mi normalnie piszą, ale ja biorę opio pod kontrolą lekarzy i przewlekle ze względu na uczulenie na nlpz i rozjebany kręgosłup do końca życia.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Jeśli lekarz ma kija w dupie, to nie przepisze przy wywiadzie uzależnienia lub bez papierków na ADHD. Trzeba mieć kogoś "poleconego", ewentualnie próbować po kolei, aż się znajdzie.
Na większe moce przerobowe nikt Ci nie da metylo xD to jest kurwa lek na adhd a nie stymulant do nauki, pracy. Prędzej Modafinil ma takie zastosowanie, aczkolwiek nie wszyscy zadowoleni z "kopa".
@Heavenscape
Trzeba mówić psychuszce o wszystkim, inaczej on nie wie jak ustawiać eki, ale gadasz kocopoly. Ja się teraz przyznałem z nawrotem pierwszy raz i powiedziałem szczerze, aczkolwiek nic mądrego mi nie powiedział i odczułem lekki zawod xD
A psychiatrzy są różni. Jedni zaufają i podejmą próbę leczenia substancją z potencjałem nadużywania (szczególnie jeśli im dobrze zapłacisz), inni zastosują bezpieczniejszą farmakoterapię, ale o niższej skuteczności, a niektórzy (głównie ci na NFZ) dadzą antypsychotyk bez wskazań, skierowanie na oddział otwarty mimo trzeźwości od roku i jeszcze kopa za drzwi na pożegnanie.
Jeśli masz szeroką wiedzę o lekach i świadomość potencjalnych zagrożeń, nawet nie ma co się bawić w poleganie na rekomendacjach psychiatry, chyba że serio zna się na rzeczy i nie masz już pomysłów.
natomiast psychiatra (91 lat), bardzo dobry człowiek, na szczęście jeszcze kontaktowy, bez problemu wystawia mi leki narkotyczne (tramadol, metadon, dihydrokodeina, oksykodon, buprenorfina) oraz benzodwuazepiny oraz wszystkie stymulanty - Medikinet, Tentin, Elvanse, czyli farm. amfetaminy oraz MPH. od 2018 roku mi pomaga bez żadnych zaświadczeń i nie jest łasy na pieniądze - 150 zł wizyta. dzięki niemu mam jak utrzymywać swój nałóg bez bawienia się w loterię z jakimiś konowałami, co tylko kasują ludzi zbywając ich z ciężką chemią...
jednak tam jak mówiłem, czasy się zmieniają i akurat metylofenidat stosunkowo łatwo jest już uzyskać. oczywiście moja opinia nie jest wyrocznią i są uparci idioci, którzy odeślą z kwitkiem, ale tak, to uważam, że po wyszukaniu "właściwego" specjalisty, nie było by problemu e-receptą - nawet bez dokumentacji.
pozdrawiam, przodownik.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
moje posty sprzed grudnia 2025 sa nieaktualne, ignorujcie je.
skoro już musisz przyjmować o przedłużonym uwalnianiu, to spróbuj preparatu o nazwie handlowej Atenza, ponieważ jest to najbardziej chwalony przez pacjentów z ADHD/ADD preparat metylofenidatu o przedłużonym uwalnianiu, jeśli również się nie sprawdzi, to będzie trzeba zmienić subst. czynną i przejść na Elvanse.
W razie pytań pisz na PW.
UWAGA: WSZYSTKIE PRÓBY WYŁUDZENIA ODE MNIE KONTAKTU DO LEKARZY WYPISUJĄCYCH SUBST. PSYCHOAKTYWNE BEZ UPRZEDNIEJ DIAGNOZY BĘDZIE KOŃCZYĆ SIĘ WARNEM.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

