Wiek: 20lat
Dawka: Mały blancik zwinięty na szybko. Ja wiem jak duży? Jakieś 5 machów z niego było, chyba nie więcej.
Doświadczenie: etanol, tytoń (fajki i tabaka), herbata, yerba, kawa, konopie, dekstrometorfan, LSD, ecstasy, 2C-E
Terapie oparte na substancjach psychodelicznych zostały uznane przez rząd australijski za potencjalnie ratujące życie. Przełomowa decyzja Australian Therapeutic Goods Administration (TGA) umożliwi psychiatrom przepisywanie psylocybiny i MDMA już od lipca tego roku na zespół stresu pourazowego i depresję lekooporną.
Terapie oparte na substancjach psychodelicznych zostały uznane przez rząd australijski za potencjalnie ratujące życie. Przełomowa decyzja Australian Therapeutic Goods Administration (TGA) umożliwi psychiatrom przepisywanie psylocybiny i MDMA już od lipca tego roku na zespół stresu pourazowego i depresję lekooporną.
Decyzja ta zbiegła się w czasie z informacją o podpisaniu przez Uniwersytet Swinburne umowy na badania kliniczne o wartości 5 milionów USD z Woke Pharmaceuticals, na zbadanie psylocybiny pod kątem leczenia depresji lekoopornej - największego badania naukowego tego typu w Australii.
Jak wskazuje w oficjalnym komunikacie TGA obecnie brak jest “opcji leczenia pacjentów z określonymi, opornymi na leczenie chorobami psychicznymi. Oznacza to, że psylocybina i MDMA mogą być stosowane terapeutycznie w kontrolowanych warunkach medycznych”. Środki zawierające substancję psychodeliczną - psylocybinę będą kwalifikować się do wypisywania na receptę w leczeniu pacjentów z zespołem stresu pourazowego oraz MDMA (3,4-metylenodioksymetamfetamina) będą dostępne dla pacjentów cierpiących na depresję lekooporną.
TGA podkreśla, że pacjenci będą potrzebować specjalistycznej kontroli podczas terapii. Oznacza to, że konieczne będzie odpowiednie przeszkolenie lekarzy, aby zrozumieli protokoły postępowania i standardy bezpieczeństwa wymagane dla pacjentów pod wpływem środków psychedelicznych. Petra Skeffington, profesor psychologii klinicznej na Murdoch University, zauważyła w wywiadzie dla The Guardian, że odpowiednie szkolenie wykwalifikowanych terapeutów jest koniecznością.
Ta przełomowa decyzja czyni Australię pierwszym krajem na świecie, który udostępnia tego typu terapie ogółowi społeczeństwa, dla każdego, u kogo zdiagnozowano te zagrażające życiu choroby.
Chociaż jest to ogromna wygrana dla pacjentów w potrzebie, decyzja ta jest również ogromnym zwycięstwem lekarzy zajmujących się zdrowiem psychicznym, którzy skorzystają z rosnącej liczby weryfikowalnych, recenzowanych danych, które z pewnością rozkwitną dzięki tej decyzji.
Badania nad skutecznością terapii opartych na psychodelikach pokazują, że ich zastosowanie jest szerokie. Naukowcy potwierdzili również skuteczność leczenia uzależnień, m.in. od alkoholu dzięki zastosowaniu psylocybiny. W połączeniu z psychoterapią, zmniejszają intensywne picie średnio o 83% u badanych pacjentów. Dotyczy to grupy osób z silnym uzależnieniem od alkoholu. Badanie z NYU Grossman School of Medicine pokazują, że w okresie 8 miesięcy od rozpoczęcia leczenia, ci, którym podano psylocybinę, zredukowali intensywne spożycie alkoholu o 83% w stosunku do sytuacji przed rozpoczęciem badania. Tymczasem ci, którzy otrzymywali leki przeciwhistaminowe, zakończyli badanie wynikiem 51% ograniczenia spożycia. Badanie również wykazało, że 8 miesięcy po pierwszej dawce prawie połowa (48%) osób, które otrzymały psylocybinę, całkowicie przestała pić w porównaniu z 24% grupy z placebo.
Wiek: 20lat
Dawka: Mały blancik zwinięty na szybko. Ja wiem jak duży? Jakieś 5 machów z niego było, chyba nie więcej.
Doświadczenie: etanol, tytoń (fajki i tabaka), herbata, yerba, kawa, konopie, dekstrometorfan, LSD, ecstasy, 2C-E
Po przeczytaniu raportu https://neurogroove.info/comment/9607#comment-9607 postanowiłem sam przeprowadzić eksperyment. Jako, że marihunaen on dłuższego czasu nie jaram (rok ponad) to myślę, że wynik jest jak najbardziej prawdziwy.
Set: Trudny okres w życiu, dużo stresu, bardzo częste myśli samobójcze, natrętne i raczej pesymistyczne przemyślenia o świecie i śmierci. Nastawienie do grzybów było pozytywne i przeważała duża ciekawość, ale zważając na mój stan psychiczny, było też wiele niepewności i obaw. Setting: dom dwóch znajomych, przyjazne otoczenie, na środku ustawiony duży, kolorowy abstrakcyjny obraz, który traktowaliśmy jako punkt odniesienia; jedna osoba, której wcześniej nie znałem i jeden trip sitter, który cały czas był trzeźwy.
Całe moje doświadczenie z substancjami psychoaktywnymi zamykało się do tej pory na THC oraz etanolu, ale od dłuższego czasu chciałem spróbować grzybków i LSD. Kiedy więc mój znajomy (nazwę go tutaj H.) powiedział, że zamówił growkit i właśnie szykują się do suszenia drugiej partii grzybów, od razu powiedziałem, żeby brali mnie pod uwagę, kiedy będą chcieli je testować. Parę dni temu dostałem wiadomość, że mam wpadać, bo dzisiaj będzie ten dzień. Szybko zjawiłem się w domu H. Na stole zobaczyłem wagę i całe pudełko pięknie ususzonych grzybów.
Słoneczny dzień, koniec lipca, boisko koło szkoły ok. 10 osób. Palących czworo.
Cząstka boga to inaczej jeden z wielu rodzajów dopalaczy, popularny i taniy w miejscu w którym mieszkam.