Otworzył w mieście sklep z narkotykami. "Chciał poświęcić się w słusznej sprawie"

W Vancouver na zachodzie Kanady otwarty został sklep jawnie sprzedający narkotyki: kokainę, heroinę, metamfetaminę i MDMA. Jego właściciel został w niespełna dobę zatrzymany przez policję. Twierdzi jednak, że była to część planu, a do otwarcia sklepu zainspirował go jego przyrodni brat, który zmarł z powodu przedawkowania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kgo//mm | TVN24

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

144

W Vancouver na zachodzie Kanady otwarty został sklep jawnie sprzedający narkotyki: kokainę, heroinę, metamfetaminę i MDMA. Jego właściciel został w niespełna dobę zatrzymany przez policję. Twierdzi jednak, że była to część planu, a do otwarcia sklepu zainspirował go jego przyrodni brat, który zmarł z powodu przedawkowania.

Mobilny sklep o nazwie The Drug Store pojawił się 3 maja w dzielnicy Downtown Eastside w Vancouver, a o jego otwarciu napisał portal Vice. Jak podkreślono, to część kanadyjskiego miasta, w którym odnotowano w ostatnim czasie wiele przypadków przedawkowania narkotyków.

Sklep z narkotykami

Na udostępnionych przez Vice zdjęciach widać, jak na stojących przed wejściem do sklepu żółtych tablicach umieszczony został cennik informujący wprost, jakie narkotyki i w jakiej cenie są sprzedawane. W ofercie znalazły się kokaina, heroina, metamfetamina oraz MDMA. Zaznaczono na nich, że zakupu dokonać mogą wyłącznie dorośli oraz że obowiązuje limit 2,5 grama każdego z kupowanych narkotyków na osobę. Na zdjęciach pozuje także mężczyzna, który otworzył sklep - Jerry Martin. Według portalu, chciał on zapewnić okolicznym mieszkańcom dostęp do bezpiecznych, przetestowanych pod kątem obecności fentanylu narkotyków.

W czwartek, czyli dzień po otwarciu sklepu, policja poinformowała o zatrzymaniu Jerry'ego Martina. W komunikacie przekazano, że mężczyzna trafił do aresztu po tym, jak "zaczął sprzedawać kokainę, crack, metamfetaminę i heroinę z mobilnej przyczepy zaparkowanej w pobliżu ulic Main i Cordova". "Wspieramy działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa osób zażywających narkotyki (...) Nadal jesteśmy jednak zobowiązani do tego, by ścigać osoby handlujące narkotykami" - wyjaśniono w cytowanym przez Vice piśmie.

Uściślono w nim również, że niedługo później zatrzymany został warunkowo zwolniony z aresztu za kaucją. Wśród warunków zwolnienia jest m.in. zakaz powrotu do dzielnicy, w której otworzył wcześniej swój sklep. W komunikacie nie wspomniano natomiast o żadnych zarzutach. Kanadyjczyk miał już na koncie wyrok za sprzedaż marihuany.

Sprzeciw wobec "toksycznych narkotyków"

W przeprowadzonej jeszcze przed zatrzymaniem rozmowie z Vice Jerry Martin zaznaczył, że trafienie do aresztu było częścią jego planu, ponieważ "chciał poświęcić się w słusznej sprawie". Dlatego zaparkował swoją przyczepę tuż obok policyjnego radiowozu. Dodał, że do otwarcia sklepu z "bezpiecznymi" narkotykami zainspirował go jego przyrodni brat, który zmarł w 2022 roku z powodu przedawkowania.

Mężczyzna wyjaśnił, że jego działanie było wyrazem sprzeciwu wobec zawartej w kanadyjskiej konstytucji narkotykowej prohibicji, która jego zdaniem kreuje podaż na "toksyczne narkotyki zabijające Kanadyjczyków". "(Martin - red.) Twierdzi, że przepisy uniemożliwiające bezpieczną sprzedaż narkotyków doprowadzają do zgonów w wyniku zatrucia i są sprzeczne z Kartą Praw i Swobód" - napisał prawnik mężczyzny, Paul Lewin, w cytowanym przez portal liście.

Fentanyl w USA

W ostatnich latach nie tylko w Kanadzie, ale również w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba zgonów młodych ludzi, którzy przedawkowali narkotyki. Za wiele takich przypadków odpowiada mieszany z innymi substancjami fentanyl. Fentanyl jest substancją wyjątkowo silnie uzależniającą, nawet 50 razy bardziej niż heroina. Należy do grupy opioidów, jest silniejszy niż morfina. Tak silne działanie jest zasługą tego, że znacznie łatwiej rozpuszcza się w tłuszczach i szybciej przenika do mózgu.

Fentanyl wykorzystuje się w ograniczonym stopniu w medycynie, głównie w anestezjologii, jako silny środek przeciwbólowy. Dla człowieka śmiertelna jest dawka już dwóch miligramów tej substancji. W USA tylko w 2022 roku na skutek przedawkowania narkotyków zmarło ponad 100 tysięcy Amerykanów. Aż dwie trzecie tych tragedii związanych było z przedawkowanie fentanylu.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Spaniały Polski... (niezweryfikowany)

Nieźle się tam bawią...
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Tabaka

Dobry nastrój i pozytywne nastawienie. Miły wieczór w gronie przyjaciół.

 

Jedno jest pewne, to była sobota. Od rana ekscytowałem się nowym doznaniem i nie mogłem doczekać się mojej pierwszej degustacji. Piękna Księżniczka zaprosiła mnie na kolację z kodeiny, więc kupiłem 2 paczuszki antidolu, wsiadłem na konia i pojechałem na jej dwór. Koło godziny 18:00 wypiłem butelkę Gingersa, a o 19.00 zjadłem parę kawałków vegan pizzy, którą przyrządziła (z moją niewielką pomocą) Księżniczka.

  • Ketamina


Ten tekst jest pisany o godzinie 20.20, o godzinie 18.15

zarzucilem ketamine, mam jeszcze resztke fazy. Narazie prawie

nie napisalem niczego, a juz odechcewa mi sie pisac :( (a moze

to syndrom amotywacyjny mnie dopadl :) ). Zauwazylem ze wszyscy

na forum ktorzy chcieli wziasc ketamine zawsze ja probowali

podwedzic itp. Moim zdaniem do weterynarza trzeba podejsc ze

sprytem. Nalezy wymyslic jakas wkrete, np. mowisz ze jestes

  • Marihuana


Ach, życie jest słodkie. Albo Ech, życie jest gorzkie. Albo oba naprzemian. Tak mi sie wydaje :)




Wakacje po maturze długo będe pamiętał, jak wszystkie zresztą odkąd jako młody szczurek poczułem pierwszy raz zapach trawy...A potem przydusiła mnie w płucach.



O czym to ja miałem...


  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Od A do Z, prawie w każdej okoliczności zdarza mi się zapalić, jak to nałogowemu.

Paliłem ją zawsze, kiedy czułem się samotny. Na początku dawała taki miły masaż ciała, głowa stawała się jakby napęczniałym balonem przyjemności, ciało rozchodziło się w takiej ekstatycznej fali spokoju, stawało delikatne i miłe. Każde zapalenie wiązało się z szybciej bijącym sercem ( z podjary) jeszcze przed wzięciem pierwszego bucha. Potem kopcenie lufki i ściąganie mini chmurek... tak to było na początku. Jedna czy dwie lufki potrafiły mnie już tak zapierdolić, że miałem ostre i w chuj kolorowe wizje po zamknięciu oczu.