić, a "wyjściowo", czy w "nagrodę" pozwalam sobie od czasu do czasu na oryginalne, kupne papierosy "Camel" kol. żółty w miękkiej ramce, które pale z rzadka, dla smaku lub po dobrym zastrzyku bądź pozytywnym wydarzeniu od losu.

pozdrawiam, przodownik.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 287 / 26 / 0
cytyzyna nie obrzydza papierosów ani nie niweluje ich działania, a ma jedynie za zadanie nasycić receptory dzięki czemu łatwiej jest przetrwać pierwsze tygodnie po odstawce. fajki niestety same się nie rzucą i potrzeba mimo wszystko trochę silnej woli aby się przełamać i to zrobić. wtedy może się okazać że nie jest aż tak źle :)

za pierwszym razem elegancko rzuciłem papierosy na kilka miesięcy i byłem rozczarowany tym że przy drugiej próbie mózg już nie dał się oszukać cytyzyną. upadek w ponowne objęcia nałogu bardzo dobił moją wiarę w to że dam radę jeszcze raz się uwolnić. doszła mi też choroba psychiczna która w ogóle mnie dobiła jako człowieka.

dostałem teraz na aktywizację bupropion i jestem ciekaw czy on coś zmieni bo podobno jest też przepisywany do leczenia uzależnienia od nikotyny. fajnie by było móc oszczędzić kilka stów miesięcznie i przede wszystkim przestać śmierdzieć dymem.
jestem obłąkany
  • 534 / 16 / 0
Może nie farmaceutyk ale sposob na rzucenie jak komuś ciezko rzucic bez wspomagania - zdecydowanie polecam biorezonans!

rzucenie przebiega bezboleśnie bez głodu nikotynowego, pozostajemy z samym uzaleznieniem psychicznym i swoimi rytuałami - trzeba je samodzielnie opanować. Na początku mysli same schodzą na temat zapalenia, szczególnie gdy mialo sie czas by zajebać w płuco - po obudzeniu, po sniadaniu, podczas przerwy itd. Z czasem pojawia sie coraz mniej mysli jesli nauczymy się życia bez palenia, dla mnie pierwsze 2-3 tyg byly najcięższe, ale bez objawów głodu to jest naprawde łatwiej o 60%.

Co do biorezonansu, to tylko w gabinecie z dobrym sprzętem. Są punkty ze słabym sprzętem i naciągają na kilka sesji. Na dobrym aparacie jedna sesja wystarcza zazwyczaj by pozbyc sie nikotyny z organizmu i ustawic mózg tak jakby nigdy jej nie brał, w cięższych przypadkach mogą byc potrzebne dwie.

No i „tylko jeden papieros” nie istnieje.
  • 4 / / 0
Witam wszystkich forumowiczów. Rzuciłem nikotynę ponad rok temu. To moje wielkie osiągnięcie i wiem że bez cytyzyny nie dał bym sobie radę. Stosowałem według potrzeby. Musiałem zażywać 1,5 tabletki by zatrzymać głód nikotynowy. Cytyzyna to trucizna - odczułem statucie i zaburzenia serca. Wpływ również na sny, negatywne skutki uboczne... Jednak głód nikotynowy zanikał i pokonałem go.

Zostało mi 1/3 opakowania cytyzyny.

Kryzys trwał ponad pół roku. Czułem się na początku osłabiony intelektualnie, czułem się jak upośledzony, serio odczułem jak bardzo dużo daje nikotyna... To nie jest łatwe.

Mija rok i jest już dobrze. Nie czuję się źle, nie ma upośledzenia umysłowego, czuję się już w dobrej kondycji umysłowej....

Dzięki za uwagę i trzymajcie się w postępowaniu, da się tego dokonać.
  • 4 / / 0
Sposób, którym udało się rzucić największej ilości osób, które znam, to wyjebanie wszystkiego czego się da co przypomina im o nikotynie i iść w to na zimno. Wyrzuć do śmieci popielniczkę i trzymaj się z daleka od palarni, a najprawdopodobniej wytrzymasz, mimo, że nie będzie łatwo.
  • 7 / / 0
Osobiście nie próbowałam, ale znajomym pomagał bardziej desmoksan niż np nicorette. Z tego co wiem przy rzucaniu nikotyny pomocny jest bupropion. Niestety jest na receptę alebz dobra bajerka można recke ogarnąć.
Uwaga! Użytkownik VulgarVixen jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 52 • Strona 5 z 6
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.