Narkotyki w aptece

W dziedzinie walki z narkotykami USA są coraz odleglejsze od liberalizującej swą politykę Europy i Kanady - Artykuł z Newsweeka

Anonim

Kategorie

Źródło

Newsweek
Eric Pape, Adam Piore<

Odsłony

796

Paul van Hoorn cierpi na przewlekłą jaskrę. Jego 70-letnia żona Jo ma bóle artretyczne. Więc co kilka dni starsi państwo mozolnie człapią do pobliskiej "kawiarni", żeby kupić trochę marihuany. W minionym tygodniu władze holenderskie zdecydowały, że państwo van Hoorn, tak jak wielu im podobnych konsumentów trawki, powinni zmienić obyczaje i zamiast do kafejki, chodzić do apteki. Handel nederwiet (niderziółkiem) - czyli konopiami indyjskimi, uprawianymi w koncesjonowanych szklarniach i sprzedawanymi legalnie na receptę - od teraz będzie podlegał rządowi.

Być może nie jest to aż tak wielki ewenement w kraju słynącym z awangardowego stylu życia, w którym kawiarnie legalnie sprzedają zarówno cappuccino, jak i marihuanę. Jeszcze nie tak dawno temu podobne posunięcie mogło narazić Holandię na ostrą krytykę nie tylko ze strony Waszyngtonu, lecz całej Europy. Dzisiaj amerykańscy uczestnicy krucjaty przeciwko narkotykom kręcą głowami w gniewie i konsternacji, tymczasem wielu Europejczyków zastanawia się nad zaakceptowaniem modelu holenderskiego.

Wielka Brytania, Belgia i Luksemburg szykują się do pójścia w ślady Holandii, rozważając legalizację posiadania marihuany na własny użytek, będą więc bacznie śledzić eksperyment ze sprzedawaniem jej na receptę. Wśród nowych, europejskich rozwiązań dotyczących problemu narkotyków nie jest to wcale posunięcie najbardziej kontrowersyjne. Także w minionym tygodniu w Hiszpanii 60 osób uzależnionych od heroiny przystąpiło do próbnego programu, w ramach którego przez najbliższe dziewięć miesięcy będą otrzymywać zastrzyki tego narkotyku pod nadzorem państwowego szpitala. Podobne programy realizuje się w Niemczech, Holandii i Szwajcarii. Dawno minęły czasy, kiedy polityka twardej walki z narkomanią promowana przez prezydenta Ronalda Reagana zyskiwała szeregi zwolenników. Jak mówi Ethan Nadelmann, dyrektor nowojorskiej organizacji Drug Policy Alliance, Stany Zjednoczone są w tej dziedzinie coraz dalej od Europy.

Nowa polityka Holandii nie jest jednak aż tak liberalna, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Marihuana będzie legalnie sprzedawana tylko do celów uśmierzenia bólu wywołanego ciężkimi chorobami. Ocenia się, że w ciągu pierwszego roku istnienia programu skorzysta z niego do 15 tysięcy osób. Znamienne jest jednak to, że państwa, które kształtowały swoją politykę wobec narkotyków, kierując się priorytetami USA, dziś są o wiele mniej do takiego działania skłonne. Europejczycy są coraz bardziej zdegustowani tym, co nazywają ekstremizmem Amerykanów - kampanią administracji Busha, głoszącą zero tolerancji dla przestępstw i narkotyków, konserwatyzmem w sprawach społecznych i kulturalnych, unilateralizmem w Iraku i niechęcią do przestrzegania traktatów oraz norm międzynarodowych drogich sercom Europejczyków: od porozumień ekologicznych po międzynarodowe trybunały karne.

- Panuje przekonanie [w Europie - red.], że nie można wymagać od innych, by stosowali się do postanowień traktatów, a samemu dowolnie wybierać te, które będzie się respektować - mówi Eugene Oscapella, prawnik z Ottawy specjalizujący się w międzynarodowych procesach narkotykowych. Sceptycyzm wobec postawy Ameryki przenosi się na wiele obszarów, w tym także na podejście do narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina


Właściwie nie wiem od czego zacząć. Ketamina to strasznie chaotyczny

narkotyk. Doświadczenie jest bardzo intensywne, ale ciężko cokolwiek o nim

powiedzieć ;). To jest coś odwrotnego do kwasa, po którym dostrzegamy

idealną harmonię i ciągłość tętniącego życiem świata który nas otacza,

miłość, pokój... K to wręcz śmierć, fragmentacja otaczającej nas

rzeczywistości, zamknięcie się w swoim świecie. K to ciągłe dygresje i

przeskakiwanie z tematu na temat. Teraz nie dziwię się treści raportu

  • Grzyby halucynogenne

Zacznijmy od tego, że od Psylocybiny to jeszcze nikt nie umarł.....nawet śmiem powiedzieć że są one zdrowe:))) Jeśli ktoś ma dobrze poukładane w głowie i w życiu to grzybki mogą mu jedynie pokazać prawdziwe oblicze i niezwykłą przejrzystość naszego świata i sprawić, że zaczynamy rozumieć rzeczy, które kiedyś były dla nas zagmatwane.




  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Piątkowy wieczór, pusty dom i wielka ciekawość nowych doświadczeń.

Po dość długiej przerwie od eksperymentowania (ponad 3 miesiące) wywołanej nieprzyjemnymi doświadczeniami na benzydaminie i faktem iż ulubione dotychczas DXM zostało zbadane przeze mnie na wszystkie sposoby, że przestało na mnie robić jakiekolwiek wrażenie, postanowiłam spróbować czegoś innego.