Pracował dla "Pruszkowa"

Paweł przewoził narkotyki z Warszawy do Konina. Za kurs zarabiał tysiąc złotych. Teraz może "zarobić" 10 lat więzienia

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

4123
Udział w grupie przestępczej i handel narkotykami to zarzuty, jakie warszawska Prokuratura Okręgowa postawiła Pawłowi P. (29 l.), współpracującemu z gangiem pruszkowskim. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Na handlarzy narkotyków organa ścigania wpadły przypadkowo. Przy okazji śledztwa w sprawie kradzieży samochodów prokuratura ustaliła, że na warszawskim Gocławiu i Grochowie działa grupa bandytów sprzedających narkotyki. Szefem dilerów był Mariusz K.

Jego sprawa została wyłączona do odrębnego postępowania. K., jak zeznał w śledztwie świadek incognito, pracował dla Leszka D. ps. Malizna i Jerzego W. ps. Żaba, czołowych postaci gangu pruszkowskiego. Z kolei dla Mariusza K. działał oskarżony. Jego rolą było rozwożenie narkotyków po kraju.

Paweł P. ma średnie wykształcenie. Dotychczas nie był karany. Przed zatrzymaniem prowadził firmę transportową. Zarabiał około 700 zł miesięcznie. To nie wystarczało, więc wziął się za rozprowadzanie narkotyków - m.in. amfetaminy, kokainy i haszyszu. Według prokuratury, rozprowadził co najmniej 3 kg amfetaminy, 1,5 kg marihuany, prawie 1 kg kokainy i 200 g heroiny.

Kres jego przestępczej działalności położyły zeznania jednego ze skruszonych przestępców, który zaczął sypać, i świadka incognito. Według ich zeznań, Paweł P. na polecenie szefa grupy jeździł z "towarem" do Konina. Swoją hondą, albo BMW stryjka przewoził duże ilości narkotyków. Przeprowadzone badania w laboratorium kryminalistycznym potwierdziły, że w samochodach przewożone były narkotyki. Za jeden kurs Mariusz płacił Pawłowi tysiąc złotych.

Przesłuchiwany Paweł P. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień.


Dawid Sawicki

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

TRIP REPORT






Na poczatek podsumowanie:


tantum jest calkiem wyjebistym cheap drugiem i to za bardzo niewygorowana cene (2,50zl

saszetka). Moge go porownac spokojnie do gribow ,a nawet powiedziec ze czasami je przewyzsza

. Nie ma zadnych wiekszych skutkow ubocznych i to jest to.





cechy:


  1. rozpierdala galy

  2. po zejsciu nie da sie spac (podobnie jak po fecie)

  3. nie chce sie jesc

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Dom i własny pokój na piętrze. Na parterze rodzice, którzy spali i nie wiedzieli co będę robił. Nastawienie pozytywne. Ciekawość co się wydarzy. Chęć odpowiedzi na pytania i poznania prawdy.

 Jak opisać coś, czego opisać się nie da?

 

  • LSD-25

Autor: Mr. blonde

Wiek: 19 lat

S&S: ulice miasta, w którym mieszkam, park, okolice

Substancja: 170ug LSD, kolega G 115ug

Doświadczenie: grzyby(P. semilanceata i P. cubensis), DOC, bromo-dragonfly, LSA, szałwia divinorum, marihuana, haszysz, MDMA, MDPV, amfetamina, metamfetamina, efedryna, pseudoefedryna, metkatynon, kodeina, tramadol, benzydamina, dxm, nikotyna, alkohol, kofeina

  • Benzydamina


nazwa substancji : Tantum Rosa (bez recepty)



poziom doświadczenia użytkownika : nieco grzybow, marji i alkoholu

nadal szukam uzywki ktora dawala by mi to czego konretnie oczekuje :>



dawka, metoda zażycia : 1 saszetka rozpuszczona w szklance wody

popita 2 szklankami koli dla zabicia ohydnego smaku - radze wypic to jednym gora dwoma lykami



stan umysłu : norma