Reasumując
Początkowo może się wydawać,że rozkręcamy się niczym torpeda by koniec końców spać na dupe i stwierdzić,że się więcej straciło niż zyskało. Jeżeli dla kogoś w życiu liczy się tylko hajs to może i działać i zarabiać dobrze ale koniec końców nałóg upomni się,że nic za darmo i nic za łatwo nie przychodzi.
26 kwietnia 2024Doooooa pisze: A ja się przez chemię zrobiłam w chuj leniwa. Znalazłam sobie taką pracę, że mnie nie wypieprzą, bo płacą tak słabo, że nikt za mnie nie przyjdzie. Roboty za dużo u mnie nie ma. Na sukces zawodowy mam wyjebane tak długo, jak długo mam wolne weekendy i jakąkolwiek kasę. No i jeszcze ten zajebisty komfort, że jak mi w poniedziałek coś schodzi albo po prostu przyjdę na kacu, to najwyżej poleżę parę godzin na biurku, a robotę nadgonię jutro![]()
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.