Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

geekweek.interia.pl
Krzysztof Sulikowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

51

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.

Mężczyzna z krótkimi blond włosami noszący na głowie zaawansowany technologicznie hełm, w tle roślinność doniczkowa i rozmyte wnętrze nowoczesnego budynku.

Im starszy, tym młodszy. Bryan Johnson i jego niezwykłe badanie

Bryan Johnson testuje na sobie dziesiątki różnych kuracji (w tym ostatnio saunowanie), które mają maksymalnie wydłużyć jego życie. 48-latek znacznie dzięki nim odmłodniał. W ubiegłym roku wiek biologiczny jego serca oceniono na 37 lat, skóry - na 28 lat i płuc - na 18 lat. Niedawno opisywaliśmy w GeekWeeku jego najnowszy eksperyment, który opiera się na przyjęciu ok. 25 mg psylocybiny zawartej w wysuszonych grzybach Psylocybe cubensis ze szczepu B+ w trzech dawkach oddzielonych za każdym razem miesiącem przerwy. Inwestor chce sprawdzić, jak substancja ta wpłynie na parametry jego organizmu związane z długowiecznością.

Jest to o tyle nowatorskie badanie, że do tej pory substancję tę w kontekście longevity testowano jedynie na myszach i ludzkich komórkach (poza organizmem), o czym pisaliśmy w lipcu tego roku. W obu przypadkach zauważono działanie ochronne i spowalniające starzenie. Johnson postanowił sprawdzić to na sobie. Przed rozpoczęciem terapii i w jej trakcie monitorowanych jest jego 249 niezależnych biomarkerów. To największe badanie tego typu, choć przeprowadzone tylko na jednej osobie, przez co nie jest ono zgodne ze złotym standardem badań klinicznych. Stanowi jednak znaczący przyczynek do dalszych badań, dostarczając im hipotezy do weryfikacji.

22 grudnia eksperymentator podzielił się na Instagramie najbardziej znaczącymi wynikami z pierwszej sesji z "magicznymi grzybkami". W rzeczywistości wszystkie dane z eksperymentu są jawne i udostępniane praktycznie natychmiast, bez czekania na publikację w czasopiśmie naukowym. Co zaskakujące, wystarczyła jedna sesja, by istotne wskaźniki uległy znaczącej zmianie na lepsze.

Pokazał wyniki po pierwszej dawce magicznych grzybków

Jak poinformował eksperymentator, po pierwszej dawce terapeutycznej substancji psychodelicznej uległy poprawie jego wyniki związane ze stanem zapalnym, stresem i neuroprotekcją. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Pierwszym czynnikiem jest stan zapalny (na podstawie hsCRP - High-Sensitivity C-Reactive Protein, badania krwi mierzącego białko C-reaktywne). Poziomy stanu zapalnego u Johnsona spadły z "elitarnych" do "niewykrywalnych". Jak tłumaczy, jest to znaczący spadek, który wiąże się ze spadkiem markerów zapalnych, takich jak CRP, TNF-alpha i IL6. Badanie wykonano 7 dni po pierwszej dużej dawce substancji. Przed sesją odczyt pokazywał 0,23 mg/dL, zaś po tygodniu był już poniżej progu wykrywalności 0,15 mg/dL.

Drugi wskaźnik wiąże się ze stanem stresu (oś HPA - podwzgórze-przysadka-nadnercza). "Mój kortyzol oraz DHEA-S spadły odpowiednio o 42% i 45%, co sugeruje głębokie zahamowanie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza (HPA), wiążące się z efektem after glow" - tłumaczy ekspert. Jego odczyt DHEA-S spadł z 287 μg/DL do 157 μg/DL, a poranny kortyzol - z 10,3 μg/dL do 5,9 μg/DL. Przeczy to często rozpowszechnianemu przypuszczeniu, jakoby Johnson przez swój eksperyment żył w ciągłym napięciu, które niweczy jego wysiłki w kontekście długowieczności.

Trzeci czynnik dotyczy neuroprotekcji. Estriadol u badanego wzrósł trzykrotnie (z 11,3 do 36 pg/ml), co tłumaczy on prawdopodobną aktywacją obwodową receptorów 5HT2A, stymulującym aktywność aromatazy, czyli enzymu konwertującego testosteron do estriadolu. Na pozór może wydawać się to działaniem niepożądanym jako że estriadol należy do żeńskich hormonów płciowych, a Bryan Johnson jest mężczyzną. Tak się jednak nie stało.

"Badanie pokazało, że stymulacja 5HT2A w ludzkich komórkach łożyska może napędzać ekspresję i aktywność genów aromatazy. Moje poziomy testosteronu pozostały niezmienione, co wskazuje, że moje ciało kompensowało tę drobną konwersję do estriadolu" - wyjaśnia Johnson. "Jest to wzrost w ramach normalnego zakresu u mężczyzn i jest on generalnie pozytywny, jako że estriadol zapewnia efekty przeciwzapalne, neuroprotekcyjne i chroniące układ sercowo-naczyniowy".

Eksperyment trwa nadal. Co dalej?

Choć nie można ponad wszelką wątpliwość twierdzić, że substancja psychoaktywna zawarta w "magicznych grzybkach" jest panaceum, które wystarczy zastosować raz, aby wyleczyć się z zaburzeń zdrowia psychicznego czy znacząco wydłużyć życie, jednak na jej koncie są już pewne sukcesy. W tym roku opisywaliśmy w GeekWeeku badanie, które wykazało, że pacjenci z depresją po przyjęciu jednej dawki tej substancji w większości pozostawali w remisji przez okres 5 lat (gdy wykonano follow-up pierwszego badania).

Nowe dane od Bryana Johnsona pokazały zaś, że już pojedyncza sesja (ok. 25 mg substancji) znacząco podnosi kluczowe dla długowieczności biomarkery po tygodniu od przyjęcia. Nie wiadomo jeszcze, jak długo ten efekt się będzie utrzymywał ani co wydarzy się po kolejnych sesjach.

"Po ich zebraniu dane te sugerują, że doświadczenie z pojedynczą, dużą dawką psylocybiny może przejściowo popchnąć moją biologię do niskiego stanu zapalnego, niskiej konfiguracji stresowej, która jest teoretycznie korzystna dla długowieczności" - podsumowuje badacz.

Co dalej? Pozostaje nam czekać na dalsze wyniki, bowiem eksperyment ciągle trwa. Kolejną sesję bohater filmu dokumentalnego "Don't Die: O człowieku, który postanowił żyć wiecznie" ma przeprowadzić pod koniec grudnia 2025, a ostatnią - pod koniec stycznia 2026. Warto odnotować, że do użycia tego środka w badaniach w Polsce jest wymagane pozwolenie (użycie na własną rękę jest niedozwolone i do niego nie zachęcamy). Badania nad jego działaniem prowadzi Warszawski Uniwersytet Medyczny, który dostał na nie dofinansowanie od Agencji Badań Medycznych. Z kolei w Czechach będzie on legalny w zastosowaniach medycznych od 1 stycznia 2026, co stanowi duży krok naprzód w tej części Europy.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Park następnie moje mieszkanie

 

Dawka: 300 mg kodeiny (dwie paczki Thiocodinu) + sok z białego grapefruta

Doświadczenie: Marihuana, DXM, Kodeina, Alkohol, Alprazolam, Lorazepam

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobry, spotkanie ze znajomym z myślą o fajnym wieczorze.

Jest to mój pierwszy TR więc jak będą jakieś błędy proszę o info :D

A więc tak, był to grudniowy wieczór. Czekałem na znajomego(w raporcie opisany literą A) aż przyjedzie pociągiem, w planach mieliśmy zapalić buszka, posłuchać muzyki i pograć w jakieś gierki, jednak znajomy przywiózł niespodziankę :D

 

T +0

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo strach, lecz ciekawość wygrała.

Wstęp  (maksymalnie skrócony)