Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski na podst. CNN Health

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

123

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.

Wpływ konopi na zdrowie jamy ustnej

Dentystka Ellyce Clonan - cytowana przez CNN Health - nie ma wątpliwości, kiedy pacjent jest pod wpływem. "Czuję to po zapachu, a do tego dochodzą czerwone oczy i suchość w ustach" - mówi. Zdarza się, że chorzy otwarcie przyznają: "Tak się boję dentysty, że musiałem przyjść naćpany". Dla gabinetu to sygnał ostrzegawczy, bo - jak podkreśla Clonan - wielu ludzi nie kojarzy marihuany z realnym ryzykiem dla jamy ustnej, zwłaszcza jeśli sięga po nią często.

Dane z badań zaczynają układać się w niepokojący obraz. U użytkowników marihuany opisywano o 55 proc. większe ryzyko próchnicy i o 41 proc. wyższe ryzyko utraty zębów. Do tego dochodzą doniesienia o znacznie podwyższonym ryzyku nowotworów w obrębie ust. W jednej z analiz, opartej na zapisach szpitalnych, osoby z zaburzeniem używania konopi - czyli przyjmujące je codziennie i mające trudność z odstawieniem - były ponad trzy razy bardziej narażone na rozwój nowotworów warg i języka w kolejnych latach.

Raphael Cuomo, naukowiec biomedyczny i lekarz, wskazuje, że problem nie musi sprowadzać się tylko do samego dymu. "Nasze analizy sugerują, że sama ekspozycja na konopie wpływa na ryzyko raka jamy ustnej" - podkreśla. Jedna z hipotez dotyczy THC, składnika odpowiedzialnego za odurzenie. Może on osłabiać odpowiedź immunologiczną w tkankach nosa i jamy ustnej narażonych na dym. A gdy bariera obronna słabnie, wrażliwe struktury łatwiej ulegają podrażnieniom i uszkodzeniom.

Swoje dokłada też chemia spalania. W dymie z marihuany wykrywa się lotne związki zdolne drażnić śluzówkę. Cuomo zwraca uwagę na amoniak: "W dymie marihuany stężenie amoniaku było dwadzieścia razy wyższe niż w dymie tytoniowym".

Wspomina również o wyższych poziomach cyjanowodoru oraz o aminach aromatycznych, które bywają uznawane za potencjalnie rakotwórcze. Nawet jeśli nauka nadal dopina szczegóły, kierunek jest prosty: wdychanie czegokolwiek, co się pali, nie jest neutralne dla płuc ani jamy ustnej. Clonan ujmuje to dosadnie: "Wkładasz ogień prosto do ust".

Marihuana wpływa na znieczulenie

Osobny rozdział to bezpieczeństwo znieczulenia. Marihuana potrafi zmieniać reakcję organizmu na środki stosowane przed zabiegiem, a osoby używające jej regularnie lub w dniu procedury mogą potrzebować większych dawek i odczuwać silniejszy ból po wszystkim.

W stomatologii często podaje się preparaty z dodatkiem epinefryny, by zmniejszyć krwawienie i przedłużyć znieczulenie. Clonan ostrzega: "Marihuana została powiązana ze wzrostem ciśnienia i tętna". Jak dodaje dentystka, "konopie mogą nasilać lęk", a wtedy reakcje układu krążenia jeszcze łatwiej wymykają się spod kontroli.

Zwiększone ryzyko próchnicy

Dr Austin Le, ortodonta i badacz, podchodzi do tematu szerzej: "Obawiałbym się podawania jakiegokolwiek rodzaju znieczulenia osobom, które nie są w pełni trzeźwe lub są intensywnymi użytkownikami jakichkolwiek substancji". Wskazuje też na zachowania towarzyszące odurzeniu. "Użytkownicy konopi zwykle podjadają węglowodany i produkty z cukrem, a to czynniki zdecydowanie zwiększające ryzyko próchnicy" - mówi. Do tego dochodzi spadek motywacji do higieny, a więc rzadsze szczotkowanie i nitkowanie.

Kluczowym mechanizmem może być także suchość w ustach. Gdy ślina jest ograniczona, traci się naturalne "płukanie" jamy ustnej i buforowanie kwasów powstających po posiłkach. Clonan przypomina: "Ślina pomaga wypłukiwać płytkę nazębną i resztki jedzenia, zapobiega przywieraniu płytki i powstawaniu ubytków. Dlatego chcemy, aby jama ustna była pełna śliny, a nie wysuszona".

Eksperci podkreślają, że to wciąż obszar, w którym gabinety uczą się standardów postępowania. "To trochę niezbadany teren" - przyznaje Clonan. Dlatego coraz częściej proponuje, by w ankietach medycznych pojawiało się pytanie o marihuanę. "Chcemy, żebyście nam mówili, czy używacie, aby wizyta była bezpieczna" - tłumaczy. I dodaje, co można zrobić tu i teraz: dbać o szczotkowanie dwa razy dziennie, pić więcej wody, ograniczyć słodkie przekąski i wracać na kontrole co pół roku. Jak podsumowuje: "Pytamy o marihuanę z życzliwości i ze zrozumieniem. Nie oceniamy".

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Set: pozytywne nastawienie, ekscytacja i ciekawość nadchodzących doświadczeń. Setting: pokój akademika, znani od lat dobrzy towarzysze i przyjaciele.

Słowem wstępu, poniższy wpis, jest dwoma Trip Raportami. Pierwszy napisałem ja, autor tego bloga, drugi TR został spisany przez jednego z moich towarzyszy – Marka (imię zmyślone na potrzeby raportu). Razem zredagowaliśmy poniższy tekst, ponieważ dotyczy on jednego, wspólnego spotkania wraz z naszymi przyjaciółmi. Od razu wytłumaczę, skąd taka dokładność w opisywaniu doświadczeń w tekście mojego przyjaciela. Marek nagrywał całe nasze spotkanie na dyktafon, swój tekst pisał przesłuchując nagranie.

  • Ayahuasca


Doświadczenie : medytacja , łysiczki



Do spożycia ayahuascy przygotowywałem się kilka tygodni , chociaż jak teraz na to patrzę to pierwsze kroki przygotowań zrobiłem juz 3 lata temu . Rytuał zaplanowałem na pierwszego listopada w święto zmarłych i postanowiłem , że zrobię to w nocy w lesie - tak jak robią to szamani w dżungli .


  • MDMA (Ecstasy)

drug / dawka: 1x tableta E (piramidka)


miejsce: miasto - mieszkanie


czas: start ok 19 - koniec ok 24


doświadczenie: jeśli chodzi o E - średnio zaawansowany ;)

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Acodin zażywałem w życiu kilkanaście razy i nigdy nie przekroczyłem ilości 35 tabletek (1 opakowanie = 30 tabletek). Nigdy nie zjadałem także mniej niż 25 tabletek. Za każdym razem bania wchodziła w bardzo różnych odstępach czasu, od 40 minut do nawet 3 godzin. Także ich moc bywała różna, pomimo identycznej ilości zjadanych tabletek. Do dziś nie wiem od czego to zależy. Kilka pierwszych razów spędziłem na badaniu efektów podczas życiowych czynności. Śmiesznie się po tym chodziło, inaczej się mówiło, a wszystko było zadziwiające albo dziwne, odrealnione.