Z innej strony i to najbardziej rozważne, dopóki trwa kurwacja antydeprecholami + mając skłonności depresyjne, odradzam walić Ci psychodeliki. Po to żresz te paskudztwa by poprawić se nastrój, jakoś ustabilizować, a waląc kolory, które mogą być czarne, lepiej zapodać po zakończonej kurwacji licząc, że będzie ładna paleta barw. A i jeszcze jedno, jak masz mieć założenie, że pewnie będzie bad trip - nie jedz, głupota. Jeśli już jednak zdecydujesz się na jakiś psychodelik posłuchaj pilla, weź połowę standardowej dawki. Oswajaj się stopniowo to będzie mniejsze ryzyko skaleczenia. I pamiętaj, bad trip nie siedzi w substancji tylko w głowie. Jakie prochy bierzesz? Po niektórych nie ma sensu żreć kolorów
Mogę przy tym walić kwas/2cb?
Wiem, że albo ćpiesz, albo się leczysz, ale jeśli jeden raz mi krzywdy nie zrobi, to się skuszę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
