Posiadacz LSD ugryzł policjanta

Do zdarzenia doszło w Kołobrzegu przy ulicy Frankowskiego. Patrol policji interweniował do osób spożywających alkohol w miejscu publicznym...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Szczecin

Odsłony

743

Do zdarzenia doszło w Kołobrzegu przy ulicy Frankowskiego. Patrol policji interweniował do osób spożywających alkohol w miejscu publicznym.

Jeden z legitymowanych mężczyzn był pobudzony, zaczął zachowywać się agresywnie w stosunku do funkcjonariuszy i wyzywać ich. W czasie zatrzymania ugryzł jednego z
policjantów w rękę. Już po obezwładnieniu policjanci znaleźli u agresora LSD.

Po przeszukaniu jego mieszkania zabezpieczono także tabletki extasy. Mężczyzna już usłyszał zarzuty posiadania narkotyków i znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza.

Grozi za to kara do trzech lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 6.6 (5 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Właściciel pogryzł psa :)
ZX

Tak to często jest, że jak się ekipa napierdoli, i policja tylko przechodzi i nawet się nie czepia, to zawsze znajdzie się jakiś ciul co do nich podbije i zacznie się z nimi bić albo przeklinać. Wtedy pełna interwencja, przeszukanie itp. Jebać takich cweli.
Zajawki z NeuroGroove
  • N2O (gaz rozweselający)

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie w stosunku do nadchodzącego tripa. Sam w mieszkaniu.

Zakładam swoje ulubione bokserki z myszką Miki.
Czuję się taki męski.
Jestem w nich niczym superbohater.
Narkotyk już powoli wchodzi. Stopniowo zaczyna mnie smyrać swoimi niematerialnymi mackami po odbycie świadomości.
Tra ta ta, muzyka gra
Skaczę. Skoczno mi.
Podaj mi moje sandały,
Znaczy narty. Ale bym chciał w stanie upojenia deksem
Wyjebać się na nartach. Achhh.
Czuję się jak Adam Małysz.

  • Bad trip
  • Kodeina

mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)

Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?

  • LSD-25


Start :



Wieczor zapowiadal sie mily i spokojny, ksiezyc na niebie jasno swiecil i "nadszedl czas aby dotknac nieznanego"
.... to znaczy moze lekko znanego / ale z cala pewnoscia byl to moj 1-szy kwasik i zdecydowalem
dobrze sie nastawic do niego ...



Byla pelnia, poswiata ksiezycowa dawala jasne i wyrazne swiatlo, chociaz wokol "zaroweczki nocnej"
piekne swiatlo sie rozpraszalo dajac naprawde niesamowity efekt lekko rozmytej bialej poswiaty.



Otoczenie :