11 czerwca 2023JovanKutasic pisze: Jak ktoś dużo nikotyny pali i pije kawy, bo taki czuje przymus, to znaczy, że musi podnosić sobie dopaminę(ma jej mało)?
W ogóle skąd pomysł że masz mało dopaminy? Bierzesz jakieś neuroleptyki? Robiłeś jakieś... badania?
10 grudnia 2020Marcins96 pisze:Leje z tych kurwa Twoich postów chłopie xD08 września 2019SRTN pisze: @Boks3rTHC myślę, że jedynym lekarstwem jest dla nas czas. Musimy być cierpliwi, i czekać aż szlaki dopaminowe się nam w pełni zrestartują. Wspomagać się co najwyżej zdrową dietą, i sportem, i w ogóle zdrowym trybem życia.
Też z pół roku się już rebootuję, i to nadal jest za krótko. Czasami mam libido, czasami nie. Czasami wystarczy tylko spojrzenie na dziewczynę, żebym czuł mega napięcie seksualne, a czasami nawet eskalacja dotyku, w ogóle na mnie nie działa seksualnie.
@Stteetart przez swoje uprzedzenie do nofapu obnosi się arogancją, wywyższa i zgrywa znawce, całkowicie nieświadomy tego, jak bardzo pieprzy głupoty. Pewnie sam ma w tym temacie problem, ale nie chce się przyznać przed samym sobą, i nie przeszkadza mu to, w zapisywaniu nam magicznych eliksirów z, kurwa, szyszek chmielu i kropli walerianowych, beka.
Stosowanie żeń-szeni ect. rzeczywiście pomaga, ale to jest sztuczna stymulacja mózgu zewnętrznymi substancjami. W naszym wieku powinniśmy być w stanie czuć napięcie seksualne i mieć twardą pałę bez afrodyzjaków i sildenafilu. Ja odstawiłem wszelkie żeń-szenie i boostery teścia. Dopiero jak się skończy reboot, to będę się nimi dopingował. Kilkadziesiąt par z Tindera musi poczekać, mam nadzieję, że mój mózg zdąży się wyrobić do czasu, aż dojadę do stówy ;d
1. W porównaniu do użytkownika Streetart twoja wiedzą o ludzkim organizmie to piaskownica chłopaku, więc podważaniem jego słów sam obnosisz się debilizmem i arogancją
Pol roku nie walić konia XD albo jesteś po pierdolony albo żartujesz. Ten cały nofap to sekta dla debili, która wykorzystuje to, że konia wali KAZDY i łatwo wmówić ludziom głupoty, oparte na autosugestii - że jak się coś w życiu nie układa to na pewno od tego!
Osobiście znam człowieka, który zabija pewnością siebie, jest typowym człowiekiem sukcesu, ma zajebista formę na siłce a opowiada, że trzepie sobie po 5 razy dziennie jak poruchać nie może:). Nigdy nie widziałem go w gorszym humorze czy bez uśmiechu na ustach. i to akurat powinno zakończyc ten temat.
"Wystrzały dopaminy" - ja pierdole kretynie, seks czy masturbacja to nie jest kokaina, równie dobrze można nie jeść, albo nie wąchać kwiatów żeby nie uzależnić się od dopaminy xD a palenie fajek? Przecież to Ci bardziej stymuluje dopamine od pornosów bałwanie
Osobiście od dawien dawna wale po kilka razy dziennie i w momentach gdy nie ćpam, a moje hormony są stabilne - czuje się zajebiscie. W momentach gdy ćpam, albo nie doprowadziłem organizmu do pełni sprawności po cpaniu - czuje się jak gówno i nie ma tu kurwa zależności od walenia, albo nie bo wale zawsze, nawet gdy mam kobietę - zamęczyłbym ją swoim popędem
Na ten temat o no fapie nawet nie wchodzę, banda przecpanych no lifow, które składają swoje niepowodzenia życiowe na trzepanie kapucyna xD no ludzie
Kurwa nie ma Żadnych naukowych badań na wpływ trzepania na dopamina, każdy Doktor jakiego wypowiedź czytałem twierdzi, że nie może mieć to wpływu na depresję itp. Itd.
Ale najłatwiej po prostu popytać ludzi, nie jeden przykład się znajdzie że nie na to żadnego związku z sukcesami życiowymi czy ogólnym samopoczuciem - ale do tego najpierw trzeba wyjść z domu
Suple na odstawienie zioła nie są jakieś potrzebne.
Biorę soplówkę jeżowatą (psychiatra zaleciła), tryptofan i l-tyrozynę.
Czytałam dużo postów z tego wątku, ale w zasadzie nie wiem co z tą wiedzą począć. Jeżeli doszło do downregulacji to w zasadzie nie wiem czy jest sens coś z tym robić, bo jeżeli będę musiała pomyśleć o upregulacji to wychodzi na to, że będę mogła używać metylofenidatu tylko okresowo na zmianę z odstawianiem na jakiś czas.
Zastanawiam się czy na przykład jakiś neuroleptyk (których się cholernie boję) zamiast mitrazepiny na noc zrobiłby jakąś różnicę?
Ja bym została na tym co masz i nie kombinowała skoro jest względnie akceptowalnie.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
