Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 1 z 2
  • 3 / / 0
Witam, jestem nowym użytkownikiem forum i pierwsze pytanie jakie chciałem zadać dotyczy właśnie serii NBOMe :D
Otóż zawsze po spożyciu, nawet przed pełnym załadowaniem się substancji odczuwam wstręt do papierosów (jestem palaczem nałogowym, palę już ok. 11 lat). Kiedy ktoś zapali obok mnie to dosłownie czuje, że bd rzygał, a jak sam zapale to po pierwszym buchu zwymiotuje na 100%. Głód nikotynowy odczuwam wtedy raczej normalnie, chętnie bym zapalił, ale nie mogę. Zaciekawiło mnie to kiedy zdałem sobie sprawę, że nie mogę palić fajek, ale joint z mj nie powoduje takich sensacji. Czy ktoś wie czym to może być spowodowane?
  • 123 / 5 / 0
Ja po kwasie miewałam wstręt do fajek, po różnych psychodelikach mi się to zdarzało zresztą dość często... Ale był to brak głodu nikotynowego, albo głód bardzo słaby. Też nie wiem od czego to zależy, palenie wydaje mi się wtedy dość obrzydliwe.
Dociera do Ciebie jaki syf w siebie wpuszczacz :D
Uwaga! Użytkownik patchouli nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3406 / 535 / 0
U mnie na porządnym czy tam normalnym tripie, takie coś jak malutki papieros nie istnieje, już zauważyłem to od pierwszego razu, dlatego potwierdza się fakt że psychodeliki pomagają w innych uzależnieniach, ale nie wiem jak to jest z punktu farmakologicznego.

To grzech zapalić szluge podczas psychodelicznej podróży, żeby niszczyć tak piękny stan gdzie, aż czuć jak całe ciało żyję, wszystko filtruję tak jak powinno być, powietrze wchodzi przez skórę, płuca są wtedy w najlepszej formie.

A poza tym piękno wizualii mówi samo za siebie.
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 3 / / 0
Wiem, zwykle kiedy wybieram się w podróż to nie zabieram ze sobą papierosów, ale nigdy nie podróżowałem sam i zawsze jakiś kumpel ma fajki, a z chęcią zapalenia nie wygram :( Poza tym słyszałem kiedyś, że w papierosach można znaleźć niewielką ilość MAOI, nie wiem czy to prawda, ale jeśli to może ma to jakiś związek, co myślicie?
  • 1825 / 106 / 20
A ja z kolei specjalnie kupuje papierosy/tytoń przed psychodelicznym tripem(na codzień palę sporadycznie) mi to pomaga w tripowaniu taka chwila skupienia i kontemplacji, poza tym jakos tak ciągnie wtedy. No i gdzieś wyczytałem ze szamani używali palonego tytoniu(palili tytoń) jako drogowskazu w trakcie psychodelicznej podróży, żeby nie zejść ze szlaku i skupić się na drodze. Dobry papierosek przepysznie mi wchodzi na sajko tripie ;)
A po grzybach potrafiłem cała paczkę przez te kilka godzin wypalić, bo po prostu tak mi się fajnie paliło że jednego od drugiego prawie odpalałem :D
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 5377 / 963 / 0
Ja mam tak jak @Duce, takze sporo pale na tripie(wiecej niz normalnie) , ostatnio mialem takie cienkie fajki slabe , wypalilismy z kumplem paczke w 3-4h :D . Co prawda to nie bylo na nbomiakach , no ale mysle ze dyskusja sie tyczy ogolnie sajko tripow ;)
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 123 / 5 / 0
believe pisze:
U mnie na porządnym czy tam normalnym tripie, takie coś jak malutki papieros nie istnieje, już zauważyłem to od pierwszego razu, dlatego potwierdza się fakt że psychodeliki pomagają w innych uzależnieniach, ale nie wiem jak to jest z punktu farmakologicznego.
Ech, tak, zgadzam się, ja tak samo miałam kiedyś jeszcze z ćpaniem (twardych), niestety ten stan utrzymywał się maksymalnie dwa tygodnie. Ale zawsze to jakaś zmiana na lepsze gdy w tamtym czasie normalnie jeden dzień był problemem.
Uwaga! Użytkownik patchouli nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 10 / / 0
Zdaje się cecha wybitnie osobnicza i zmienna, u mnie, pomimo że na codzień nie palę, zdarzała się na tripie ogromna chęć na cygarety kończąca się na zakupie i wypaleniu całej ramki z dużą dozą satysfakcji, niemożliwej do osiągnięcia na trzeźwo, gdzie każdy papieros to mała uczta, a jego palenie to swoisty ceremoniał, ale bywało i tak, że podróż działała w sposób zgoła odmienny, wywołując wstręt i przemyślenia jak środek tak dalece szkodliwy i dający tak skrajnie niewiele utrzymuje taką popularność i ostatnim czego bym w danej chwili chciał, to zapalić.. Bywało, że to nastawienie, różne o 180 stopni, zmieniało się nawet nie co inne psychodeliki, a wręcz co inny trip z tym samym związkiem.
  • 233 / 6 / 0
Ja kompulsywnie jaram fajki na wszystkich substancjach pomimo, że na co dzień praktycznie nie palę.Nie wiem daje mi to jakąś chwilę kontemplacji i chyba wkręciłem sobie, że podbija fazę co jest raczej bzdurą(chociaż kto wie lekkie IMAO?)
Uwaga! Użytkownik Jobsons20 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 30 / / 0
Ja tam po psychodelikach jaram opór czasami pare szlug z rzędu, bardziej chce się jarać przynajmniej mi. Nie wiem od czego to zależy może od organizmu ? kto wie.
WALĘ CZAPĘ KRĘCĘ ŚMIGŁEM
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 1 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.