Już nawet same bandy co jeszcze kiedyś grali zajebiście, ostatnie ich kawałki w obecnym czasie to cukiereczki.
Porównajcie apatię Layne'a w "MTV Unplugged" z energią, jaką dysponował na bootlegowym nagraniu "Queen Of The Rodeo" - live 1990. Szkoda mi go straszliwie.
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Kiedyś, przez lata miałem tak samo... biedny Layne, zabiła go helupa, nikt mu nie pomógł itp ale jak sam hel ćpać zacząłem to zmieniłem zdanie. Przede wszystkim w chuj osób chciało mu pomóc, tylko on nie chciał pomocy - i teraz go rozumiem. Czuję nawet, że mocno musiało go to wkurwiać, że ciągle ktoś na siłę chciał mu pomóc... zamiast odjebać się na dobre. Był wcześniej na odwykach i próbował... Pewnie to, że miał kasę w tym nie pomagało, a tym bardziej, żeby jakieś myśli powazniejsze albo pragnienie zaprzestania ćpania się pojawiło. Tak działa heroina - ma się na każdego i na wszystko, łącznie z zyciowymi pasjami wyjebane. Jedyna rzecz która mnie zastanawia, to fakt, że hel który ćpał tak go fizycznie przeorał.... stracił zęby, schudł itp... Zasadniczo czysta diacetylomorfina, morfina czy choćby Oxy, taki sort farmaceutyczny, nie ma zbyt dużego, negatywnego wpływu na zdrowie czy organizm, a typowy, stereotypowy wygląd grzejników, jest spowodowany bardziej stylem życia w heroinowym nałogu, który to sprowadza sie do wiecznego latania i kolowania kasy, kompromisów zwiazanych z wydawaniem pieniedzy na jedzenie, higienę, konflikty z prawem, często bezdomności jako rezultat w/w rzeczy itp. Chodzi o to, że mając dostep do farmaceutycznej czystości majki czy helupy, kasę na to albo będąc na jakimś programie, można to ćpać do końca życia i wyglądać jak przeciętny Kowalski.
On kasę miał, latać i jej kołować nie musiał, tak samo jak towaru pewnie, bo dilce to pewnie koczowali pod jego lokum, a mimo to doprowadził się do stanu PRL'owskiego grzejnika z bajzla.... Widocznie ten ich Black Tar to niezły syf musi być, bo na Zachodnim wybrzeżu to tylko tar ćpaja z helu.
09 września 2017Uroboros pisze: Chyba pomyliłeś DXM z meth albo alfą :S. Po deksie to raczej lobotomia-face.
To dobry pomysł, ale po jednym tripie będziesz zdecydowany do zmiany życia może 1-2 dni. No i następnego będziesz mógł zrobić za kilkanaście dni dopiero (tolerka na sajko). Tutaj może ci pomóc tylko microdosing. Czyli codziennie bierzesz dawkę, która nie powoduje fazy. Albo sajko, albo dyso. Na pewno się to sprawdza z LSD, psylocybiną (akurat sezon się zaczyna) i DXM - co do reszty musisz poczytać.
09 września 2017AlienForms pisze: Jego "lekko" nafaszerowali czymś przed koncertem, bo był w kiepskim stanie, a mimo to, mimo że słabo wyglądał, jak zaśpiewał.....
Kiedyś, przez lata miałem tak samo... biedny Layne, zabiła go helupa, nikt mu nie pomógł itp ale jak sam hel ćpać zacząłem to zmieniłem zdanie. Przede wszystkim w chuj osób chciało mu pomóc, tylko on nie chciał pomocy - i teraz go rozumiem. Czuję nawet, że mocno musiało go to wkurwiać, że ciągle ktoś na siłę chciał mu pomóc... zamiast odjebać się na dobre. Był wcześniej na odwykach i próbował... Pewnie to, że miał kasę w tym nie pomagało, a tym bardziej, żeby jakieś myśli powazniejsze albo pragnienie zaprzestania ćpania się pojawiło. Tak działa heroina - ma się na każdego i na wszystko, łącznie z zyciowymi pasjami wyjebane. Jedyna rzecz która mnie zastanawia, to fakt, że hel który ćpał tak go fizycznie przeorał.... stracił zęby, schudł itp... Zasadniczo czysta diacetylomorfina, morfina czy choćby Oxy, taki sort farmaceutyczny, nie ma zbyt dużego, negatywnego wpływu na zdrowie czy organizm, a typowy, stereotypowy wygląd grzejników, jest spowodowany bardziej stylem życia w heroinowym nałogu, który to sprowadza sie do wiecznego latania i kolowania kasy, kompromisów zwiazanych z wydawaniem pieniedzy na jedzenie, higienę, konflikty z prawem, często bezdomności jako rezultat w/w rzeczy itp. Chodzi o to, że mając dostep do farmaceutycznej czystości majki czy helupy, kasę na to albo będąc na jakimś programie, można to ćpać do końca życia i wyglądać jak przeciętny Kowalski.
On kasę miał, latać i jej kołować nie musiał, tak samo jak towaru pewnie, bo dilce to pewnie koczowali pod jego lokum, a mimo to doprowadził się do stanu PRL'owskiego grzejnika z bajzla.... Widocznie ten ich Black Tar to niezły syf musi być, bo na Zachodnim wybrzeżu to tylko tar ćpaja z helu.
dobrym przykladem jest Rush Limbaugh
09 września 2017Uroboros pisze: Ponakurwiaj w cugu U-47, wtedy pogadamy czy cię klepie koda ;). Poza tym gadanie, że kodeina to kinder-opio jest niebezpieczne dla zielonych, ktoś kto się naczyta takiego pierdolenia potem o wiele łatwiej sięgnie po kodeinę.
Chodzi o moc? Kwestia mocy jest mocno relatywna, bo zaczynając majkę, heroinę czy cokolwiek, zwykle zaczyna się z pewną tolerancją, przez którą i tak poczujesz najwyżej to, co kiedyś dawało słabsze opio. Dostępność? Słabe.
O to że miałem odwagę postawić kolejny duży krok na drodze do życia narkomana, bez odwrotu, w trybie faza-skręt do końca życia, a wy nie mieliście? To bynajmniej nie odwaga.
W ogóle wywyższanie się, bo ćpa się mocniejsze opio jest wg mnie dosyć płytkie i w gruncie rzeczy jest na odwrót - człowiek biorący opio które ma mniejsze konsekwencje ale dostający dokładnie to samo, jest tutaj chyba bardziej wygrany.
Wulgarne formy postow sa oczywiscie spowodowane spadkiem opio we krwi i receptorach, po uzupelnieniu brakow ton wypowiedzi sie zmieni, wiecie jak jest ;-)
Tak w ogole jako ciekawostka: obecnie czysta kodeina w formie proszku, recepturowa, jest w chorej cenie, prawie 1 k bodajze za gram, takie info mam z 1 reki. Zapewne jest to jakos refundowane.
09 września 2017AlienForms pisze: ciułanie po 50gr na paczkę Thio, to dla dorosłego, dojrzałego (teoretycznie) faceta to jest duży ból psychiczny i egzystencjalny....przerabiam ostatnio dosyć często... ale chuj - taki lajf
09 września 2017Drevolt pisze: To tez dobre
nic mnie nie powstrzyma od pojscia do apteki
Dont stop me now
"Two hundred degrees
That's why they call me Mister Fahrenheit
I'm trav'ling at the speed of light"
Ta linijka to o gorączce na skręcie i o bieganiu do kibla podczas sraki
10 września 2017Evilive pisze: Nakurwiałem w cugu u47 od listopada do marca, so? koda kinder-ćpuństwo. Chuj mnie bolą Twoje boleści i chuj mnie bolą ludzie, którzy nie brali kodeiny a znajdą się w tej knajpie (nonapewno). Jak ktoś jest taki spierdolony, to cieszę się, że mogłem pomóc.
Od siebie zarzucam dziś : Dead Can Dance - Opium
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
