7:30- Łykam tabletkę Thermo Speed. Codziennie od tygodnia brałem 1-2 sztuki. Zjadam małą kanapkę.
8:20- Skonsumowałem jako prawdziwe śniadanie 70 gram gotowanej kaszy gryczanej. Nie chciało mi się kombinować.
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Sprawa zaczęła się w połowie 2024 r., gdy hajnowscy policjanci wykryli uprawę konopi. W śledztwie trafili na dowody, że w sieci działa internetowy sklep z narkotykami. Sprzedawca kontaktował się z klientami za pośrednictwem komunikatora internetowego, a następnie wysyłał im zamówione narkotyki do paczkomatów.
Po ośmiu miesiącach zbierania informacji o tej działalności, wiosną 2025 roku udało się ustalić osoby zajmujące się takim handlem. W Białymstoku policjanci przeszukali wtedy lokale, gdzie znaleźli ponad 13 kg różnych narkotyków, m.in. amfetaminę, mefedron, marihuanę i inne środki odurzające i substancje psychotropowe. Była tam też kolejna uprawa konopi.
W związku ze sprawą policjanci zatrzymali wówczas dwie młode osoby - 31-letniego obecnie mężczyznę i 27-letnią kobietę. Mężczyzna podejrzany jest o posiadanie i udzielanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, środków odurzających oraz substancji psychotropowych. Kobiecie śledczy zarzucają posiadanie znacznej ilości narkotyków.
Jak podała prokuratura w opublikowanym w czwartek komunikacie, w związku z tym śledztwem zatrzymany został w połowie stycznia w Białymstoku również 30-letni lekarz, któremu postawiono zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe w okresie od kwietnia 2024 do maja 2025 roku. Mowa jest o kilkudziesięciu receptach.
To m.in. zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie przez uprawnionego do jego wystawienia funkcjonariusza publicznego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej oraz wprowadzania do obrotu substancji psychotropowych. Lekarz przyznał się i złożył wyjaśnienia. Prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe oraz zawieszenie wykonywania zawodu.
Wolna chata, jak zwykle optymistyczne nastawienie. Znałem już mniej więcej gałkę i wiedziałem, czego oczekiwać, a więc się nie bałem.
7:30- Łykam tabletkę Thermo Speed. Codziennie od tygodnia brałem 1-2 sztuki. Zjadam małą kanapkę.
8:20- Skonsumowałem jako prawdziwe śniadanie 70 gram gotowanej kaszy gryczanej. Nie chciało mi się kombinować.
Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.
Set: Pozytywne emocje wracają do mojego życia. Część moich problemów psychicznych została rozwiązana, świat jest lepszy niż mój umysł potrafił go postrzegać, spłacam swój dług senny i chętnie postałbym dłużej lecz jestem w miarę wyspany. Mam za sobą parę problemów emocjonalnych, egzystencjonalnych i rodzinnych, lecz czuję że jestem po pozytywnej stronie energii teraz :), choć dalej czuję takie zamulenie, niechęć do działania i lekki chaos. Setting: Na mieszkaniu matki mojej przyjaciółki na której opiekuję się 2 kotami. Przybyłem wczoraj, jestem tu 2 dzień, mieszkanie całe dla mnie jest dzisiaj.
Substancje: 2C-B 15 mg(mała dawka) + tytoń(codzienne uzależnienie)
Pozytywne nastawienie dosyć ekscytujące ze względu na pierwsze podejście do tej substancji. Siedziałem w pokoju z siostrą.
Godzina 20:30 wrzucam kartonik 2.8 mg na górne dziąsło i zapuszczam świat wedlug kiepskich. Przychodzi siostra i ogląda ze mną. Nic się nie dzieje, nie moge sie doczekać, włączam kolejny odcinek i sie zczeło wejście.
T+0:30 Nie wiem czemu zaczełem czuć przerażenie, wszystko zaczeło wydawac się strasznę. Mówie do siostry że nie może mnie zostawić, ona na to ze posiedzi ze mną jeszcze jakiś czas. Zaczela patrzeć sie dziwnie i mówi do mnie że jedna źrenica jest malutka a druga wielka. Ale się tym zbytnio nie przejełem.