Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
ODPOWIEDZ
Posty: 81 • Strona 6 z 9
  • 7 / 1 / 0
Jak nie jesteś czegoś pewny to nigdy nie próbuj zabaw z chemią, tyle w temacie 😇
  • 23 / / 0
Czy obawiać się brania LSD/PSYLO/ketaminy/DXM?
Aktualnie siedzę na racjonalnych dawkach benzo i opioidow ( raz na tydzień około biorę DHC(480)z Tramalem(200-600 zależy jak DHC wejdzie)i zazwyczaj smażę do tego lufę lub dwie bo nie czuje wtedy dyskomfortu) do tego z 2 piwka. Trochę częściej biorę benzo, 10mg rolek/1mg alpry/1mg klona zależy na co ochota powiedzmy 2 x tyg.
Doświadczenie już miałem z amfetamina, metamf, dexem, LSD raz w życiu 125ug, ziela palilem kiedyś w opór dużo i straaasznie dużo waliłem piguł. https://iv.pl/image/GrWSnUb
To wyniki moich badań. Jedyne co na ogół mi towarzyszy to bóle w klatce piersiowej których nie potrafią mi zdiagnozować już od roku praktycznie, przez to popieprzam po lekarzach i odrzuciłem wszystkie możliwe stimy, a strasznie chciałbym zaznac psychodeli znów, opioidy to nie moja bajka do końca, niby noddy to też coś ale jednak..
:alergia:
  • 7 / / 0
Sytuacja ma się następująco. Kardiolog zdiagnozował u mnie lekką niewydolność serca, mianowicie dysfunkcję skurczową lewej komory. Pompuje przy jednym uderzeniu trochę poniżej 40% krwi, podczas gdy przeciętne zdrowe serce pompuje 52%. Przepisał mi na start 2 leki: Inspra (Eplerenon) w dawce 25mg oraz Bibloc (Bisoproolol) w dawce 1,25mg. Jako, że jestem ostro uzależniony od morfiny chcę wiedzieć czy mogę spokojnie te leki z nią łączyć? Proszę o odpowiedź kogoś kompetentnego, kto zna się na rzeczy.
  • 85 / 18 / 0
Jaki lek najlepiej stosować na ból klatki piersiowej przy zapaleniu mięśnia sercowego? Przejrzałem bardzo dużo internetów szukająca najlepszego rozwiązania, ale wszędzie są wymienione b-blokery inchibitory ACE i substancje moczopędne, nie ma natomiast żadnych rad co do zwalczania bólu. Chodzi o to aby lek nie pogarszał stanu chorobowego. Paracetamol niestety odpada przy przewlekłym zażywaniu bo szkodzi na wątrobę.

Co do posta wyżej (wiem że stary) wszystkie substancje mogące wywołać bad trip są przy chorobach serca niepożądane.
  • 901 / 11 / 120
zwalczanie bólu zwykle wiąże się z przyjmowaniem leków przeciwzapalnych które w dluzszym czasie są niezdrowe. zastanów się czy warto sobie szkodzić?
załoga [H] ----> złapać mnie można tylko na czacie w knajpie ----> unknown
  • 1330 / 268 / 0
Paracetamol jest zajebisty, zamknij morde %-D

Serce Cię napierdala teraz a ty się obawiasz, że wątroba Ci siądzie za parę lat?? Nie siądzie jak będziesz dodatkowo nac żarł.
Paracetamol można brać codziennie w normalnych dawkach.

ACE też Ci to ogarnie (mi kasował zapalenie).
  • 85 / 18 / 0
Na razie w ten sposób właśnie postępuje. Opio jest też sensowne, ale niestety zostaje w organizmie, przez co człowiek boi się jeździć. @hubii miałeś podobne zapalenie?

Może ktoś powiedzieć więcej o tym NAC? Rozumiem, że chodzi o Acetylocysteine. Dawkowanie?
  • 1330 / 268 / 0
Rozumiem, że chodzi o Acetylocysteine. Dawkowanie?
Tak. 400-500? Nie wiem szczerze mówiąc. Może 200 styknie? (bo jakieś tanier nie jest)

Najnowsze badania wskazują, że metabolity paracet. znieczulają działając na rec. endokannabinoidowe. Ciekawe to btw. znajdzcie se sami mam wjbn.
Chyba gdzieś podawałem
  • 901 / 11 / 120
Naprawdę głupoty wypisujesz hubii, paracetamol wlasnie jest przyczyną chorób serca, wcale nie jest bezpieczny, a szczególnie nie jest bezpieczny dla chorych na serce, https://www.theguardian.com/science/202 ... d-pressure
załoga [H] ----> złapać mnie można tylko na czacie w knajpie ----> unknown
  • 1330 / 268 / 0
No dobra długotrwale może, zwiększać ryzyko.
Sory rzeczywiście mój błąd, zagadał mnie tą wątrobą. Piszą, że nie powoduje nic, ale na dłuższą metę rzeczywiscie, więc może lepiej kardiolog po prostu.
Ja lubię od czasu paracet. dlatego.. ale serduszko (mimo dojebania pregabą, garbieniem itp.) to mam jeszcze zdrowe.

Ogólnie to nie musi boleć serce. Tam są różne rzeczy jeszcze btw.
Serce jak boli to powinno czuć się ból pośrodku za mostkiem. Może to płuca, albo cuś? Wiadomo, że to ❤?
14 czerwca 2022ZupekChinski pisze:
@hubii miałeś podobne zapalenie?
Nie. Miałem zapalenie, ale nie bolało mnie nic w tych okolicach 👉 nadciśnienie, cięzkie oddychanie i dziwne bo
Spoiler:
deeeeeepreresję wtedy miałem depresję😲 podczas tego stanu źle się czułem, chyba coś z muskiem, ale raczej nie, tylko to serce było tak naprawdę, a nie oun!!
(to o depresji wężykiem, taka dygresja, że nie wszystko to musk) 😉🙃
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2022 przez hubii, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 81 • Strona 6 z 9
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.