duldidaj pisze:Sam wiesz jak pojebani są ludzie i jakie niektóre jednostki mają absurdalne pomysły na rozwiązanie faktycznego czy wyimaginowanego problemu.
Tak to może zadziałać. Jest możliwość, iż osobnik będzie na tyle zlękniony wszechobecnego wężowego robactwa, że zapomni zupełnie o strachu przed kontaktem z drugim człowiekiem. Szanse rosną wprost proporcjonalnie do roku studiów medycznych na których hipotetyczna dziewczyna może być :-)
duldidaj pisze:Jeśli nigdy nie ćpał niczego to ma do stracenia dużo, czy tylko ja to zauważyłem? :rolleyes:Vombat pisze:Do stracenia nie ma nic, albo się porobi i chociaż spróbuje coś zdziałać albo nie spróbuje w ogóle. Prosty rachunek, prosta odpowiedź, przynajmniej dla mnie.
Moje posty to fikcja literacka.
A, nawet jeśli to ćpająca osoba, dotąd RDU, może się wpierdolić - nie przez to -co- zażywa, ale -w jakim celu-. Jak raz doświadczysz tego jak bardzo niektóre dragi ułatwiają kontakt z ludźmi to może ci się już nie chcieć próbować walczyć z lękami. Na dłuższą metę można stracić motywację do rozwijania społecznego skilla.
Z dragami branymi na spotkanie jest też takie ryzyko, że dziewczynie bardziej spodoba się naćpana wersja ciebie. Nie masz żadnej gwarancji, że substancja magicznym sposobem wyciągnie z ciebie to co najlepsze, a potem 'jakoś to będzie'. Może być tak, że na trzecie spotkanie przyjdziesz trzeźwy i usłyszysz, że jesteś jakiś dziwny, mniej rozmowny/zabawny/miły etc. To tylko jedna z wielu możliwości, no ale nie można powiedzieć, że "nie ma nic do stracenia".
Ogółem nie uważam, żeby to było moralnie niewłaściwe czy coś, tylko jak dla mnie to nie jest najwłaściwsze wykorzystanie narkotyków. :-)
son.of.the.blue.sky pisze:Opcja C - spróbuje podejść na trzeźwo, zrobi z siebie durnia, z ustawki nic nie wyjdzie, i... zobaczy, że ani od tego nie umarł, ani nikt się z niego nie wyśmiewa. Na następny raz być może odważy się dopiero po dłuższej chwili, ale będzie się bał trochę mniej. I tak w miarę upływu czasu 'znormalnieje' i przestanie się bać ludzi.
W sumie udowadnianie wyższości którejkolwiek z opcji mija się z celem bo scenariuszy w podobnej sytuacji jest tyle ile osób z podobnymi dylematami.
Moje posty to fikcja literacka.
Jak sie boicie isc na trzezwo to proponuje sie zabic. Laska pozna wasz nacpany charakter a potem sie okaże ze na trzezwo jestescie chujowi i do dupy.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
