Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 2 z 2
  • 165 / 23 / 0
07 kwietnia 2023Rs3mati pisze:
@5matrix rodzinny to mnie zna z tego jak na wakacjach chodziłem co tydzień/dwa po słoik xanow 2mg a przynajmniej przychodnia, ostatnio mi powiedzieli żebym szedł do psychiatry pomimo że od ostatniej recki długo minęło, tak sobie myślę żeby pójść do lekarza a nie na recepcję ale nie wiem czy coś to da xD
Jak lekarz chce "podkładkę" od psychiatry to mówisz mu, że masz wizytę za powiedzmy pół roku i wtedy doniesiesz. I idziesz wiadomo do lekarza, nie na recepcję z karteczką po dane benzo. Do tego czasu powinien pisać i "zapomnieć" do tego czasu o "podkładce". A jak ciągle żąda to mów, że doniesiesz. I tak w kółko:). A jak nagle powie ci, że nie przepisze to mów coś w stylu: "panie doktorze, tyle czasu mi pan już pisze to i tak już muszę brać". Szczególnie jak wcześniej długo pisał bez "podkładki" plus te około pół roku dodatkowo.
  • 3 / / 0
Sory ja tu nowy......jeszcze sie nie połapałem, dzięki za pomoc

Przechodząc do tematu...właśnie zarzuciłem Oxy i postanowiłem napisać post z prośbą o poradę, bo już czas nastał.

W tamtym roku, właściwie ponad rok temu skończyłem leczenie epizodu depresji było tritico trazodon i potem zmiana na aglomelatyne, trwało to kilka miesięcy ( u psychiatry którego mam właśnie za kilka dni) no i skończyłem leczenie rozstaliśmy sie z uśmiechem.
Postanowiłem po dłuższym namyśle, ze chce spróbować jakiś benzo, a najbardziej ciekawi mnie alprazolam- dlatego prośba bo tych tematów wątków milion, co powiedziec i jak to zrobić by oczywiście oprócz jakiś antydepresantow dostac chociaz 1opakowanie benzo???
używamy na forum nazw substancji czynnych + przeniesiono /Devixo
  • 165 / 23 / 0
Mówisz wprost, że masz czasem stany lękowe charakteryzujące się niewiadomo skąd pojawiającym się uczuciem lęku (lęk odróżnia od strachu to, że lęk to uczucie, którego nie można opisać i nie wiadomo skąd i jak się pojawia, natomiast strach jest określony i znamy jego źródło, znaczy wiemy czego się boimy), masz wówczas problem z łatwym wypowiadaniem się, ściska cię w gardle, serce przyspiesza, zaczynasz się pocić a czasem nawet trząść. Mówisz, że miałeś kiedyś w domu i brałeś w takich sytuacjach kiedyś kilka razy po 1 tabletce Afobamu z oznaczeniem 1 na opakowaniu (możesz przekręcić nazwę na np. Afobana) i po tym leku wszystkie objawy ustępowały. I prosisz o jedno opakowanie tego leku. Tyle. Jak to jednorazowa wizyta po zakończeniu leczenia- o czym zresztą wspomniałeś to nie mów czasem o depresji (jeśli jej nie masz) bo zacznie ci dodatkowo (albo tylko, bez żadnego benzo typu alprazolam, który cię interesuje) zapisywać leki prawdopodobnie z grupy SSRI.
  • 2138 / 267 / 0
@Alpaczek zrób tak jak ci napisał grzejnik.
ps
Czasami lepiej pójść prywatnie i zapłacić niż się pierdolić i czekać na łaskę frajera z nfz.
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2025 przez nCuX, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 3 / / 0
Właśnie ja chce sie dłużej tam "poleczyć" l4 teraz sobie jakieś troszkę zabrać dlatego może mi zapisać jakies antydepresanty cxy cokolwiek, ale też doraznie alprazolam lub lorafen

A wizyta u psychiatry prywatnie po takiej wizycie na nfz na przykład? Sprawdza potem ikp czy coś? I czy wtedy każdy prywatnie chętniej przepisze ? Hmm

scalono - /Merx
  • 3096 / 1056 / 0
ja od siebie polecam znaleźć psychiatrę z lokalną łatką "piszącego", który zazwyczaj nie bierze wiele i odbyć sobie u takowego parę wizyt, gdzie dostanie się praktycznie każdą benzodiazepinę, albo stymulant, a niekiedy nawet opioid i później poprosić o taką pisemną konsultację/zlecenie dla lekarza rodzinnego zawierającą rozpiskę stosowanej dotychczas farmakoterapii. to jest taki specjalny druczek z tyt. "zaświadczenie dla lekarza kierującego/POZ", gdzie ów "piszący" lekarz rozpisuje wszystkie leki wraz z dawkowaniem, ilością opakowań i poziomem odpłatności. przychodnia takie zaświadczenie wówczas honoruje i można dzwonić co miesiąc po kod na brane wcześniej leki. taki świstek od specjalisty kosztuje i trzeba wyrobić sobie zaufanie u danego medyka, ale później, na dłuższą metę sporo odciąża logistycznie oraz finansowo. ważność takiego dokumentu trwa rok i wtedy trzeba dostarczyć nowe, co mimo wszystko jest sporą wygodą.

ja takie coś praktykuję i pomimo tego dalej uczęszczam prywatnie do lekarzy, co pozwala zapewnić sobie optymalną rezerwę potrzebnych leków. u siebie w przychodni mam takie zaświadczenia od lekarzy kilku różnych specjalizacji i są one umieszczone w karcie choroby. z dokumentacją med. nie muszę się tak naprawdę o nic martwić - a i że rodzinny sam w sobie jest w porządku, to od czasu do czasu nie ma problemu z wyrwaniem czegoś nawet na "druku różowym", tj. Rpw., co jest rzadkością, jeśli chodzi o publiczną służbę zdrowia, bo wiele osób tu na forum, co gdzieniegdzie widziałem, ma problemy z relacjami ze swoimi lek. pierwszego kontaktu i trudności z uzyskaniem jakiejś jednorazowej Dorety, czy śmiesznej paczki klonów.

jak tu już wspominałem wielokrotnie na forum, mój główny psychiatra jest człowiekiem o naprawdę złotym sercu i pomaga mi od wielu lat, dzięki czemu teraz nie ma w moim przypadku oporów z przepisywaniem nawet silniejszych opioidów - dihydrokodeina, morfina, metadon oraz oksykodon, a także metylofenidatu bądź od czasu do czasu jakiejś amfetaminy. nie kasuję mnie po cwaniacku za to więcej, więc sam wolę coś więcej mu wyrównać poza kasą fiskalną, bo w tym kraju taka pomoc ze strony lekarza dla osoby chronicznie uzależnionej bywa rzadkością.

pozdrawiam, przodo
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 21 / 1 / 0
Lekarzowi nie ma co ściemniać, bo nawet jeśli nie widać tego po tobie to widzi to po Twoich wynikach więc tylko się ośmieszysz typie. Najlepiej od razu szczerze mówić co się bierze, lekarza obowiązuje tajemnica zawodowa.

scalono /Devixo

Przepisy się ciągle zmieniają, ale żeby lekarz rodzinny wydał leki inne niż na grypę czy przeziębienie musi mieć zaświadczenie wydane przez lekarza specjalistę na którym uwzględni miesięczne dawkowanie leku
nie pisz posta pod postem. używaj opcji "edytuj" /Devixo
Uwaga! Użytkownik Lighter jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1544 / 197 / 0
za czasów świetności e - recek to wystarczyło mieć ' swojego ' lekarza i bez pierdolenia z lekką otoczką można było na miesiąc mieć te 2-3 opakowania benzo ( alpry ) w moim przypadku , jak ktoś pisał , że bierze na wizycie po pare paczek tego i tego to fajnie ale i nie rozsądnie bo pewnie niedługo nacieszył się takim stanem rzeczy , i tak można było mieć te 3 paczki na miecha a potem jak troche sytuacja się pogorszyła , wystarczyła droższa wizyta , lepsza legenda i lekarz miał podkładkę i klient zadowolony ; )
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.