Bezcenny kajecik dilera

"Walentynki" ciąg dalszy: policjanci ze Skierniewic oczyszczają rejon rawski

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

2496

Zatrzymano kolejnych handlarzy, zaopatrujących w narkotyki młodzież w pubach, na dyskotekach i pod szkołami. I tym razem Biszkopt, pies tropiący narkotyki, spisał się wyśmienicie.

Pierwszy cios na handlarzy spadł 14 lutego - stąd kryptonim akcji "Walentynka". Tego ranka ponad 60 policjantów z Łodzi, Skierniewic i Łowicza jednocześnie wkroczyło w kilkanaście miejsc w centrum i na peryferiach Skierniewic. Zatrzymali 9 osób w wieku od 17 do 26 lat i zabezpieczyli narkotyki, anaboliki, dilerki i narzędzia służące do porcjowania środków odurzających, a także broń palną. Wówczas 7 osób zostało tymczasowo aresztowanych.

Zgodnie z zapowiadanymi dalszymi zatrzymaniami w tej sprawie, kolejne osoby trafiły do policyjnego aresztu. Tym razem akcję przeprowadzili tylko policjanci ze Skierniewic -ale w powiecie rawskim.

- Jednego dnia zatrzymano dwóch dilerów z Rawy Mazowieckiej, 21- i 22-latka, a następnego dnia pod kluczem było trzech kolejnych dilerów, dwóch z Rawy i jeden z powiatu rawskiego, w wieku od 20 do 24 lat - wylicza Wiesława Balcerska, rzecznik prasowy KMP w Skierniewicach. -Zaopatrywali się hurtowo w Skierniewicach, a pracowali na własną rękę, sprzedając narkotyki w pubach, dyskotekach czy pod szkołami. Zażywali również sami -dodaje.

Policjantów wspomagał Biszkopt -pies wyszkolony do wyszukiwania narkotyków. Właśnie on dokonał cennego znaleziska: wywąchał jedną "działkę" schowaną w grubym zeszycie. Jak się okazało, była to pełna dokumentacja przestępczej działalności. W sumie policjanci mają dwa bruliony z notatkami, nazwiskami, adresami, datami.

-Te bruliony są dla nas bezcenne -mówi rzecznik Balcerska.
(burz)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

brysiu (niezweryfikowany)

Pewnie potem biszkopt w nagrode dostal od swojego pana pozadna dzialke, zeby nie wyjsc z formy...
Waldzio (niezweryfikowany)

No tak, słyszałem ze Łysy stracił kontrolę nad Skierniewicami i musiał wysłać psy żeby wyłapały i dotkliwie pogryzły konkurencję. <br> <br>Szczurek, ty frajerze - nie wiedziałeś kto trzyma władzę? Wczoraj się urodziłeś? No i kurwa masz za swoje.
Poeta (niezweryfikowany)

&quot;Zaopatrywali się hurtowo w Skierniewicach, a pracowali na własną rękę&quot; - no nie kurwa, na własną rękę, czy oni powariowali? Nie wiedzą że kupuje się w Łodzi, a na własną rękę to mogą najwyżej nasikać?
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


Nigdy Nie Ciagnelo Mnie Do Takich Rzeczy Jak Feta, Lsd Itp. Ale Oczywiscie Nadazyla Sie Okazja Zeby Sprobowac (Fety), Wiec Pomyslalam Czemu Nie. Bylam Przekonana Ze Nie Odczuje Niczego Niezwyklego. Przynajmniej Mialam Taka Nadzieje. Nie Bylo Duzo Towaru, Bylismy W Trojke I Bylo 1/4 Deel-Paka. Uformowalam Sobie Spora Kreske I Nie Zwazajac Na Moja Sluzowke Nosa Pociagnelam Jak Stary Cpun. Czasami Ciagne Tabake Wiec Nie Mialam Z Tym Problemu. Czekalam Na Efekty...


  • 25I-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Pomagałem koledze nauczyć się do kolokwium. Kiedy skończyliśmy był już późny, piątkowy wieczór, czułem silne zmęczenie psychiczne. Wcześniej wypiłem 300ml piwa. Byłem zmęczony i raczej nastawiony na typowo rozrywkowo/ imprezowy trip. Tymczasem substancja zrobiła mi niespodziankę fundując mistyczne przeżycie.

Rzeczy nieoczywiste zaczęły zdawać się trywialne. Miejsce racjonalnego myślenia zajęło postrzeganie abstrakcyjne. Z każdą sekundą zalewała mnie fala nowych doznań. Moja percepcja zmieniła się w nieznany mi dotąd sposób.

Otaczający mnie świat zacząłem postrzegać jako czterowymiarowy. Pokój stał się czaso-sześcianem. Jak mogłem być takim głupcem i nie dostrzec tego wcześniej? - pytałem raz po raz w myślach sam siebie.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Zmienne.

Moja "przygoda" z dragami potoczyła się dość szybko. Zaraz po
pierwszych próbach z marihuaną, z braku środków i nadmiaru dostępu do
informacji (ukłony w stronę hajpa, choć nie tylko) swoją fascynację
skierowałem na szersze tory. Najpierw sięgnęłem po gałkę
muszkatołową(po pierwszej wątpliwej próbie, kolejne przyniosły
zaskoczenie) i gaz zapalniczkowy, następnie DXM i powój błękitny -
ipomoea violacea. Był to dość specyficzny okres mojego życia, żeby nie
powiedzieć trudny. Ostatnia gimnazjalna, ja dotychczas "grzeczny"

  • 3-MMC
  • alfa-PVP
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Miasto, pks, dom, strych, łazienka w galerii, park.

Siemanko :)

Będzie to połączenie trip raportu wraz z przemyśleniami do jakich doszłem.