Słabosilni

– Narkoman to dla nas wielki problem. Jeśli jest na głodzie, należy go odizolować, bo zrobi wszystko, żeby zdobyć narkotyki.

Anonim

Kategorie

Źródło

Polska Zbrojna nr 39/2003

Odsłony

3747

Jest izba chorych, ale tam nie ma warunków do bezpiecznego odizolowania chorego. Poza tym chcą ją zlikwidować – opowiadają w brygadzie.

– Nie ukrywam ani nie wyolbrzymiam problemu narkomanii, ale z roku na rok jest coraz gorzej – mówi gen. bryg. Kazimierz Jaklewicz, dowódca 17. Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu. Z prowadzonych statystyk wynika, że przy każdym wcieleniu w jednostce pojawia się coraz więcej żołnierzy sięgających po narkotyki. – Problem narasta. Na początku mieliśmy 30, potem 60, 120, teraz już jest – przypadków uzależnień. Tych ludzi traktujemy jak chorych – wylicza generał Jaklewicz.

Jednak gdy – a tak zdarzyło się w czerwcu – do jednostki zgłosi się człowiek na głodzie i okaże kartę powołania, trzeba go wcielić do wojska. Wychudzonych, trzęsących się narkomanów zauważy każdy. A ilu jest takich, którzy eksperymentowali ze środkami odurzającymi?

– Narkoman to dla nas wielki problem. Jeśli jest na głodzie, należy go odizolować, bo zrobi wszystko, żeby zdobyć narkotyki. Jest izba chorych, ale tam nie ma warunków do bezpiecznego odizolowania chorego. Poza tym chcą ją zlikwidować – opowiadają w brygadzie. Uzależnionego trzeba odseparować przede wszystkim od broni. – Stąd np. problem z przydziałem wart – mówi jeden z dowódców kompanii. Nie wiadomo, co może strzelić do głowy człowiekowi, który nie ma pieniędzy na działkę?

Dostawcy białej śmierci

Oczywiście wokół wojska krążą dostawcy białej śmierci. – Niedawno służba wartownicza zatrzymała dilerkę, która przyniosła działki swojemu chłopakowi. Przekazaliśmy dziewczynę policji, ale prawo jest tak skonstruowane, że szybko zwolniono ją z aresztu. Jeszcze szybciej wróciła pod koszary – opowiada mjr Zdzisław Kość, oficer społeczno-wychowawczy 17. BZ. Brygada współpracuje z filią Centralnego Biura Śledczego w Gorzowie Wielkopolskim. Dzięki temu, w koszarach pojawiają się policjanci ze specjalnie wyszkolonym psem, który odnajdzie najmniejszą dawkę narkotyków. Z Żagania przyjeżdża zaś specjalistyczny ambulans Żandarmerii Wojskowej z aparaturą do ich wykrywania. – Nawet jak nic nie wykryjemy, takie akcje działają prewencyjnie – mówią w jednostce. – Sęk jednak w tym, że każde badanie kosztuje.

Z gwoździem w kolanie

Nieciekawie przedstawia się też stan zdrowia młodych chłopaków trafiających do wojska. Z dokumentów nowo wcielonych szeregowych można wynotować co ciekawsze przypadki mogące mieć wpływ na ich służbę: alergiczny wyprysk rąk i stóp, łuszczyca, przewlekły zespół stawu kolanowego, przewlekła reakcja lękowo-depresyjna, wyrośl kostna strzałki prawej, niestabilność stawu barkowego prawego, czynna choroba wrzodowa żołądka, otyłość. Czy te schorzenia trudno było wykryć? Niekiedy wystarczyło jedno spojrzenie na młodego człowieka, którego komisja postanowiła wysłać do armii. Major Kość przekonuje jednak, że niektórzy z wcielanych chłopaków świadomie ukrywają swe choroby.

– W wojsku można się za darmo leczyć albo dostać 760 zł odprawy za miesiąc służby...

Może major ma rację, tylko jak wytłumaczyć, że do Międzyrzecza przyjechał poborowy z kategorią "A", choć był po trzech operacjach. W kolanie miał metalową płytkę i 3 gwoździe.

– Ordynator szpitala, w którym leczy się ten chłopak, zadzwonił, że to kaleka, który czeka na kolejny zabieg chirurgiczny. I żeby na niego szczególnie uważać – gorzko uśmiecha się generał.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

MDMA (3,4-methylenedioxymethamphetamine)

jest głównym (przynajmniej powinna) składnikiem narkotyku zwanego "ecstasy".

Sprzedawana w postaci tabletek z wyrytym logiem jest przysmakiem niedzielnego

ćpuna. Koszt jednej tabletki waha się w granicach 15-35 zł co zależne jest od

marki, czy też ilości kupowanych dropsów.


Opatentowana dawno temu bo w 1913 roku przez niemiecką firmę farmaceutyczną

  • Klonazepam

Różnie: raz tylko potrzeba zrelaksowania się i rekreacyjnego użycia, spędzenia miłego wieczoru. Innym razem w celach uspokajających, żeby polepszyć nastrój, poczuć błogostan.

 

Bezsenna noc, klonazepam właśnie się skończył, recepta jest, lecz w aptece zbrakło. Dziś brałam tylko 1 mg rano, co, jak na ostatnie dni i moje balowanie z klonem, to naprawdę mało. Mogę się cieszyć, że jedynym efektem ubocznym jest bezsenność. Ta noc skłania mnie do przemyśleń na temat tego leku, które miałam już wiele razy wcześniej. Teraz postaram się je ułożyć w sensowną całość.

 

O klonazepamie słów kilka

  • Marihuana

wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...

10.09.2007

  • Bad trip
  • Marihuana

Wieczór po bardzo dobrym dniu, świetne samopoczucie. Mieszkanie grupy przyjaciół

Witam wszystkich. Przeżycia z tripa miały miejsce w roku 2012, ale postanowiłem podzielić się nimi, jako że dopiero niedawno odkryłem to forum i najlepiej czyta mi się właśnie jazdy na badzie - te zmagania ludzi z ich umysłem na skrzywionej fazie, więc i ja chcę podzielić się moją historią z nim związaną. Trip był na tyle nieprzyjemny, że pomimo upływu 2 lat wciąż doskonale go pamiętam.

Czerwiec 2012, Londyn