Pierwsze takie badania obaliły popularny mit

Mikrodawki LSD zyskały popularność jako potencjalna metoda leczenia ADHD, ale najnowsze badanie kliniczne wykazało, że ich skuteczność nie przewyższa placebo. Choć wiele osób wierzyło w poprawę koncentracji i samopoczucia, naukowcy nie znaleźli na to dowodów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rynekzdrowia.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

111

Mikrodawki LSD zyskały popularność jako potencjalna metoda leczenia ADHD, ale najnowsze badanie kliniczne wykazało, że ich skuteczność nie przewyższa placebo. Choć wiele osób wierzyło w poprawę koncentracji i samopoczucia, naukowcy nie znaleźli na to dowodów.

Mikrodawki LSD nie okazały się skuteczniejsze od placebo w leczeniu ADHD – informuje pismo "JAMA Psychiatry".

Mikrodawkowanie leków psychodelicznych polega na przyjmowaniu ich kilka razy w tygodniu w dawkach na tyle małych, aby nie powodowały one halucynacji. Choć istnieje powszechne przekonanie, że w przypadku ADHD może to poprawić samopoczucie, kreatywność i koncentrację - nie jest ono poparte przekonującymi dowodami. Niektóre badania sugerowały, że osoby stosujące mikrodawkowanie jako metodę leczenia ADHD zgłaszają poprawę objawów, ale opierały się na danych zgłaszanych przez samych pacjentów (badania obserwacyjne).

Pierwsze w historii randomizowane badanie kontrolowane mikrodawkowania LSD jako metody leczenia ADHD przeprowadzili Matthias Liechti z Uniwersytetu w Bazylei (Szwajcaria) i jego współpracownicy. Jak stwierdzili, przyjmowanie małych, powtarzanych dawek LSD (mającego działanie psychodeliczne) nie łagodzi objawów ADHD bardziej niż placebo.

W badaniu wzięło udział 53 dorosłych mieszkających w Holandii lub Szwajcarii, u których zdiagnozowano ADHD, i u których wystąpiły objawy od umiarkowanych do ciężkich. Dwudziestu siedmiu uczestników przyjmowało dawkę 20 mikrogramów LSD dwa razy w tygodniu. To sporo jak na mikrodawkę, ale nadal tylko jedna piąta dawki standardowej. Pozostałym podawano placebo.

Objawy ADHD były oceniane na początku badania oraz sześć tygodni później przy użyciu 54-punktowej skali (wyższe wyniki oznaczały cięższe objawy).

W obu grupach udało się uzyskać poprawę, przy czym po LSD wyniki spadły średnio o 7 punktów, ale w grupie placebo prawie o 9 punktów. Nie jest to znaczące różnica, co sugeruje, że mikrodawki LSD nie są skuteczniejsze od placebo.

Autorzy zastrzegają, że dawka LSD mogła nie być odpowiednia dla cierpiących na ADHD albo też powinno się przyjmować ten specyfik codziennie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Zielona łąka w sercu Borów Tucholskich; wspólny wyjazd w zgranej paczce 12 osób. Wszyscy już wcześniej brali MDMA i wprost nie mogą się doczekać, kiedy znowu ogarnie ich pluszowa miłość.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 1. Tu jest tak fajnie, a tam w pokrzywach tak śmiesznie, czyli MDMA.

   

  • N2O (gaz rozweselający)




autorzy: machabeus & yojoe





I. Podstawy







Tylko informujemy!





Nie popieramy używania N2O.

Podtlenek azotu, poza euforią i zakręconą jazdą, może wywoływać dezorientację lub przyprawić o mdłości. W najgorszym wypadku (przedawkowanie) może spowodować głupotę, a nawet może cię zabić.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

przyjemny wieczór w domku letniskowym pośrodku niczego, w pełni kobiece towarzystwo, trochę niezręczna atmosfera

Chcąc wykorzystać ostatnie ciepłe dni mijającego lata razem ze znajomymi wynajęliśmy domek letniskowy. Dwa piętra, duże patio, dookoła tylko las i jakieś zapomniane jeziorko - idealnie. Przyjechałam na miejsce w sumie nieprzygotowana na żadne ekscesy, zabrałam tylko jakieś mięso na grilla i sałatkę. Porzuciłam nawet chęć wzięcia wina, bo byłam w trakcie odstawiania wszystkich używek (robię sobie taki detox raz na jakiś czas). Na miejscu zebrało się łącznie pięć dziewczyn, kilka z nich miało się pojawić z chłopakami, ale finalnie nie przyjechali (i dobrze).

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.