duldidaj pisze:Sam wiesz jak pojebani są ludzie i jakie niektóre jednostki mają absurdalne pomysły na rozwiązanie faktycznego czy wyimaginowanego problemu.
Tak to może zadziałać. Jest możliwość, iż osobnik będzie na tyle zlękniony wszechobecnego wężowego robactwa, że zapomni zupełnie o strachu przed kontaktem z drugim człowiekiem. Szanse rosną wprost proporcjonalnie do roku studiów medycznych na których hipotetyczna dziewczyna może być :-)
duldidaj pisze:Jeśli nigdy nie ćpał niczego to ma do stracenia dużo, czy tylko ja to zauważyłem? :rolleyes:Vombat pisze:Do stracenia nie ma nic, albo się porobi i chociaż spróbuje coś zdziałać albo nie spróbuje w ogóle. Prosty rachunek, prosta odpowiedź, przynajmniej dla mnie.
Moje posty to fikcja literacka.
A, nawet jeśli to ćpająca osoba, dotąd RDU, może się wpierdolić - nie przez to -co- zażywa, ale -w jakim celu-. Jak raz doświadczysz tego jak bardzo niektóre dragi ułatwiają kontakt z ludźmi to może ci się już nie chcieć próbować walczyć z lękami. Na dłuższą metę można stracić motywację do rozwijania społecznego skilla.
Z dragami branymi na spotkanie jest też takie ryzyko, że dziewczynie bardziej spodoba się naćpana wersja ciebie. Nie masz żadnej gwarancji, że substancja magicznym sposobem wyciągnie z ciebie to co najlepsze, a potem 'jakoś to będzie'. Może być tak, że na trzecie spotkanie przyjdziesz trzeźwy i usłyszysz, że jesteś jakiś dziwny, mniej rozmowny/zabawny/miły etc. To tylko jedna z wielu możliwości, no ale nie można powiedzieć, że "nie ma nic do stracenia".
Ogółem nie uważam, żeby to było moralnie niewłaściwe czy coś, tylko jak dla mnie to nie jest najwłaściwsze wykorzystanie narkotyków. :-)
son.of.the.blue.sky pisze:Opcja C - spróbuje podejść na trzeźwo, zrobi z siebie durnia, z ustawki nic nie wyjdzie, i... zobaczy, że ani od tego nie umarł, ani nikt się z niego nie wyśmiewa. Na następny raz być może odważy się dopiero po dłuższej chwili, ale będzie się bał trochę mniej. I tak w miarę upływu czasu 'znormalnieje' i przestanie się bać ludzi.
W sumie udowadnianie wyższości którejkolwiek z opcji mija się z celem bo scenariuszy w podobnej sytuacji jest tyle ile osób z podobnymi dylematami.
Moje posty to fikcja literacka.
Jak sie boicie isc na trzezwo to proponuje sie zabic. Laska pozna wasz nacpany charakter a potem sie okaże ze na trzezwo jestescie chujowi i do dupy.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
