Mówisz po polsku? : ) Jeśli tak, to najlepszym sposobem jest zwykła rozmowa...
Podam Ci przykład - w marcu poleciałem do Chile na miesiąc, co spowodowało konieczność zrobienia przerwy od zioła. Na początku zaczepiałem w parku jarających młodzieniaszków (tam jest legal), ale byłem zbyt bezpośredni - podchodziłem i pytałem "what are you smoking? Is it weed? Can you sell me something"? Niestety peszyli się i tylko kiwali przecząco głową.
Następnego dnia byłem już mądrzejszy i zamiast pytać prosto z mostu, poszedłem na boisko do kosza, usiadłem i patrzyłem, jak grają. Szybko się zainteresowali moją osobą i zapytali, czy chcę pograć - oczywiście chciałem (bo lubię :)). Jak już się zapoznaliśmy, wtedy dopiero zapytałem nieśmiało o zioło. Okazało się, że 3 z nich sprzedaje i 1 mieszka bardzo blisko : D Po grze poszliśmy sobie na piwo, a godzinę później miałem już 2.5 g zajebistego tematu. Co jakiś czas na whatsapp przychodziły mi różne oferty (a to nowy temat, a to extasy...). Kontakt mam do teraz i czasem napiszę kilka słów, żeby go "podtrzymać" (bo jeszcze się tam wybieram, jak tylko będzie się dało).
A jak zapuściłem się do nieco skromniejszej dzielnicy, to zioło było dosłownie wszędzie... stragany z akcesoriami i gotowe lolki "spod lady". Gdzie nie spojrzałem, tam ktoś jarał - obłęd.
Generalnie trzeba wyjść do ludzi i zwyczajnie wybadać. W Twoim przypadku będzie pewnie nieco trudniej, ale dasz radę : )
Za chwilę ceny pójdą w dół ze względu na zbiory
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
