Jak dla mnie piracetam jest o wiele bardziej klarowniejszy w działaniu, jego efekty można naginać bo działanie jest bardziej "posłuszne". Przy noopepcie jest się bardziej za szybą, lekkie przycięcie otaczających nas bodźców i przez to lekki efekt antydepresyjny prowadzi do lepszego skupienia się na danej czynności jednak odbija się to na pamięci i spostrzegawczości.
Przy piracetamie ty naginasz jego działanie, jest elastyczne.
Przy noopepcie podporządkowujesz się jego działaniu bo nie jest już takie miękkie, subtelne.
Informacje masz z własnego doświadczenia czy bazujesz na czymś ?
Wszystko opieram na własnym doświadczeniu.
Dlaczego hajp wygląda teraz tak chujowo? Ale nie o tym chciałem z Wami porozmawiać, a właśnie o działaniu antydepresyjnym Noopeptu. Mianowicie, biorę tę ruską recepturę chińskiej produkcji od 2 dni, i to póki co najsilniejszy efekt proszku. Do tego lekkie (ale zauważalne) poprawienie koncentracji. Faktycznie, jest to coś zupełnie innego od efektów SSRI/SNRI, czy innych znanych mi antydepresantów, ale osobiście znacznie bardziej odpowiada mi ten stan, aniżeli plastikowo-serotoninowy kokon emocjonalny. Skąd to polepszenie nastroju się bierze? Samo *ewentualne* działanie na DA to na pewno nie jest. Plusem dla mnie jest przede wszystkim to, że nie czuje jakiegoś chujowego, narkotycznego pseudo-szczęścia, jak na psychotropach, czy stymulantach, tylko taki subtelny, fajny efekt. Do tego nerwowość, jak ktoś mnie wkurwia, to zaraz mu wygarniam. Ale nie wiem, czy to od tego. Nawet jeśli, to jak dla mnie plus.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Wildzen pisze:Noopept i piracetam nie działają na motywację, ani negatywnie ani pozytywnie. Wspomagają tylko koncentrację i zapamiętywanie.
Ważna kwestia: moim zdaniem bóle brzucha i pleców, na które skarży się spora część użytkowników noopeptu, są spowodowane nadekspresywnością NGF (produkuje go noopept). Nadekspresywność NGF powoduje bóle pleców, podrażnia trzustkę i wątrobę. W dużym stężeniu jest przyczyną powstawania komórek kancerogennych.
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów
Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.
