Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 3245 / 622 / 0
Mieliście kiedyś wrażenie że, uzależniające leki a nawet narkotyki, to lek na jakąś chorobę. Mam takie wrażenie zwłaszcza o benzodiazepinach, że niby człowiek bierze żeby osiągnąć inny stan świadomości, lub po prostu się znieczulić, a faktycznie coś mu dolega, tylko na własną rękę szuka lekarstwa bez pomocy, lekarza, farmaceuty, czy nawet szamana. Na początku fali LSD "za hipisów" psychodeliki były używane w psychoterapii. metamfetamina była w suplementach dla gospodyń domowych dla lepszej wydajności w pracy, teraz to chyba tylko morfina legalnie jest tym do czego była stworzona. Zapraszam do pisania spostrzeżeń na ten temat. :cool: :rolleyes: :nuts: :finger:
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 377 / 42 / 0
Amfetamine dawali żołnierzom dawniej by zwiekszyc ich zdolnosci bojowe choc tu nie szukal bym chyba chorob.
Szukanie po omacku leku na niezdjagnozowana chorobe to slaby pomysl szczegolnie ze wiekszosc moze Ciebie wjebac w niezle gowno na dluzsza mete.
To ja bym mogl powiedziec ze lecze sie ostatnie 15lat medyczna marichuana tylko nie wiem na co :D
  • 916 / 171 / 0
Założyłem kiedyś temat bardziej informacyjny o tym, tylko ten piepszony neurobiolog go wywalił. To podstawowa cecha uzależnienia. Przerabiałem to na prywatnej terapi odwykowej i chociaż mnie ma to teraz nie stać szukanie przyczyny ćpania było chyba o wiele lepszym sposobem niż wmawianie mi że jestem uzależniony od dopalaczy j muszę się leczyć.

Dobra, mniejsza ma dniach wrzucę materiały które tam były. Dobrze ze o tym piszesz. To bardzo ważne chociaż myślałem ze raczej wszyscy o tym wiedza jak stwierdził nero : /
Chociaż LSD właśnie używam głównie po to by się nacpac, THC właściwie tez to wszystkie opiaty benzodiazepiny i ogólnie wyciszacze pozwalają normalnie funkcjonować mimo aspergera. Zawsze mogę być trzeźwy (ostatnio cały czas jestem) ale jak długo... do dupy z takim życiem. Lub według zaleceń lekaza brać RANO 500 mg kwetiapiny. Strasznie muli ale jest fajnie. Problemem jest to ze nie mogę całe życie się leczyć opio nawet jeśli po rocznym ciągu wystarcza tylko 5 mg diazepamu.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 1008 / 204 / 2
Narkomania to w zasadzie próba samoleczenia. Według mojej opinii zdecydowana większość ćpunów (szczególnie opiatowców i benzożerców) ma jakieś zaburzenia psychiczne, które nie pozwalają na cieszenie się życiem, a substancje to najłatwiejsza droga, żeby jakoś polepszyć sobie komfort życia, przynajmniej na chwile. I właśnie to nas najbardziej uzależnia, nie sama substancja, ale to jak zajebiście na nas działa, bo wreszcie możemy poczuć się normalnie.
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 916 / 171 / 0
Na mnie tak dzialaja dysocjanty, ale jak nie mam pod rękom to opio i benzo.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.